W czwartek 4 sierpnia przypada wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, patrona proboszczów i autora wielu celnych uwag, które do dziś nic nie straciły na swej aktualności i sile przekazu. Jedna z nich, która według mnie mocno przemawia do wyobraźni, brzmi tak: „Nasz Pan jest na ziemi jak matka, która swoje dziecko nosi na rękach. Dziecko to jest niegrzeczne, kopie ją, gryzie, drapie, lecz matka nie daje ku temu żadnego powodu. Wie jednak, że gdy je uwolni, dziecko upadnie, ponieważ samo chodzić nie może. Oto, jaki jest nasz Pan. Znosi wszystkie nasze złe zachowania, znosi całą naszą arogancję, przebacza nam wszystkie głupstwa, ma dla nas miłosierdzie wbrew nam samym”.
Każdy z nas w ciągu życia tu, na ziemi, raz po raz jest takim krnąbrnym, niegrzecznym dzieckiem, taka jest ludzka przekorna natura. Sztuka polega na tym, by nie pozostać tym dzieckiem już na zawsze. Ale trzeba o tym pamiętać, bo i cierpliwość nawet najlepszej matki ma swoje granice, ot co.
Pomysł organizowania w Lublinie Kongresów Kultury Chrześcijańskiej zrodził się w 2000 r. Jego twórcą był abp Józef Życiński. W ten sposób realizowały się jego marzenia o utworzeniu w Lublinie, mieście spotkania kultur, tradycji i religii, forum wymiany myśli, refleksji i debaty nad miejscem i funkcją chrześcijaństwa w świecie. Pomysł chwycił w dużej mierze dzięki osobistym kontaktom Arcybiskupa z ludźmi świata nauki, kultury i sztuki. Wśród zaproszonych bywali i tacy, których obecność budziła kontrowersje. Kolejnym kongresom towarzyszyły dyskusje, które toczyły się także poza salami obrad. Dyskutowano w mediach, domach, sklepach, na plebaniach, słowem wszędzie. Śmierć abp. Życińskiego zostawiła nas z rozpoczętym dziełem; nie można było go ot tak po prostu zamknąć. Wciąż potrzebna jest refleksja nad chrześcijańską tożsamością i zadaniami, które Pan stawia przed nami we współczesnym świecie. – Głos Kościoła w sprawach kultury ma być słyszany – mawiał abp Józef. Potrzeba do tego światła wiary i rozumu, dyskusji w atmosferze wolności, byśmy stawali się światłem Chrystusa na ludzkich drogach.
Paweł Wąsek, Dawid Kubacki i Piotr Żyła na otwarciu Beskidzkiego Centrum Narciarstwa
Skoczek narciarski Dawid Kubacki przyznał, że okres przygotowań do sezonu 2026/2027 jest – jak to określił – pełen zamieszania. Na początku tygodnia ogłosił, że po raz kolejny został tatą.
Podziel się cytatem
– powiedział zawodnik, któremu urodził się syn (ma też córki).
Słoweniec Slavko Vincić będzie sędzią głównym niedzielnego finału piłkarskich mistrzostw świata w East Rutherford, w którym zmierzą się reprezentacje Argentyny i Hiszpanii. Na liniach pomagać mu będą Tomaz Klancnik y Andraz Kovacić, a na arbitra technicznego wyznaczono Jordańczyka Adhama Makhadmeha.
46-letni Vincić poprowadzi swój pierwszy finał MŚ w karierze. W trwającym turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku sędziował już trzy spotkania: Brazylii z Marokiem i Jordanii z Algierią w fazie grupowej oraz Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.