Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Wspomnienie o śp. ks. prał. Janie Abramskim

Niedziela szczecińsko-kamieńska 13/2013, str. 6

[ TEMATY ]

rocznica

Ks. Robert Gołębiowski

Uroczysta Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Choszcznie pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi

Uroczysta Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Choszcznie pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W życiu każdego człowieka niezwykle ważną rolę odgrywają autorytety - moralne wzory osobowości i charakteru. Do szczególnej grupy osób będących wzorem postępowania należą bez wątpienia duchowni. Nasza archidiecezja w ciągu swojej powojennej historii doczekała się wielu godnych kapłanów, których heroiczna postawa zapamiętana została przez wiernych oraz staje się dla wszystkich wyznacznikiem naśladowania ich w swoim życiu. Taką historyczną postacią jest śp. ks. prał. Jan Abramski - przez 32 lata dziekan choszczeński i proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP.

Przypomnimy krótko dzieje życia ks. prałata, które naznaczone są niezwykłymi wydarzeniami i postawą niezłomnego kapłana, wychowawcy młodzieży, Ojca dla kilku pokoleń księży pochodzących z Choszczna. Jest to skarbnica dziedzictwa, która na zawsze pozostanie dla nas nieocenionym darem jego człowieczeństwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Urodził się 1 czerwca 1922 r. w miejscowości Łaś k. Makowa Mazowieckiego. Od 1942 r. pracował w Niemczech, skąd uciekł i trafił do oddziału partyzanckiego Armii Krajowej. Tuż po wojnie pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej w Małej Turze k. Działdowa. Jednak łaska powołania kapłańskiego była w nim silniejsza. W 1947 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. Święcenia kapłańskie przyjął 31 maja 1953 r. Jako wikariusz pracował w Zielonej Górze, Myśliborzu i Kłodawie. W 1955 r. po raz pierwszy przyszło mu pracować w Choszcznie, rok później jako proboszcz posługiwał w Trzebieży. W Choszcznie ponownie pojawił się w 1967 r., przejmując funkcję proboszcza maryjnej parafii. Jako znany i ceniony restaurator obiektów sakralnych podjął prace mające na celu odbudowę wieży kościoła i remontu starej plebanii. W późniejszych latach ukończył studia na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, został także na 19 lat dziekanem dekanatu Choszczno, mianowany został także kanonikiem szczecińskiej kapituły katedralnej, a 22 grudnia 1977 r. otrzymał godność prałata - kapelana Jego Świątobliwości. Dzięki staraniom ks. prałata w 1985 r. utworzona została w druga parafia pw. św. Jadwigi. Niezwykle ważnym wydarzeniem było utworzenie 8 grudnia 1993 r. w Choszcznie sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, o co tak gorliwie zabiegał ks. prał. J. Abramski. W 1998 r. przeszedł na emeryturę, czynnie jeszcze wspomagając swoją posługą parafię. Ks. prał. J. Abramski zmarł 23 lutego 2003 r. w Szczecinie, pogrzeb odbył się 26 lutego i jak wszyscy zgodnie oceniają był największym w powojennej historii miasta.

23 lutego minęła 10. rocznica śmierci ks. prałata. Z tej okazji w Choszcznie odbyły się rocznicowe, wspomnieniowe obchody, które zgromadziły wielu zacnych gości, przyjaciół ks. prał. Jana oraz jego wychowanków. Spotkanie w Choszcznie, które miało miejsce 7 marca, rozpoczęło się od wzruszającej wizyty na cmentarzu, gdzie przy grobie zmarłego ks. prałata zgromadziły się rzesze wiernych i księży, a modlitwie za zmarłego przewodniczył abp Andrzej Dzięga. Następnie wszyscy zgromadzeni na zaproszenie ks. kan. Grzegorza Suchomskiego, dziekana dekanatu, udali się do Choszczeńskiego Domu Kultury, gdzie miało miejsce bardzo cenne w swojej warstwie historycznej sympozjum naukowe. Wygłoszono cztery konferencje, które zgromadzonym przedstawicielom różnych grup społecznych w tym także młodzieży szkół średnich z Choszczna przybliżyły dawne dzieje miasta, regionu, a nade wszystko biografię ks. prał. J. Abramskiego, w tym również znaczenie utworzenia w kościele Mariackim sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Prelegentami sympozjum byli najpierw: dr Grzegorz Brzustowicz, który zapoznał wszystkich z najdawniejszą historią Choszczna i tutejszymi tradycjami sakralnymi. Kolejnym mówcą był ks. dr hab. Grzegorz Wejman, prof. US, który skoncentrował się na historii parafii Narodzenia NMP od jej powstania w 1908 r. aż do utworzenia sanktuarium. O historii powstania sanktuarium, rozwijającym się kulcie i wszystkich aspektach związanych z jego funkcjonowaniem oraz owocach zanoszonej tutaj modlitwy, mówił następnie ks. kan. Grzegorz Suchomski, kustosz sanktuarium. Ostatni zaś mówca, Tomasz Jabłecki, zapoznał zebranych z życiorysem ks. prałata, akcentując szczególnie okres pracy duszpasterskiej w Choszcznie.

Ukoronowaniem podniosłych obchodów wspomnieniowych była uroczysta Msza św. koncelebrowana przez 20 kapłanów w kościele Mariackim pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi. Na wstępie Eucharystii odczytano list - przesłanie abp. Józefa Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wielkiego przyjaciela ks. prał. J. Abramskiego, który przekazał słowa łączności w modlitwie oraz osobiste wspomnienia spotkań z ks. prałatem. Metropolita Szczecińsko-Kamieński w słowie Bożym wzruszająco przypomniał postać zmarłego ks. prałata, akcentując jego wybitne dokonania w pracy duszpasterskiej oraz na polu konserwacji zabytków sakralnych, jak i umiłowania Ojczyzny. Wypełniona wiernymi monumentalna świątynia w Choszcznie podkreśliła wielką cześć i miłość do ks. prał. Jana Abramskiego, jaka pozostała we wszystkich choszczeńskich sercach.

2013-03-28 12:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: 10 tys. osób uczestniczyło w obchodach 1. rocznicy Światowych Dni Młodzieży

[ TEMATY ]

rocznica

Kraków

ŚDM w Krakowie

wikipedia.pl

Tauron Arena Kraków

Tauron Arena Kraków

Około 10 tys. młodych ludzi uczestniczyło w pierwszym dniu obchodów 1. rocznicy Światowych Dni Młodzieży, które pod hasłem „Młodość – projekt życia” 29 lipca odbyły się w Tauron Arenie w Krakowie. W trakcie wydarzenia po raz pierwszy została wręczona nagroda Metropolity Krakowskiego, której celem jest uhonorowanie młodych ludzi, którzy aktywnie włączają się w życie Kościoła i służbę na rzecz drugiego człowieka.

Wydarzenia miały charakter duchowy i artystyczny. W trakcie spotkania odbyły się warsztaty rozwojowe, których celem jest zachęta młodzieży do dalszej działalności w swoich środowiskach po ŚDM. W obchodach uczestniczył m. in. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, bp Damian Muskus OFM, były koordynator generalny przygotowań do ŚDM w Krakowie, a także kapłani archidiecezji krakowskiej i wolontariusze ŚDM. Obecny był także minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak oraz Beata Kempa, szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego piszemy C+M+B na drzwiach i okadzamy domy?

2026-01-05 19:56

[ TEMATY ]

święto Trzech Króli

Epifania

C+M+B

AI

Litery na drzwiach, zapach kadzidła i barwne orszaki, przechodzące ulicami miast i wiosek – tak w wielu miejscach w Polsce wygląda 6 stycznia. O znaczeniu kredy, kadzidła i napisu C+M+B w kontekście uroczystości Objawienia Pańskiego opowiada ks. dr Stanisław Szczepaniec, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego i konsultor Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Choć dziś najczęściej mówimy „Trzech Króli”, pierwotnie 6 stycznia Kościół wspominał trzy wydarzenia: pokłon Mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie oraz cud w Kanie Galilejskiej. Wszystkie wskazywały na Jezusa jako na obiecanego Mesjasza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję