Reklama

Niedziela Podlaska

Świątynia Boga

Ostatnia niedziela sierpnia dla parafii św. Leonarda w Liwie jest dniem szczególnym, gdyż właśnie wtedy obchodzona jest rocznica poświęcenia, czyli konsekracji miejscowego kościoła, której dokonał 24 sierpnia 1910 r. ówczesny biskup lubelski, Franciszek Jaczewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mimo, iż patronem monumentalnej budowli jest święty opat z Limoges, to w nastawie głównego ołtarza jeszcze przed konsekracją umieszczono kopię wizerunku Matki Bożej z Częstochowy. Z tego względu tegoroczne dziękczynienie za świątynię miało jednocześnie charakter parafialnych obchodów Jubileuszu 300-lecia Koronacji Ikony Jasnogórskiej. Sprzyjał temu sam kalendarz – uroczystość NMP Częstochowskiej wypadła bezpośrednio przed obchodami rocznicy poświęcenia świątyni, co umożliwiło rozciągnięcie świętowania na dwa dni.

Z inicjatywy ks. kan. Henryka Sączka, proboszcza parafii w Liwie, jasnogórski jubileusz uczczono renowacją zabytkowego obrazu Królowej Polski z miejscowej świątyni. Namalowany na blasze i ozdobiony bogatą sukienką, został wykonany w 1909 r. w Częstochowie przez malarza Józefa Jędrzejczyka, a 28 kwietnia 1910 r. przybył do Liwa. Odtąd nigdy nie wyjmowano go z ołtarza, a przez 107 lat wilgoć i kurz zrobiły swoje. Prace pod kierunkiem p. Pawła Sadleja, konserwatora dzieł sztuki, trwały od początku lipca do połowy sierpnia w pracowni na Zamku Królewskim w Warszawie. Fundusze na ten cel pochodziły z dobrowolnych ofiar parafian. Dzięki fachowo przeprowadzonej renowacji dzieło znów zajaśniało blaskiem oczyszczonych złoceń i klejnotów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po powrocie do Liwa obraz Czarnej Madonny przebywał na plebanii, skąd 26 sierpnia o godz. 10 został uroczyście przeniesiony przez miejscowych strażaków do kościoła, otoczony wieńcem uplecionym i niesionym przez kobiety z Zawad. Rozpoczęciu obchodów przewodniczył ks. dr Wodzisław Szczepanik, tutejszy parafianin, posługujący obecnie w Tallinie (Estonia), który też wygłosił homilię. Przez cały dzień wierni trwali na modlitwie przy „tonącym” w kwiatach wizerunku, umieszczonym przed prezbiterium. Czuli wyjątkowość chwili – po raz pierwszy od ponad wieku mogli z bliska spojrzeć na symbol opieki Maryi nad ich parafią. Do tego wydarzenia przygotowywali się duchowo przez nowennę do Matki Bożej Częstochowskiej, gromadząc się w kościele przez kolejne soboty, począwszy od 1 lipca. Czuwanie trwało do Mszy św. o godz. 20, sprawowanej przez miejscowego proboszcza i zakończonej Apelem Jasnogórskim.

Śpiewem „Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP” rozpoczęły się o 7.30 modlitwy w niedzielę 27 sierpnia. Już na porannej Eucharystii dało się zauważyć liczniejszą obecność wiernych, dziękujących Panu za liwską świątynię parafialną. Między Mszami św. nieustannie wiele osób, w tym całe rodziny, na kolanach otaczało obraz Maryi, wskazującej na swego Syna jako Zbawiciela. O godz. 12 rozpoczęła się uroczysta liturgia pod przewodnictwem ks. Mariana Rowickiego, proboszcza parafii Objawienia Pańskiego w Warszawie – Bliznem (kolejnego kapłana, pochodzącego z Liwa), który wygłosił też okolicznościowe kazanie. Słowo do wiernych skierował również przybyły z Łaskarzewa dawny pasterz tej parafii, ks. kan. Eugeniusz Syczewski, którego gorliwość i dobroć zapadła w serca parafian. Przeżycia duchowe ubogacił śpiewem miejscowy chór parafialny pod kierunkiem organisty, p. Sylwestra Drużby. Procesja wokół kościoła z liwską kopią Jasnogórskiej Ikony zakończyła w Liwie parafialne dziękczynienie za koronację wizerunku Królowej Polski trzy wieki temu oraz za ponad sto lat istnienia obecnej świątyni. Miejmy nadzieję, że te uroczystości nie tylko zapiszą się na długo w pamięci ludzi, ale jeszcze bardziej zbliżą niejedno serce do Pana, bo przecież każdy z nas – jak Maryja – przez chrzest stał się żywą świątynią Boga.

2017-09-13 11:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas na miłość

Niedziela toruńska 35/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

katastrofa kolejowa

Ks. Paweł Borowski

W tym miejscu cisza przemawia bardziej niż tysiąc słów

W tym miejscu cisza przemawia bardziej niż tysiąc słów

Cisza. Słychać tylko szum drzew nad głowami, śpiew ptaków i sygnał dźwiękowy przejeżdżających pociągów. Patrzymy na drewniany krzyż. Czytamy nazwiska wyryte na kamiennej tablicy: Barbara Gasis, lat 30, Agnieszka Gasis, lat 7... W sumie 67 nazwisk, wśród nich całe rodziny. Słowa więzną w gardle, w oczach łzy.

Wyjątkowo wymowna cisza – to właśnie ją zapamiętał uczestnik wydarzeń sprzed 40 lat. Był 19 sierpnia 1980 r. Jechał samochodem do pracy, gdy nieopodal Otłoczyna zobaczył, że w lesie dzieje się coś strasznego. Mnóstwo wozów strażackich, milicja, ludzie biegnący w kierunku torowiska. Sam ruszył w tę stronę, a jego oczom ukazał się poruszający widok. Na torach wykolejone pociągi – osobowy i towarowy. Na skarpie torowiska układane są ciała ofiar. Ratownicy w zmiażdżonych wagonach szukają ocalałych, by wydostać ich na zewnątrz. – W takich sytuacjach brakuje słów. Ludzkie komentarze są nieporadne, a czasem nawet nie na miejscu. Zostaje współczucie, pomoc, ludzka solidarność i prośba do Boga o życie wieczne dla zmarłych i wsparcie dla żyjących – mówił bp Wiesław Śmigiel, wspominając relację naocznego świadka.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: karmelitanka zginęła ratując współsiostry z fal morskich

2026-05-14 08:59

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

Sycylia żegna dziś 45-letnią siostrę Nadir Santos da Silvę. Utonęła ona w morzu na południu Katanii, po tym, jak ruszyła na ratunek swoim współsiostrom, które znalazły się w niebezpieczeństwie pośród fal. „Jej gest pośpieszenia z pomocą, oddaje całe jej życie, które było nieustannym darem” - powiedział arcybiskup Katanii na wieść o jej śmierci.

Według ustaleń policji, która interweniowała na miejscu, siostra Nadir Santos da Silva wraz z trzema innymi karmelitankami spacerowała w wodzie, niedaleko od brzegu. Niewidoczny uskok w piasku spowodował, że siostry, które prawdopodobnie nie umiały pływać, wpadły do głębokiej wody i zostały pokryte falami. Siostra Nadir bez wahania rzuciła się im na ratunek. Trzem siostrom pomogła wydostać się na brzeg, podczas gdy sama utonęła w wyniku wyczerpania i zachłyśnięcia się wodą morską. Jedna z uratowanych sióstr próbowała jej pomóc, wyciągając ją z wody, ale siostra Nadir była już nieprzytomna.
CZYTAJ DALEJ

Abp Guzdek: w hospicjum miłość staje się czynem

2026-05-14 19:42

[ TEMATY ]

hospicjum

Abp Józef Guzdek

Karol Porwich

„Jezus pyta o miłość, która potrafi stać się służbą, cierpliwością i odpowiedzialnością za drugiego człowieka. A szczególnie mocno wybrzmiewa to tutaj - w hospicjum” - mówił abp Józef Guzdek podczas Mszy św. sprawowanej z okazji 34. rocznicy oficjalnego otwarcia pierwszego w Polsce hospicjum stacjonarnego - Hospicjum „Dom Opatrzności Bożej” w Białymstoku. Po Eucharystii metropolita białostocki odwiedził chorych oraz spotkał się z personelem i wolontariuszami placówki.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. celebrowaną w hospicyjnej kaplicy. Wzięli w niej udział chorzy, lekarze, pielęgniarki, pracownicy oraz wolontariusze. Obecny był także dr Tadeusz Borowski-Beszta - lekarz psychiatra, pionier opieki hospicyjnej w Polsce i współtwórca białostockiego hospicjum.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję