Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Jestem 58-letnią panną, samotną i niezależną rencistką. Osobą szczerą i uczciwą, wierzącą i praktykującą. Mieszkam na wsi. Lubię przyrodę i zwierzęta, cenię ciepło domowego ogniska. Mam różnorodne zainteresowania. Chciałabym się zaprzyjaźnić z osobą samotną, miłą i wrażliwą, najchętniej z woj. lubelskiego.
5507. Maria z woj. świętokrzyskiego
Mam 61 lat. Jestem praktykującą katoliczką. Pragnę poznać kogoś biednego, ale bogatego sercem. Jestem samotna, nie mam rodziny i przez to ciężko mi w życiu.
Kawaler, lat 50, któremu doskwiera samotność, chciałby stworzyć ognisko domowe. Jestem praktykującym katolikiem z wykształceniem średnim. Lubię góry, wycieczki rowerowe, muzykę, dobry film, książkę, operetkę. Interesuję się sportem.
5509. Jerzy z Mazowieckiego
Mieszkam na wsi, jestem osobą spokojną i pogodną, mam 49 lat i jestem kawalerem. Moim największym problemem jest samotność. Wiem, że wśród czytelników „Niedzieli” są osoby uczciwe i szlachetne. Chciałbym, by napisała do mnie osoba, której też jest smutno w życiu. Razem można życie zmienić na lepsze. Czekam z nadzieją.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Aleksandra
Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.
Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.
Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.