Reklama

Niedziela Kielecka

Św. Józef Rzemieślnik w Ojcowie

Kto z nas nie był w uroczym Ojcowie, choćby ze szkolną wycieczką? Zbudowany nad wartkim nurtem Prądnika, utrzymany w tzw. szwajcarsko-ojcowskim stylu kościół zwany Kaplicą na Wodzie ma za patrona św. Józefa Rzemieślnika

Niedziela kielecka 29/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

parafia

św. Józef

T.D.

Zakopiańsko-ojcowskie klimaty wnętrza Kaplicy na Wodzie

Zakopiańsko-ojcowskie klimaty wnętrza Kaplicy na Wodzie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy fakt zbudowania oryginalnej budowli przez okolicznych rzemieślników mógł mieć wpływ na taki wybór patrona? Ku tej opinii przychyla się ks. Stanisław Langner, proboszcz młodej, bo istniejącej dopiero od 2008 r. parafii Ojców-Grodzisko. Wyjaśnia, że dość długo Kaplica na Wodzie nie posiadała osobnego tytułu, choć była konsekrowana już 11 czerwca 1902 r. W aktach Archiwum Diecezjalnego w Kielcach można znaleźć informację, że za patronkę uważano Matkę Bożą Wspomożycielkę Wiernych, choć nie ma żadnych wzmianek o szczególnych przejawach kultu i czci.

Faktem jest wyjątkowość obiektu sakralnego zaadaptowanego z dawnych uzdrowiskowych łazienek. Ojców pod koniec XIX wieku stawał się coraz bardziej znanym uzdrowiskiem, w związku z czym nasilała się potrzeba organizacji duszpasterstwa dla kuracjuszy, a przede wszystkim budowy kościoła czy choćby kaplicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzieło rzemieślników i ojcowskich stolarzy

Reklama

Wobec oporu rosyjskich władz (mamy czasy zaborów) oraz carskiego dekretu zakazującego budowy nowych świątyń katolickich, zdecydowano na przystosowanie do celów liturgicznych łazienek zdrojowych, co zasadniczo wpłynęło na architekturę obiektu, znajdujących się bezpośrednio nad nurtem Prądnika. Budowa kościoła nie łamała zakazów i nakazów – nie wzniesiono go na gruncie stałym, tylko na betonowych filarach nad Prądnikiem. Przebudowy dokonali miejscowi stolarze pod kierunkiem Ignacego Chmielowskiego, którzy na patrona kaplicy zaproponowali swego patrona cechowego – św. Józefa Rzemieślnika.

Jednak Rzemieślnik

Ks. Marian Cygankiewicz, pierwszy rektor Kaplicy na Wodzie (1967-1968) w liście do bp. Jana Jaroszewicza pisze, że Kaplica nie ma dotąd tytułu i prosi o św. Józefa Rzemieślnika z odpustem na 1 maja. Rektor wyjaśnia, że wybór odpowiada tutejszej ludności, która „zajmuje się chałupnictwem i wyrobem pamiątek z drewna”. Biskup przychylił się do prośby Księdza Rektora i skierował stosowne pismo do Watykanu. Ostatecznie przyznano tytuł św. Józefa Robotnika, co być może wynikało z uwarunkowań politycznych – w czasach PRL i wiodącej roli klasy robotniczej „Robotnik” był bardziej stosowym tytułem niż „Rzemieślnik”. – Św. Józef był jednak zdecydowanie Rzemieślnikiem, miał własny warsztat – podkreśla ks. Langner.

W 2008 r. z chwilą erygowania parafii bp Kazimierz Ryczan stosownym dekretem mianował św. Józefa Rzemieślnika patronem parafii Ojców-Grodzisko.

W obrazie i figurze

Patron parafii i Kaplicy na Wodzie jest wyobrażony w ołtarzu bocznym ufundowanym w 1905 r. Ołtarz zachowuje charakterystyczny szwajcarsko-ojcowski czy może raczej inspirowany zakopiańszczyzną styl. Obraz w ołtarzu przedstawia św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus. Na antepedium, podobnie jak w przypadku pozostałych ołtarzy, namalowano roślinność typową dla okolicznych lasów i łąk.

Reklama

1 maja 2015 r., w uroczystość odpustową została poświęcona rzeźba patrona św. Józefa, wykonana przez znanego rzeźbiarza ludowego Antoniego Toborowicza. Rzeźba jest noszona podczas uroczystości parafialnych np. na Boże Ciało czy podczas procesji rezurekcyjnej. W tym celu wykonano specjalny podest.

Z okazji 150. rocznicy wybudowania Kaplicy na Wodzie przygotowywana jest monografia, ujmująca historię, strukturę społeczną parafii itd., ale i wątek patrona Kaplicy (i parafii). Jak informuje ks. Langner, publikacja powinna być gotowa na sierpień 2016 r.

Architektura zupełnie wyjątkowa

Kościół na Wodzie został wzniesiony w 1901 r. Jego budowę zlecił ówczesny dyrektor zakładu hydropatycznego – dr Stanisław Niedzielski. Jak pisał ks. Walenty Załuski, kaplica jest „piękna swoją prostotą i swojskością..., swojską w każdym calu z motywów miejscowych. Nie ma w niej nic, czego nie można było odszukać w domostwach miejscowych”.

Ks. Walenty Załuski w l. 1901-1903 opisywał Kaplicę w pierwszych latach jej istnienia. Ołtarz główny w formie szczytu chłopskiej chaty zbudowany został z drewna dębowego. Prace rzeźbiarskie we wnętrzu prowadził uczeń szkoły zakopiańskiej – p. Czepiel, sam ołtarz wykonał artysta miejscowy o nazwisku Wimmer. Szczyt ołtarza zwieńczono krzyżem, z promienistym słońcem i figurami świętych, związanych w większości z ojcowską i podkrakowską okolicą.

Reklama

W centrum głównego ołtarza umieszczono obraz Matki Bożej Wspomożenia, namalowany przez Stefanię Cichocką z Warszawy, absolwentkę paryskiej uczelni artystycznej i kuracjuszkę uzdrowiska w Ojcowie. Wokół obrazu – rzeźbiona roślinność typowa dla okolicy – dziewięćsiły bezłodygowe, lilie. Antepedium ołtarza głównego, opatrzone datą 1902, namalowane zostało przez p. Rusocką, żonę ówczesnego administratora Ojcowa. Przedstawiono na nim okoliczną florę, m.in. bluszcz, jodłę, paprocie, zawilce, dziewięćsiły. Sam ołtarz zachował się niemal w niezmienionym kształcie, choć nie ma figurek świętych i aniołków (zostały skradzione w 1999 r.).

W 1905 r. ufundowano dwa ołtarze boczne: lewy z obrazem Piusa V i prawy – z obrazem patrona św. Józefa Rzemieślnika. Barwny ołtarz soborowy i pulpit zostały namalowane w 1983 r. przez Urszulę Mosur-Nowak, absolwentkę krakowskiej ASP. Całość niezwykłej atmosfery wnętrza dopełniają okna w formie witraży. Jest jeszcze oryginalny drewniany żyrandol, droga krzyżowa, figury świętych i obrazy, nowy drewniany krzyż. Gipsowa figura św. Antoniego została w 2016 r. zastąpiona drewnianą. Przy wejściu do Kaplicy zwraca uwagę jeszcze jeden ciekawy lokalny element – kropielnica z hubiaka pospolitego, grzyba pasożyta występującego w ojcowskich lasach.

Przez długie lata opiekunami Kaplicy na Wodzie byli bracia albertyni, prowadzący Dom Pomocy Społecznej dla (obecnie) ok. 80 mężczyzn. Funkcję kapelana w DPS pełni proboszcz parafii Ojców-Grodzisko.

Oryginalne zasoby parafialne

Na liczącą zaledwie 120 osób parafię Ojców-Grodzisko składają się Kaplica na Wodzie, Grodzisko – z kościołem Wniebowzięcia NMP i pustelnią bł. Salomei oraz tamtejsze ciekawe obiekty architektoniczne, w tym pozostałości średniowiecza.

Z kolei w połowie drogi między Ojcowem a Pieskową Skałą znajduje się Grodzisko. Zachowały się średniowieczne wały obronne z fosą, fragmenty murów zamku, Pustelnia bł. Salomei Piastówny, kościół z Ogrójcem.

Początki Grodziska sięgają czasów księcia śląskiego Henryka Brodatego. Z myślą o zjednoczeniu Królestwa wzniósł on w połowie XIII wieku gród warowny na jurajskiej skale, ale zniszczył go Konrad Mazowiecki w czasie walk o tron krakowski. W 1257 r. przeniosły się tu z Zawichostu siostry klaryski, chroniąc się przed najazdami tatarskimi i litewskimi. Klasztor stał się świadkiem świętości klaryski i księżny – bł. Salomei Piastówny – siostry Leszka Białego i wdowy po Kolomanie, królu halickim. Tu żyła i umarła w opinii świętości. Klaryski przeniosły się do Krakowa kilkadziesiąt lat po jej śmierci, a Grodzisko na trzy stulecia opustoszało.

