Kwas chlebowy poza tym, że gasi pragnienie i orzeźwia w upalne dni, ma liczne właściwości zdrowotne – wzmacnia odporność, reguluje trawienie, a nawet sprzyja odchudzaniu.
Chleb pokroić w kostkę, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec do czasu, aż się zrumieni. Po ostudzeniu chleb wrzucić do miski, zalać ciepłą, zagotowaną wcześniej wodą i odstawić na 3 godziny.Cukier (miód) i drożdże rozpuścić w letniej wodzie, dodać do roztworu, wymieszać i całość pozostawić na dobę w temperaturze pokojowej.
Po tym czasie roztwór przecedzić i następnie przelać do wyparzonych wcześniej butelek (do 3/4 ich wysokości), do każdej z nich dodać po kilka rodzynek.
Butelki pozostawić w chłodnym pomieszczeniu na 3 dni w pozycji leżącej. Jeśli będą stały, gaz, który powstaje w wyniku fermentacji, może wybuchnąć i rozsadzić butelkę.
Tak przyrządzony kwas chlebowy można przechowywać od tygodnia do miesiąca. Na dnie butelki może utworzyć się naturalny osad, który łatwo znika po wstrząśnięciu butelką. W lecie, wskutek postępującej fermentacji, napój może się stać zbyt kwaśny w smaku, dlatego zaleca się go trzymać w lodówce, tym bardziej że najlepiej smakuje schłodzony.
W niedzielę, 7 października, w czterech miastach w Polsce – Krakowie, Poznaniu, Toruniu i Gdańsku – odbędzie się seria konferencji pod hasłem „NIEDZIELA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA. Przebudzenie ekologiczne. Krok pierwszy–nie marnuję żywności”. Temat przewodni debat to problem marnotrawstwa żywności – jedno z największych wyzwań społecznych i ekologicznych. Wydarzenie organizuje Światowy Ruch Katolików na rzecz Środowiska (GCCM) we współpracy z Caritas Polska.
– Miliony ludzi na całym świecie głodują, a my wyrzucamy miliony ton żywności – przypomina ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska– Ciężko się z tym pogodzić. Potrzebujemy wielkiej przemiany, potrzebujemy ekologicznego przebudzenia. Niedziela Świętego Franciszka, który kochał ludzi i troszczył się o ziemię, jest wezwaniem do ratowania tego, co najdroższe ludzkości. Celem inicjatywy jest zmiana postaw społecznych względem środowiska naturalnego. Konferencjom towarzyszyć będą warsztaty kulinarne food waste oraz kiermasze zdrowej żywności. Program został zainspirowany przesłaniem Papieża Franciszka zawartym w encyklice „Laudato Si’”.
Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.
Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.
Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.