Kończy się rok, więc spróbujmy go podsumować. Niech to będzie próba bardzo osobista, a odnosząca się do spraw religijnych. Zwróćmy uwagę na naszą wiedzę religijną, tzn. na znajomość Pisma Świętego, nauki Kościoła, pieśni religijnych, modlitw, prawd wiary, liturgii, świąt kościelnych. Krótko mówiąc, tego wszystkiego, co wiemy na temat naszej religii.
Jeśli ktoś chodzi do kościoła w każdą niedzielę i słucha kazań, to przez cały rok wysłuchuje ich średnio około pięćdziesięciu. Jeśli ktoś ma np. 50 lat, to wysłuchał ich w swoim życiu około 2000. Trzeba do tego doliczyć jeszcze katechizację, rekolekcje, lektury, pisma katolickie, audycje religijne itp. Mimo wszystko nie spędzamy tak mało czasu w kościele, jakby się mogło wydawać. Istnieje jednak pogląd wśród badaczy religijności, że znajomość prawd Bożych, Pisma Świętego, pieśni religijnych, historii Kościoła jest niestety (mówiąc delikatnie) zbyt skromna u wielu katolików w stosunku do tego, co uczy Kościół. Być może Kościół nie potrafi nauczać, albo katolicy nie potrafią, czy też nie chcą się nauczyć. Należy przypuszczać, że prawda jest gdzieś pośrodku. Tak czy inaczej musi budzić żywy niepokój fakt, że nawet najbardziej podstawowe rzeczy ludziom się mieszają. A przecież prawdziwa pobożność musi iść w parze z wiedzą, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
Zawsze, kiedy czytam Ewangelię na temat niewiasty kananejskiej, rodzi się we mnie pytanie, w jaki sposób Bóg działa w naszym życiu. Czasami chcielibyśmy, żeby działał spektakularnie. On jednak działa zupełnie inaczej. Niejednokrotnie nie tylko nas nie wywyższa, ale także sobie znanym sposobem działania wypróbowuje nas przez swego rodzaju poniżenie. Kobieta kananejska, która przyszła błagać o zdrowie dla swojej córki, mogła się poczuć urażona, mogła odejść od Jezusa i wrócić do swojej córki. Mogła powiedzieć: ten Jezus, o którym słyszałam, na pewno nie pochodzi od Boga, bo On nie postąpiłby ze mną w taki sposób. Kobieta jednak nie poddała się, gdy Jezus powiedział do niej: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Wiara tej kobiety sięgała znacznie głębiej niż fałszywe poczucie własnej wartości. Ze względu na zdrowie swojej córki była gotowa na wszystko, mogłoby się wydawać, że nawet na upokorzenie przez samego Boga. Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”. To nagroda za jej postawę.
W każdym spotkaniu, także takim, które zakłóca nasze plany, trzeba otworzyć oczy i serce na to, co Bóg chce nam powiedzieć - wskazał Leon XIV przed modlitwą Anioł Pański w Castel Gandolfo. Komentując Ewangelię o kobiecie kananejskiej, Papież zachęcił Kościół, by pozwalał się zaskakiwać działaniu Boga i niósł pokój Chrystusa poza już wytyczone granice.
Ojciec Święty, komentując niedzielną Ewangelię, zatrzymał się nad postacią kobiety kananejskiej, która prosi Jezusa o pomoc dla swojej córki. Choć nie należała do narodu wybranego, rozpoznała w Nim Mesjasza i z determinacją zabiegała o uzdrowienie dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.