W 1642 r. z fundacji sióstr powstała nowa kaplica Najświętszej Maryi Panny. W 1672 r. Salomea ogłoszona została błogosławioną. W drugiej poł. XVII wieku powstał okazały kompleks architektoniczny. Jego twórcą był spowiednik klarysek, profesor i rektor Akademii Krakowskiej ks. Sebastian Piskorski. W obrębie Pustelni bł. Salomei znajduje się: kościół Wniebowzięcia NMP z Ogrójcem, Kolumna bł. Salomei, trzy sztuczne groty kaplice: Jaskinia św. Marii Magdaleny, Pusty grób Marii i Jaskinia św. Jana Chrzciciela – wszystkie usytuowane w jednym budynku. Można zobaczyć także zrekonstruowany budynek Pustelni bł. Salomei. Na otaczającym kompleks murze – rzeźby krakowskiego artysty Kazimierza Kaliskiego, uwieczniające trzy średniowieczne małżeństwa: Bolesława Wstydliwego i św. Kingi, Kolomana i Salomei, Henryka Brodatego i Jadwigi Śląskiej.

2016-07-14 08:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Józef - milczący święty

Bywają na świecie wielkie osobistości, o których głośno przez jakiś czas, potem są zapominane, nieraz potępiane przez tysiące osób za różne okrutne zbrodnie, nadużycia, wykorzystywanie władzy i stanowisk dla własnych celów. Na progu nadchodzącej wiosny Kościół stawia przed nami osobę św. Józefa, opiekuna Chrystusa Pana. Patrząc na postać tego Świętego, mimo woli mówimy: jaka cicha, ale prawdziwa jest jego wielkość. Wielkość, której nic nie dorówna oprócz Boskiej wielkości. Wielkość, której nikt nigdy nie urągał, z której nikt się nie wyśmiewał. Wielkość, którą błogosławią miliony serc ludzkich oddających się przez wieki opiece św. Józefa.Zamknij X To właśnie św. Józefowi Bóg powierzył Jezusa i Maryję. Nie był ojcem, w dosłownym tego słowa znaczeniu, a majestat ojcostwa otoczył jego osobę. Był opiekunem Jezusa, występującym w dostojeństwie zastępcy Ojca Przedwiecznego. Bóg bowiem od wieków postanowił, że Jezus Chrystus narodzi się z Dziewicy. Boża Mądrość zapobiegła potrzebie obrony dobrej sławy Maryi w opinii publicznej, wyznaczając św. Józefa na Oblubieńca Maryi. Dlaczego Chrystus począł się nie ze zwykłej Dziewicy, lecz z poślubionej? - zastanawia się św. Hieronim i odpowiada: po pierwsze dlatego, aby pochodzenie Józefa wykazało jednocześnie rodowód Maryi. Po drugie dlatego, aby Żydzi nie uznali Jej za niewierną żonę i nie ukamienowali, jak to było w ich zwyczaju. Po trzecie, by w czasie dzieciństwa Jezusa i ucieczki do Egiptu miała zapewnioną opiekę. Opatrzność Boża przewidziała wszystko w najdrobniejszych szczegółach i dlatego wyznaczyła św. Józefowi tak doniosłą rolę, z której wywiązał się doskonale. Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida (por. Mt 1, 16-20). Był synem Jakuba (por. Mt 1, 16) lub Helego (por. Łk 3, 23) . Ojcowie jego panowali w Izraelu, mieszkali we wspaniałych pałacach, a jemu przyszło żyć na granicy niedostatku, jako że nie odziedziczył żadnego majątku. Na życie zarabiał pracą rąk, trudząc się obróbką drewna jako cieśla. Zaręczony z Maryją, stanął wkrótce przed tajemnicą cudownego poczęcia Syna Bożego. Domyślając się w nim działania Bożego, albo - jak chcą inni - nie wiedząc, co czynić wobec przekonania o niewinności Maryi, postanowił oddalić Ją potajemnie (por. Mt 1, 19), tzn. bez uciekania się do interwencji sądu. Wprowadzony jednak przez anioła w Tajemnicę, wziął Maryję do siebie, nadając Nowo Narodzonemu imię Jezus (por. Mt 1, 25). Zanim jednak to się stało, udał się do Betlejem na spis ludności. W Betlejem "nadszedł dla Maryi czas rozwiązania" ( por. Łk 2, 1-7). Po przedstawieniu Dzieciątka w świątyni (por. Łk 2, 22-38) uciekł z Nim i Maryją do Egiptu (por. Mt 2, 13 nn.), a gdy tam dowiedział się o śmierci Heroda, wrócił do Nazaretu (por. Mt 2, 19-23). Widzimy go jeszcze, jak z Maryją i dwunastoletnim Jezusem odbywa paschalną pielgrzymkę do Jerozolimy (por. Łk 2, 41-51) - i od tego wydarzenia Ewangeliści