Reklama

Niedziela Małopolska

Nagrali płytę

Mają od czterech do szesnastu lat. Dwadzieścia dwoje śpiewaków, sześcioro młodych instrumentalistów. Pomaga im trzech dorosłych muzyków... i wielu rodziców

Niedziela małopolska 48/2016, str. 7

[ TEMATY ]

płyta

zespół

Archiwum zespołu

Jakubowe Muszelki (tu w studiu nagrań) zapraszają na koncert promocyjny ich nowej płyty w niedzielę 11 grudnia w Krakowie-Łagiewnikach

Jakubowe Muszelki (tu w studiu nagrań) zapraszają na koncert promocyjny
ich nowej płyty w niedzielę 11 grudnia w Krakowie-Łagiewnikach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W podkrakowskich Więcławicach pod kierunkiem Leszka Hinca i jego córki Zosi rosną w siłę Jakubowe Muszelki. Właśnie wydają kolejną płytę – tym razem kolędową.

Wielka radość

– Karolcia i Klarcia śpiewają niecały rok. Zafascynowały się Muszelkami, gdy byliśmy na jednym z ich koncertów. I – po prostu – powiedziały, że też chcą – opowiada pani Magda, mama dwóch „muszelkowych” artystek. – Zespół rozwija je na bardzo wielu płaszczyznach. To nie tylko nauka śpiewania, ale również zdobywanie umiejętności pracy w grupie, nauka skupienia, nawiązywanie przyjaźni i wreszcie odkrywanie swoich ukrytych talentów. Karolcia ma 4 lata i od pół roku uczy się grać na skrzypcach. Pasję tę zaszczepiły w niej starsze „muszelkowe” koleżanki, które są dla niej wzorem. Poza tym Jakubowe Muszelki to dla naszych córek kolejne miejsce spotkania z Panem Bogiem. Tu doświadczają, że Pan Bóg jest obecny nie tylko w kościele, ale możemy Go spotkać także przy pracy nad nowymi piosenkami, na koncercie i przy wspólnej pizzy, która bywa nagrodą za udany występ.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Bycie mamą Muszelki to wielka radość, duma, kiedy dziecko występuje na scenie, czeka na solówkę... Ale i obowiązki – regularnego przywożenia na próby, dostosowania się do terminarza występów, towarzyszenie dzieciom z zespołu, ćwiczenie (powtarzanie w domu piosenek, uczenie się na pamięć słów, melodii, obserwowanie nagrań z występów, żeby poprawić ruch sceniczny pociechy) – mówi pani Grażyna. – Generalnie jest to bardzo duży wysiłek dla całej rodziny i dla samych dzieci, bo muszą się nauczyć cierpliwości na próbach, pokonywania słabości, systematyczności (efekt koncertowy to wysiłek wielotygodniowych prób), ale korzyści i radość są nie do przecenienia.

Wspólnota

Pani Małgosia, której córka od roku śpiewa w zespole, zauważa: – Tosia może się rozwijać i ciekawie spędzać czas. Ona to zresztą bardzo lubi. Angażuje to na pewno czas wolny rodziców, ale bardzo cenię sobie te chwile, lubię spędzać czas z innymi rodzicami muszelkowymi – myślę, że stanowimy fajną wspólnotę, a „wszystkie dzieci nasze są”. Aranże piosenek są tak fajne, że jak dotąd nie znudziło mi się ich słuchanie i zawsze poprawiają mi humor. Mama Tosi dodaje, że Jakubowe Muszelki ceni za pasję do muzyki, za radość, która płynie ze wspólnego śpiewania na chwałę Boga.

Reklama

– Ostatni rok był dla nas bardzo pracowity – przyznaje Leszek Hinc, założyciel zespołu. Wymienia: – W grudniu 2015 r. postanowiliśmy wziąć udział w eliminacjach do XXII Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Będzinie. Wygraliśmy krakowskie eliminacje i zostaliśmy zakwalifikowani do etapu ogólnokrajowego. Do dzisiaj pamiętamy ten występ. Dawno tak dobrze się nie bawiliśmy i byliśmy z siebie zadowoleni. Okazało się, że nasz występ spodobał się również jury i zostaliśmy wyróżnieni spośród 130 wykonawców (z całej Polski jak i z zagranicy). Dzięki temu wystąpiliśmy w koncercie finałowym transmitowanym na żywo w mediach. Zagraliśmy też koncert kolędowy dla dzieci ze szpitala im. św. Ludwika w Krakowie, a następnie przenieśliśmy się wraz z Mikołajem na rynek w Krakowie, by tam, razem z muzycznymi przyjaciółmi dać koncert charytatywny.

Zaproszenie

Założyciel zespołu dodaje, że te sukcesy dały Muszelkom impuls do kolejnych działań. – Postanowiliśmy przygotować materiał muzyczny do nagrania płyty kolędowej – przyznaje Leszek Hinc. Opowiada: – Przygotowania trwały od stycznia do sierpnia 2016 r. Wybieraliśmy kolędy i pastorałki, które nam się podobają i pasują do naszego stylu. Do współpracy przy przygotowaniu i rejestracji materiału muzycznego zaprosiliśmy pana Adama Prucnala, znanego z zespołu Brathanki. Szukaliśmy też studia – wybór padł na studio Radioaktywni w Częstochowie oraz na Ośrodek Częstochowskiego Caritas „Święta Puszcza” w Olsztynie pod Częstochową. Na płycie znajdują się zarówno kolędy tradycyjne jak i pastorałki, które kiedyś usłyszeliśmy i które nam się spodobały. Jest też jeden autorski utwór – „Synu cieśli”. Co je wyróżnia? Przede wszystkim aranżacje z wykorzystaniem naszego młodego kwartetu smyczkowego, czułe głosiki naszych młodych wokalistek i... radość całego zespołu!

W odpowiedzi na pytanie, jakie plany Muszelki mają na najbliższy czas, pan Leszek wymienia: – Przygotowujemy się do kolejnej edycji Festiwalu w Będzinie, a przede wszystkim do koncertu promocyjnego naszej nowej płyty, który odbędzie się w Auli św. Jana Pawła II w Krakowie-Łagiewnikach w niedzielę 11 grudnia. Informuje, że kolędy w wykonaniu zespołu będzie można usłyszeć także w macierzystym Diecezjalnym Sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Więcławicach Starych. I dodaje: – Zapraszamy do wspólnego kolędowania!

2016-11-23 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sukces Zespołu Wokalnego Soul

Zespół SOUL z parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Sanoku, prowadzony przez dr Monikę Brewczak wystąpił na VIII Krakowskim Międzynarodowym Festiwalu Chóralnym „Cracovia Cantans” w Krakowie, na którym zdobył II miejsce w kategorii chórów młodzieżowych

To jeden z wysoko ocenianych konkursów chóralnych a cappella w Europie, o czym świadczy liczna reprezentacja uczestniczących w nim zespołów chóralnych, wyłonionych w drodze eliminacji wstępnych. W tegorocznej, ósmej już edycji wzięło udział 22 chóry z 14 krajów: Polski, Niemiec, Słowenii, Finlandii, Szwajcarii, Norwegii, Austrii, Litwy, Szwecji, Węgier, Włoch, Austrii, Izraela i Indonezji.
CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Abp W. Ziółek: nasza modlitwa musi być związana z codziennym życiem

2026-02-27 09:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Abp Władysław Ziółek w kościele stacyjnym św. Wojciecha w Łodzi

Abp Władysław Ziółek w kościele stacyjnym św. Wojciecha w Łodzi

Nasza modlitwa musi być związana z codziennym życiem, musi zawsze prowadzić do odnowy naszego serca i postępowania. Dlatego często, tak jak apostołowie, prośmy Pana, naucz nas się modlić. – mówił abp Ziółek.

Koronką do Bożego Miłosierdzia odmówioną przed Najświętszym Sakramentem rozpoczęło się dzisiejsze pielgrzymowanie do świątyni pw. św. Wojciecha – Sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia – w Łodzi na Chojnach, która dziś stała się kolejnym przystankiem na drodze wielkopostnego pielgrzymowania do Kościołów Stacyjnych Łodzi.Liturgii stacyjnej przewodniczył i kazanie wygłosił emerytowany metropolita łódzki – arcybiskup Władysław Ziółek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję