Marek Pindral odwiedził kilkadziesiąt krajów świata, mieszkał w Chinach, Omanie i Indiach, o których napisał osobne książki. Tym razem prezentuje miejsca – bliskie nam i dalekie – w których był krócej, ale zawsze są one warte opisania i pokazania. W tym przypadku bardziej pokazania, bo zdjęcia są tu jednak najważniejsze. Opisy towarzyszą frapującym obrazom z Laosu, Kambodży, Omanu, Islandii czy Syrii. Autor nie jest amatorem: umie trafiać tam, gdzie warto, umie robić zdjęcia i potrafi obserwować. – Chcecie wiedzieć, w którym kraju woda mineralna płynie w kranach? Albo gdzie łąki rosną na dachach? O tym właśnie jest ta książka – zachęca do lektury. Arcyciekawy jest opis względnie niedalekich Wysp Owczych, które przyciągają dzikością i nieokrzesaniem krajobrazów oraz tym, czego coraz częściej szukamy – traconym pierwotnym pięknem staruszki Ziemi... Jak tylko minie wirus, bierzemy kredyt i jedziemy.
Pisząc poniższy tekst o mojej książce, chcę, byśmy choć na krótko odeszli od spraw polityki oraz polityków. Dlatego nie będzie w nim o projekcie budżetu na 2013 r., który opiera się głównie na zaciąganiu kredytów w zagranicznych bankach; nie wykluczę z Kościoła posłów katolików, którzy opowiedzieli się za zabijaniem nienarodzonych dzieci z wadami genetycznymi; nie będę kpił z premiera, który chce fundować in vitro, bo to tak, jakby zająć się lotami człowieka na Marsa (według wyliczeń premiera, mamy w Polsce 1,5 mln niepłodnych kobiet, rząd opłaci 5 tys. procedur in vitro rocznie, czyli ostatnia kobieta w kolejce dostanie pieniądze na zabieg za 300 lat). Nie będę też pisał o tych posłach, którzy chcieli dopuścić uprawy GMO (roślin genetycznie zmodyfikowanych) „tylnymi drzwiami”, czyli w ustawie o nasiennictwie.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej twierdzeniami, jakoby Ruch Wojowników Maryi wraz z organizacją „Bronimy Polskiej Granicy” współdziałał w celu ochrony granicy państwa oraz, że mężczyźni należący do wspólnoty odbywali szkolenie, mające na celu przysposobienie do tego zadania, oświadczamy, co następuje:
1. Mężczyźni należący do wspólnoty nigdy nie byli i nie są obecni w miejscach, gdzie przebiega granica państwa, w celu jej pilnowania, oficjalnie jako Wojownicy Maryi.
Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, został zidentyfikowany dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej.
O identyfikacji kolejnej ofiary represji komunistycznych poinformowaliśmy 24 lipca 2026 roku podczas konferencji prasowej w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. W spotkaniu z mediami udział wzięli zastępcy prezesa IPN: dr hab. Karol Polejowski i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk oraz dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prokurator Andrzej Pozorski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.