Łupież szpeci włosy i paskudnie osypuje się na ubranie. Ale warto się nim zająć nie tylko ze względów estetycznych – nieleczony osłabia włosy i może powodować ich wypadanie.
Do niedawna uważano, że dość powszechna wiara w możliwość zarażenia się łupieżem to mit. Jednak nowsze badania potwierdziły, że istnieje taka możliwość. Dlatego osoba, która ma łupież, nie powinna z nikim dzielić grzebienia, szczotki do włosów, ręcznika ani czapki. Do fryzjera najlepiej chodzić tam, gdzie przybory fryzjerskie są odkażane przy użyciu specjalnych lamp. Prawdopodobnie jednak większość z nas ma drożdżaki odpowiadające za powstawanie łupieżu. Czasem z niewiadomych powodów te drobnoustroje atakują skórę, co powoduje jej nadmierne, gwałtowne złuszczanie. Pojawieniu się łupieżu mogą sprzyjać: stres, złe odżywianie (zwłaszcza nadmiar cukru), alergia, zaburzenia hormonalne i nadużywanie środków do stylizacji i koloryzacji włosów. Na tę przypadłość cierpi blisko 20 proc. populacji.
Łupież leczy się objawowo – używając środków przeciwłupieżowych. Najczęściej polecane są szampony zawierające pirotonian cynku. Szampon trzeba rozprowadzić na włosach i skórze głowy, spienić i zostawić na kilkanaście minut, a potem dokładnie spłukać. Kurację warto przedłużać przez ok. 2 tygodnie po ustaniu objawów. Niestety, trzeba się liczyć z możliwością nawrotów łupieżu. Osoby, które nie mają tego problemu, nie powinny używać szamponów przeciwłupieżowych, bo mogą się nabawić tej dolegliwości. Jeśli łupież jest bardzo intensywny, tworzy płaty i strupy, a skóra jest czerwona i podrażniona – trzeba pójść do dermatologa, który przepisze mocniejszy środek przeciwgrzybiczy. Jeśli zmagamy się z łupieżem, warto również wzbogacić dietę o produkty zawierające witaminy z grupy B oraz witaminy A i E, np. jajka, ryby, ser, brokuły, dobre oleje roślinne, orzechy i pestki. Można też spróbować suplementacji, najlepiej po konsultacji z lekarzem.
Czasem skóra głowy łuszczy się nie od łupieżu, ale z bardzo prozaicznej przyczyny – bo ktoś niedokładnie spłukuje szampon. Dotyczy to zwłaszcza dzieci, które są już na tyle duże, iż same myją włosy, ale jednak nie potrafią zrobić tego dokładnie.
Panie Jezu Chryste, obecny prawdziwie w Najświętszym Sakramencie, przychodzimy do Ciebie z sercem spragnionym wiary, miłości i szacunku wobec Eucharystii. W świecie pełnym pośpiechu i obojętności pragniemy na nowo odkrywać wielkość Twojej obecności pod postaciami chleba i wina. Przez tę nowennę przygotuj nasze serca do owocnego przeżycia Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Naucz nas adoracji, wdzięczności i troski o świętość każdej Mszy świętej. Spraw, aby Eucharystia była centrum naszego życia, źródłem jedności i siłą do codziennego świadectwa.
Nasza jubileuszowa wędrówka prowadzi nas teraz do łódzkich Łagiewnik, do miejsca, gdzie pośród wiekowych dębów Lasu Łagiewnickiego wznosi się barokowa świątynia Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To jedno z najstarszych i najważniejszych sanktuariów maryjnych w regionie, gdzie Maryja od wieków czczona jest jako Matka Boża Szkaplerznej, niosąca pociechę i uzdrowienie wszystkim, którzy chronią się pod Jej płaszczem.
W centralnym punkcie jednego z ołtarzy spoczywa niewielki, ale emanujący niezwykłym blaskiem obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Jego historia sięga XVIII wieku i jest nierozerwalnie związana z cudownymi wydarzeniami, które miały tu miejsce. Maryja na tym wizerunku patrzy na nas z wielką czułością, jakby chciała zapewnić, że każdy, kto przychodzi do Niej z ufnością, zostanie wysłuchany. To tutaj, u boku Matki Szkaplerznej, pokolenia łodzian odnajdywały siłę w czasach trudnych doświadczeń, a liczne wota są świadectwem łask, jakie spływają na to miejsce – od uzdrowień fizycznych po te najcenniejsze, duchowe.
Kapłan sieje, nie wiedząc, gdzie i kiedy pojawi się plon, ale Pan Bóg pamięta każde dobro – powiedział abp Stanisław Budzik.
W archikatedrze lubelskiej zgromadzili się kapłani, którzy przyjęli święcenia prezbiteratu 35 lat temu. Wraz z abp. Stanisławem Budzikiem i bp. Mieczysławem Cisło sprawowali dziękczynną Mszę św. za dar powołania i łaski, którymi zostali obdarowani podczas kapłańskiej posługi. – 35 lat temu, u progu naszej drogi, stanęliśmy przed ołtarzem, aby wypowiedzieć Panu Bogu swoje „oto jestem”. Przez te wszystkie lata Pan prowadził nas różnymi ścieżkami parafialnej, duszpasterskiej i naukowej posługi – powiedział ks. prof. Mirosław Wróbel. – 35 lat kapłaństwa, daru i tajemnicy złożonych w glinianych naczyniach naszej egzystencji, to piękny czas dojrzałości, ale też i moment, w którym jeszcze mocniej rozumiemy, że nasza siła tkwi w jedności z Chrystusem, w jedności z naszymi biskupami, w jedności z naszymi wiernymi oraz w jedności między nami – podkreślił. Za św. Janem Pawłem II powtórzył: - „Kapłaństwo to nie jest po prostu zawód czy funkcja. Kapłaństwo to relacja, to miłość, to oddanie życia. Każdy jubileusz jest okazją, aby na nowo odkrywać, że kapłaństwo jest przede wszystkim wielką tajemnicą; tajemnicą miłosierdzia Boga wobec człowieka”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.