Co pisze o niespodziewanym ataku na Polskę w związku z nowelizacją ustawy o IPN nieoficjalny dziennik włoskiego Episkopatu „Avvenire”? Generalnie zajmuje pozycję bliską głosowi polskiej opozycji, na dodatek przeinacza fakty oraz utrwala uprzedzenia znane z łamów liberalnej europejskiej prasy. Najpierw to pierwsze. Według „Avvenire”, po niespodziewanej reakcji Izraela na uchwaloną nowelizację ustawy z premierem Izraela rozmawiał telefonicznie prezydent RP Andrzej Duda. Według Włochów, prezydent RP miał obiecać zmianę ustawy w Senacie. Wiemy, że to nieprawda – z Beniaminem Netanjahu rozmawiał premier Mateusz Morawiecki. Podczas rozmowy ustalono powołanie zespołu, który zajmie się dialogiem. W „Avvenire” podkreślono, że Polacy ratowali Żydów, mówi się nawet o ponad 6 tys. odznaczonych medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. We włoskim dzienniku zaznaczono także, że byli Polacy, którzy współpracowali z okupantem w polowaniu na Żydów – i to, zdaniem gazety, było przyczyną międzynarodowego oburzenia w związku z ruchem Polaków. Boli to nie tylko z tego powodu, że to gazeta bliska kręgom katolickim, ale także dlatego, że to włoskie państwo było przez długie lata sojusznikiem hitlerowskich Niemiec i to Polacy z II Korpusu Polskiego gen. Andersa walnie przyczynili się do wyzwolenia tego kraju. Taki chichot zakłamywanej historii...
Tak zwane „wyznania” Jeremiasza - rozsiane w rozdziałach 11-20 poematy skargi - otwierają jedyne w swoim rodzaju okno na wnętrze proroka; czytany dziś fragment pochodzi z ostatniego i najgwałtowniejszego z nich. „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść” - czasownik patah należy do słownika uwiedzenia (tak w prawie o uwiedzeniu dziewicy, Wj 22,15); „ujarzmiłeś mnie i przemogłeś” dodaje słownik siły (chazaq - okazać się mocniejszym). Modlitwa ociera się o oskarżenie Boga - i Pismo przechowuje ją jako modlitwę, nie jako bluźnierstwo: lament jest w Biblii prawomocnym językiem wiary. Orygenes w homiliach o Jeremiaszu bronił śmiałości tej skargi i tłumaczył Boże „uwiedzenie” na wzór ojca i lekarza, którzy dla dobra dziecka i chorego mówią mniej, niż wiedzą: prorok został wprowadzony w drogę, której ciężaru nie mógł ogarnąć z góry.
Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć nie była dla niego ostatnim słowem.
Whittaker Chambers przez trzynaście lat współpracował z sowieckim wywiadem. Jego droga do wiary nie rozpoczęła się jednak od uczonej dyskusji, lecz od chwili, gdy przyglądał się małemu uchu swojej córki. To niepozorne doświadczenie podważyło światopogląd, na którym zbudował swoje dotychczasowe życie, i doprowadziło go do decyzji, za którą mógł zapłacić bardzo wysoką cenę.
Spór o religię w szkole nie dotyczy wyłącznie liczby godzin katechezy ani relacji rządu z biskupami. W istocie jest sporem o prawa rodziców, granice władzy ministra oraz odpowiedzialność państwa za wychowanie młodego człowieka. Jeżeli szkoła ma przekazywać nie tylko wiedzę, lecz także uczyć odróżniania dobra od zła, uczeń powinien mieć rzeczywisty wybór między religią a etyką — nie między religią a dodatkową wolną godziną.
Spór o religię w szkole nie zaczął się od pytania, czy ktoś jest za Kościołem, czy przeciw niemu. Zaczął się od znacznie bardziej podstawowej kwestii: w jaki sposób Państwo powinno zmieniać zasady funkcjonowania szkoły.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.