milczą o św. Józefie. Można sądzić, że przed rozpoczęciem publicznego nauczania Jezusa św. Józef zmarł, o czym wiele mówią nam opowieści apokryficzne, rozszerzając tym jego biografię. Wiadomo, że św. Józef zmarł w otoczeniu Maryi i Jezusa. A czyż może być dla chrześcijanina godniejsza śmierć, gdy w chwili jego konania jest przy nim Chrystus i Jego Matka? Św. Józef pierwszy na ziemi doznał tej wielkiej łaski, umierając cicho i spokojnie, gdyż życie jego było święte. "Mąż sprawiedliwy" - tak nazywa go Ewangelia, bo odznaczał się wiernością i prawdziwie ojcowskim sercem wobec Syna Bożego. Wielkość św. Józefa płynie nie tylko z wierności, z jaką spełniał swe życiowe powołanie, lecz także z bliskości świętych źródeł, z którymi przyszło mu żyć wiele lat, z których czerpał siły i moc do przezwyciężania życiowych trudności. Nie było w jego sercu buntu, niezadowolenia, szemrania, narzekania, jakie często wypełnia duszę współczesnego człowieka. Rozumiał sens pracy, umiał ją spełniać dla należytego celu i przysporzenia zasobów materialnych swej Rodzinie. Rozumiał wartość pracy, choć praca człowieka na ziemi nie zawsze jest źródłem radości. Przez upadek człowieka jego praca połączona została z trudem, wysiłkiem, niekiedy z przykrością. Bóg mówił do mężczyzny po grzechu pierwszych rodziców: "Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu ( ...). W pocie oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie" ( por. Rdz 3, 17-19). Bóg, wybierając św. Józefa na opiekuna swego Syna, pokazał ludziom, jak wysoko ceni pracę rąk ludzkich. Praca wykonywana z całym oddaniem i zaangażowaniem jest błogosławieństwem, jest wyrazem miłości równej modlitwie i zachowaniu Bożych przykazań. Kościół znalazł w św. Józefie pociągający wzór człowieka pracującego z Bogiem i dla Boga, i dlatego wysunął go jako patrona naszej codziennej pracy. Św. Józef był człowiekiem milczenia. Ewangeliści nie zanotowali ani jednego jego słowa, bo ludzie milczący, jeśli są " ludźmi Bożymi", obcują zwykle w myślach i w cichej wewnętrznej rozmowie z Bogiem. Milczał, bo umiał uszanować Boże tajemnice, znał szczegóły poczęcia Syna Bożego, milczał, czekał, aż nadejdzie ten dzień, kiedy ziemia powita swego Odkupiciela. Milczał, gdy Jezus przyszedł na świat, gdy wzrastał pod jego opieką. Milczał - co nie znaczy, że nic nie mówił; jego milczenie obejmowało sprawy wyższej wagi, sprawy związane z Odkupieniem. Oddał się na służbę powierzonych sobie osób, wiedział, że jako głowa rodziny całkowicie oddaje się tym Istotom, które odegrać mają w historii ludzkości zasadniczą rolę. Największe prawdy życia rozgrywają się w milczeniu, milczenie skupia siły, ucisza bóle, wzmacnia wolę, wyostrza myśl, wyrabia charakter. Milcząc nieraz w trudach i przeciwnościach życia, bierzmy wzór z Opiekuna Świętej Rodziny. Niech główny Patron Kościoła stanie się dla nas wzorem życia rodzinnego ubogaconego Bożym wybraniem, wzorem uległości wobec Bożych planów.
CZYTAJ DALEJ

Duch doprowadzi uczniów do dojrzałości

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł przebywa w Koryncie. Miasto jest portowe, zamożne oraz rzymskie w swoim porządku. Leży między dwoma morzami. Przyciąga kupców, żeglarzy, rzemieślników oraz ludzi wielu religii. Ewangelia wchodzi w środowisko ruchliwe, głośne oraz podzielone.
CZYTAJ DALEJ

Święta Rita - świadek wiary i nadziei ponad czasem + modlitwa

2026-05-15 21:06

[ TEMATY ]

św. Rita

Karol Porwich/Niedziela

Żyjąca w latach 1381-1457 Rita, związana z umbryjskim miasteczkiem Cascia, najpierw żona i matka, a po wczesnej i dramatycznej śmierci męża oraz synów zakonnica augustiańska w miejscowym klasztorze, mistyczka, stygmatyczka i nadzwyczajna cudotwórczyni, nie należała do świętych powszechnie znanych ani otaczanych kultem w Polsce.

ZOBACZ WIĘCEJ: rafael.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję