W 303 r. Dioklecjan rozpętał krwawe prześladowania chrześcijan. Wydał edykt zakazujący sprawowania kultu i nakazujący spalić wszystkie egzemplarze Pisma Świętego. Ci, którzy nie chcieli spalić swoich Biblii, mieli utracić prawa obywatelskie, być pozbawieni wolności, a nawet groziła im śmierć. Dwadzieścia pięć lat później Konstantyn wydał edykt, który nakazywał na koszt państwa przygotować pięćdziesiąt egzemplarzy Pisma Świętego.
Inny paradoks? Zmarły w 1778 r. Wolter miał przepowiadać, że za sto lat po chrześcijaństwie nie będzie śladu, a chrześcijanie staną się historią. Tymczasem to Wolter stał się historią. Pięćdziesiąt lat po jego śmierci Genewskie Towarzystwo Biblijne zaczęło korzystać z jego prasy drukarskiej w jego domu przy wydawaniu dużych nakładów Biblii.
Tego typu paradoksy w historii chrześcijaństwa mają swój precedens. Pod koniec lat dwudziestych I wieku Jezus pojawił się w synagodze w rodzinnym Nazarecie. Odczytał fragment z Księgi Izajasza, w którym Bóg zapowiadał przyjście Mesjasza i dzieła, jakich dokona namaszczony posłaniec Pański, na którym spocznie Boży Duch. A potem dodał: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Ten komentarz nie spodobał się mieszkańcom galilejskiej miejscowości. Wyprowadzili Jezusa na stok góry, aby zakończyć Jego kontrowersyjną działalność i położyć kres szokującej nauce. Wszystko miało się zakończyć już wtedy, tymczasem po dwudziestu wiekach ta właśnie nauka głoszona jest przez największą światową religię. Bo również dziś spełniają się te słowa Pisma, które usłyszała niegdyś garstka oburzonych Żydów w zagubionym pośród galilejskich wzgórz miasteczku.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
Ponad tysiąc osób zostało ewakuowanych, a 36 rannych w wyniku pożaru, który w piątek dotarł do popularnego turystycznego kurortu Omisz w środkowej części Chorwacji - poinformowała agencja Reutera. W nocy z czwartku na piątek z żywiołem walczyło ponad 100 strażaków.
Pożar najpierw strawił las sosnowy i otaczającą go roślinność, a następnie szybko przeniósł na domy w miejscowości Lokva Rogoznica.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.