Reklama

Po co katolicka gazeta?

Niedziela w Chicago 17/2003

Bp Tomasz Paprocki z redaktorami "Niedzieli"

Bp Tomasz Paprocki z redaktorami Niedzieli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Ireneusz Skubiś: - Księże Biskupie, w związku z wydawaniem przez nasz tygodnik dodatku chicagowskiego, chciałbym zapytać, jak Ksiądz Biskup ocenia rolę mediów, a szczególnie prasy katolickiej, w duszpasterstwie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bp Tomasz Paprocki: - Myślę, że komunikacja społeczna jest bardzo ważna dla rozpowszechniania Ewangelii, ponieważ wierzymy, że Jezus jest Słowem, a sposobem w jaki Królestwo Boże komunikuje się, jest właśnie Słowo - a więc Jezus, który sam jest Słowem i przekazuje słowo. Również rolą księży: biskupów i kaznodziejów jest rozpowszechnianie tego Słowa. A jak to mamy czynić? Sposobem na to jest użycie wszelkich dostępnych środków, wszystkich mediów służących do komunikowania się ludzi. Myślę, że Watykan daje nam dobry przykład. Używa Internetu, prasy, radia, telewizji.

- W jaki sposób "Niedziela" może pomóc Polakom mieszkającym w Chicago?

Reklama

- Sądzę, że podawanie słowa do wiadomości musi być zrobione w formie, która będzie zrozumiała. Jeśli więc są w Chicago ludzie, którzy nie znają języka angielskiego, to musimy użyć języka dla nich zrozumiałego. W czasie mojej niedawnej konsekracji w katedrze Holy Name, mówiłem po angielsku, po włosku i po polsku. Na terenie Chicago mieszkają bowiem katolicy mówiący różnymi językami, dlatego posiadanie przez Polaków pisma, redagowanego w języku polskim, jest własciwym sposobem rozpowszechniania Słowa.

- "Niedziela" nazywana jest w Polsce "drugim wikarym", pomocą dla kapłana. Czy w rzeczywistości amerykańskiej ma szansę spełnić podobną rolę?

- Oczywiście! Uważam, że gazeta pomaga przekazywać informacje do szerszego kręgu ludzi niż tylko na teren parafii. W Chicago każda parafia ma swój lokalny biuletyn informacyjny, ale Kościół katolicki jest połączony z innymi Kościołami lokalnymi i diecezjami na świecie. Dlatego Niedziela może stać się przekazicielem tych informacji na znacznie szerszą skalę.

- Numer świąteczny "Niedzieli w Chicago" rozpoczyna jej regularne, cotygodniowe wydawanie. Czy w związku z tym chciałby Ksiądz Biskup powiedzieć kilka słów czytelnikom "Niedzieli"?

- Uważam, że bardzo ważne jest czytanie prasy katolickiej. Nie wszystko, co czytamy w gazetach świeckich zawiera prawdę o Kościele. Wielu ludzi, na przykład w Polsce, nie zdaje sobie sprawy z tego, że Stany Zjednoczone są właściwie w całości krajem protestanckim. Został on założony przez protestantów i kultura protestancka ma ciągle ogromny wpływ na nasz kraj, w tym również na charakter mediów. Dlatego często informacje w mediach na temat Kościoła katolickiego nie są fair, są uprzedzone do Kościoła, przeciwne Kościołowi, wręcz nieprzychylne i krzywdzące, a czasami nawet nieprawdziwe. Dobrze jest wtedy przeczytać, co na ten sam temat pisze prasa katolicka.

Reklama

- Ksiądz Paprocki znany był ze swego zamiłowania do uprawiania sportu, konkretnie do joggingu. Czy teraz Ksiądz Biskup Paprocki także będzie biegał?

- W mojej rodzinie były przypadki chorób sercowych. Zdecydowałem więc, że powinienem zacząć uprawiać sport, który dobrze wpływa na pracę serca. Zacząłem biegać w 1994 r. Potem brałem udział nawet w maratonie, w którym trzeba było przebyć 42,2 km. Nie jestem jednak pewien, czy będę kontynuował uprawianie tego sportu, czy wezmę udział w kolejnym maratonie, bowiem treningi są niezmiernie czasochłonne, a wraz z sakrą biskupią przybyło mi obowiązków.

- Serdecznie dziękujemy za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Niech woda żywa Ducha Świętego rozleje się na Francję

2026-09-26 16:30

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Jezus Chrystus przez swoje Wcielenie wychodzi na spotkanie każdego człowieka w jego historii i objawia mu się jako prawdziwe źródło wody żywej, zdolnej ugasić jego pragnienie” – mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. sprawowanej na Place de la Concorde w Paryżu, zapraszając wszystkich wierzących do dzielenia się darem wiary z całym francuskim społeczeństwem. Wezwał łaski Ducha Świętego nad całą Francją.

Olbrzymie rzesze ludzi wzdłuż Champs Elysees, wokół Placu Charlesa de Gaulle’a i przy Place de la Concorde zgromadziły się w sobotnie popołudnie w Paryżu, aby spotkać się z Leonem XIV i uczestniczyć we Mszy św. pod jego przewodnictwem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję