Od śmierci Whitney Houston w lutym 2012 r. minęło na tyle dużo czasu, że można opisać, pokazać ją z pewnym dystansem, a jednocześnie ze świadomością, że wszyscy wiedzą, o kim mowa. Tak też jest w dokumencie Kevina Macdonalda „Whitney”. Reżyser miał łatwo, bo nie zajął się jakąś anonimową wokalistką ze Wschodniego czy Zachodniego Wybrzeża, lecz słynną piosenkarką, aktorką, producentką muzyczną i filmową, a do tego najczęściej nagradzaną artystką muzyczną w dziejach. Wielką karierę rozpoczęła już w wieku 20 lat i potem stale gościła na pierwszych miejscach list przebojów.
W końcu w CV mogłaby napisać (gdyby musiała), że siedem razy sięgnęła po statuetkę Grammy, a jej piosenkę „I Will Always Love You” z filmu „Bodyguard” (w którym zagrała z Kevinem Costnerem jedną z dwóch głównych ról, a sam obraz odniósł ogromny sukces kasowy) uznano za balladę wszech czasów. Ścieżka dźwiękowa do tego filmu jest najczęściej kupowanym soundtrackiem w dziejach.
Pasmu sukcesów stopniowo zaczęły towarzyszyć problemy w życiu osobistym. Whitney przeżyła burzliwe małżeństwo i rozwód z wokalistą Bobbym Brownem, trafiła do kliniki odwykowej, kompromitowała się w reality show i w czasie trasy koncertowej, która miała być jej triumfalnym powrotem. Zmarła przedwcześnie, w wieku 48 lat, po przedawkowaniu narkotyków. O tym wszystkim – także o tym, że Whitney przedawkowała nie tylko narkotyki – mówi film Macdonalda, na który warto się wybrać, by zobaczyć, na czym polega kino dokumentalne, bo w Polsce za bardzo go nie znamy.
Nawiedzając pewnego dnia przemyski kościół Ojców Franciszkanów byłem świadkiem niecodziennej sytuacji: przy jednym z bocznych ołtarzy, wśród rozłożonych książek, klęczy młoda dziewczyna. Spogląda w górę ołtarza, jednocześnie pilnie coś notując w swoim kajeciku. Pomyślałem, że to pewnie studentka jednej z artystycznych uczelni odbywa swoją praktykę w tutejszym kościele. Wszak franciszkański kościół, dzisiaj mocno już wiekowy i „nadgryziony” zębem czasu, to doskonałe miejsce dla kontemplowania piękna sztuki sakralnej; wymarzone miejsce dla przyszłych artystów, ale także i miłośników sztuki sakralnej. Kiedy podszedłem bliżej ołtarza zobaczyłem, że dziewczyna wpatruje się w jeden obraz górnej kondygnacji ołtarzowej, na którym przedstawiono rzymskiego żołnierza trzymającego w górze krucyfiks. Dziewczyna jednak, choć później dowiedziałem się, że istotnie była studentką (choć nie artystycznej uczelni) wbrew moim przypuszczeniom nie malowała tego obrazu, ona modliła się do świętego, który widniał na nim. Jednocześnie w przerwach modlitewnej kontemplacji zawzięcie wertowała kolejne stronice opasłego podręcznika. Zdziwiony nieco sytuacją spojrzałem w górę: to św. Ekspedyt - poinformowała mnie moja rozmówczyni; niewielki obraz przedstawia świętego, raczej rzadko spotykanego świętego, a dam głowę, że wśród większości młodych (i chyba nie tylko) ludzi zupełnie nieznanego... Popularność zdobywa w ostatnich stu latach wśród włoskich studentów, ale - jak widać - i w Polsce. Znany jest szczególnie w Ameryce Łacińskiej a i ponoć aktorzy wzywają jego pomocy, kiedy odczuwają tremę...
W Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi kard. Konrad Krajewski udzielił Sakramentu Chrztu świętego Antoninie i Miji
W Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi kard. Konrad Krajewski udzielił Sakramentu Chrztu świętego Antoninie i Miji - córkom dwóch, mieszkanek Domu Samotnej Matki.
- Dzisiaj mamy wielką radość, bo włączamy do wspólnoty Kościoła dwie dziewczynki, które otrzymują w tym Domu wiele miłości i wiele dobroci. Mogły się tutaj urodzić i tutaj mogą być też włączone do Kościoła Powszechnego. - mówił we wprowadzeniu do liturgii kard. Krajewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.