Odnowa przemienia. Odnawianie się raduje. Choć - cały w tym ambaras, żeby obie sprawy realizowały się naraz - i odnowa nastąpiła, i przemiana trwała. A tu? Kobieto, na co dzień nawet pobożna, i ty, bracie mężczyzno, ze swoimi przekleństwami, brzydotą…Odnowa była, a przemiana nie nastąpiła - nawet po spowiedzi wielkanocnej czy misyjnej. Poprawa nie zawsze trwa długo, jeśli się nie czuwa. A jesteśmy niestali… Czasem przez całe życie mówimy te same grzechy. Jeszcze przed spowiedzią mówisz: - A po co znowu pójdę do spowiedzi, jak zawsze to samo… Albo: - Ja mam takie powszednie i powszechne grzechy… Lepiej miej powszednie niż powszechne - powiadam - bo to już byłoby za dużo. Pouczam: - Właśnie dlatego idź do spowiedzi… I dobrze, że masz te same - powszednie grzechy, a nie ciągle inne… Słyszę: - A dlaczego tak ksiądz mówi, że to dobrze? Odpowiadam: - Lepiej mieć te same, czyli te dwie lub trzy małe słabości, niż przy każdej spowiedzi inne - uzbierałoby się tego mnóstwo. Łatwiej poradzić sobie z jednym czy z drugim grzechem niż z całym bagażem zła. Pragnienie odnowy jest bardzo dobrą sprawą. Pragnienie przemiany jest jeszcze lepsze! Ale już celem i owocem odnowy i przemiany jest - trwanie.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.