Reklama

Niedziela Lubelska

Droga krzyża

48. Dni Duchowości w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II poświęcone były życiu i dziełu św. Edyty Stein.

2026-05-09 04:21

Archiwum abp. S. Budzika

Pomnik w Kolonii ukazuję św. Edytę Stein w potrójnej roli.

Pomnik w Kolonii ukazuję św. Edytę Stein w potrójnej roli.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O roli umysłu w życiu duchowym wyjątkowej żydowskiej kobiety i filozofki, która po konwersji na katolicyzm została mniszką w Karmelu, mówili m.in. prymas Łotwy abp Zbigniew Stankiewicz i karmelita o. prof. Christof Betschardt z Rzymu. Do refleksji nad tematem poznania Boga i drogi wskazanej przez św. Teresę Benedyktę od Krzyża, zaprosili kierownik Sekcji Teologii Duchowości KUL ks. prof. Jan Miczyński oraz dziekan Wydziału Teologii KUL ks. prof. Przemysław Kantyka. Przytaczając słowa św. Jana Pawła II, ksiądz dziekan podkreślił, że św. Edyta Stein to postać niezwykła, która zrozumiała, że „miłość Chrystusa i wolność człowieka są ze sobą splecione, a prawda i miłość potrzebują się nawzajem”. Jak wskazał, jako filozof dążąca do poznania Boga za pomocą umysłu z miłością przeszła drogą krzyża i stała się dla świata wielką nauczycielką wiary.

W wykładzie pt. „Co przez ‘Mądrość Krzyża’ Edyta Stein podpowiada współczesnemu człowiekowi”, abp Zbigniew Stankiewicz zwrócił uwagę, że współczesna cywilizacja Zachodu unika wszystkiego, co wiąże się z cierpieniem i śmiercią. To, co nieusuwalne z ludzkiego życia, zostaje wypchnięte na margines świadomości i zastąpione apoteozą piękna i sukcesu. Mimo unikania szeroko pojętego krzyża, dramatycznie wzrastają statystyki samobójstw, depresji, leków i zaburzeń psychicznych. Rozum i zaawansowana technika nie są bowiem w stanie rozwiązać egzystencjalnych problemów i odpowiedzieć na pytania o ostateczny sens życia człowieka. Według św. Edyty Stein każdy człowiek posiada głębię, w której mieszka Bóg, a najważniejszym powołaniem jest odnalezienie Boga i zjednoczenie z Nim przez miłość. – Mądrość krzyża św. Edyty Stein niesie kilka kluczowych wskazań: cierpienie i kryzys nie muszą być ślepą uliczką, ale mogą stać się drogą oczyszczenia i spotkania z Bogiem; droga przez krzyż nie niszczy człowieka, ale przywraca sens życia i otwiera na głębię transcendencji – powiedział abp Stankiewicz. – W epoce pustki i lęku jej przesłanie pozostaje niezwykle aktualne: tylko ten, kto odważy się stracić życie dla Boga, naprawdę je zachowa – podkreślił.

Jednym z uczestników konferencji był abp Stanisław Budzik. Metropolita przywołał swoją wizytę w Kolonii. – To właśnie tam św. Edyta Stein ostatecznie „zamknęła” wcześniejsze życie jako filozof i rozpoczęła drogę całkowitego oddania Bogu w Karmelu. Można powiedzieć, że Kolonia była miejscem jej wewnętrznego przejścia od świata akademickiego do życia ukrytego – powiedział. Wskazując na znajdujący się tam wyjątkowy pomnik świętej, ukazującej ją w potrójnej roli jako żydowską dziewczynę, poszukującą prawdy filozofkę i oddaną Bogu zakonnicę, która została zamordowana przez Niemców w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, podkreślił: - „Pomnik jest symbolem duchowej przemiany i drogi krzyża, która zaprowadziła ją do świętości”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Wierność Jezusowi może kosztować

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Dz 16 przenosi misję Pawła w głąb Azji Mniejszej, do Derbe i Listry. W tych miastach wcześniej powstały wspólnoty złożone z wierzących pochodzenia pogańskiego. Wtedy pojawia się Tymoteusz. Jego matka jest Żydówką, która przyjęła wiarę. Ojciec jest Grekiem. Ten szczegół odsłania realia diaspory i rodzin mieszanych. Tymoteusz zna wiarę Izraela przez matkę. Miejscowi Żydzi wiedzą jednak, że nie został obrzezany.
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję