Reklama

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sąsiedzi

Niemiecki atak

Stwierdzenie, że przed rozstrzygającą turą wyborów prezydenckich w Polsce niemieckie media i politycy ostro krytykowały prezydenta Andrzeja Dudę i rząd PiS, to za mało. Oni próbowali wpływać na wybory. Nie przesadził prezydent Duda, gdy oskarżał niemieckie media o prowadzenie brudnej kampanii przeciwko niemu. – Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta? Ja się na to nie zgadzam! – powiedział.

Reklama

Atak Faktu, niemieckiej gazety dla Polaków, był bezpardonowy. „Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał jej rękę w krocze” – taki napis pojawił się na okładce gazety. Zilustrowano to dużym zdjęciem prezydenta. Nisko, małą czcionką, napisano: „Panie prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego?”. Przekaz łączył prezydenta z molestowaniem dziecka. Nie tylko Fakt był dowodem na to, że miał rację Duda, oświadczając, iż Berlin faworyzuje kandydaturę Rafała Trzaskowskiego. Także publikacja Philippa Fritza, korespondenta Die Welt, który krytykował politykę prezydenta, a chwalił Trzaskowskiego m.in. za to, że nie podejmuje sprawy wypłaty należnych nam reparacji wojennych. Ocena, że to próba niemieckiej ingerencji w polską politykę wewnętrzną, wywołała w Niemczech oburzenie. Der Spiegel, nazwał Dudę „nacjonalistą” i zwolennikiem polityki „zamkniętej”, zestawiając go z „otwartym” Trzaskowskim. W tekście o prezydencie przypomniał też sprawę morderstwa Pawła Adamowicza, przypisując ją „prawicowcowi”, czyli komuś bliskiemu obecnej władzy. Przyłączyli się do tego politycy najważniejszych niemieckich partii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zarzuty, że prezydent wykorzystał ten atak do ustawienia się w roli reprezentanta interesu Polski, w odróżnieniu od Trzaskowskiego, wspieranego przez Niemców – też się pojawiły. Nawet jeśli byłaby to obrona konieczna. Niemieckie media w czasie rządów Dobrej Zmiany nigdy nie były obiektywne wobec Polski. Berlina nie interesuje wzmocnienie i zwycięstwo tych rządów; woli kogoś zupełnie innego.

Wojciech Dudkiewicz

Ziemia Święta

Druga fala

Reklama

Wbrew nadziejom pielgrzymi nie powrócili do Ziemi Świętej. Jerozolima jest pustawa, ruch pielgrzymkowy niewielki, co wynika z faktycznego zamknięcia granic. Dodatkowo w Izraelu i Palestynie pojawiła się druga fala epidemii COVID-19. To ona i zamrożenie ruchu pielgrzymkowego dotkliwie odbija się na sytuacji gospodarczej w Ziemi Świętej i sytuacji materialnej jej mieszkańców. Wiele rodzin od kilku miesięcy nie ma żadnych dochodów. Co gorsza, w Palestynie, w odróżnieniu od Izraela, nie ma świadczeń socjalnych, ludzie są pozostawieni samym sobie. W tej sytuacji stara się pomóc Kościół. Z pomocą rycerzy Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, Palestynie i Jordanii otwarto punkty pierwszej pomocy, gdzie można otrzymać żywność i lekarstwa. Dla wiernych problemem jest brak możliwości udziału w liturgii. – Nasi kapłani promują alternatywne formy modlitwy prowadzone przez głowę rodziny, po uprzednim przygotowaniu przez księży. Ojcowie rodzin roznoszą też Komunię św., zwłaszcza tam, gdzie kapłani nie mogą dotrzeć – mówił Radiu Watykańskiemu abp Pierbattista Pizzaballa, administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy.

j.k.

Badanie

W Polsce i niedrogo

Zdecydowanie w Polsce i nie za drogo – taki obraz tegorocznych wakacji wyłania się z badania Santander Consumer Banku (SCB) „Polaków portfel własny – wyjątkowe lato”. Autorzy badania zwracają uwagę, że tegoroczne wakacje będą inne niż poprzednie. Polacy w tym roku unikają wyjazdów zagranicznych. Taki wyjazd rozważa zaledwie 7,3% ankietowanych. Polacy unikają zagranicznych wyjazdów ze względu na ryzyko, a także słabszą sytuację materialną. Wakacyjna oferta biur podróży także jest znacznie skromniejsza, co wiąże się nie tylko z ograniczeniami związanymi z pandemią, lecz także z mniejszym popytem na wyjazdy.

j.k.

Lampedusa

Spotkanie z Bogiem

Reklama

Kultura dobrobytu, prowadząca nas do myślenia tylko o samych sobie, czyni nas niewrażliwymi na krzyk innych; sprawia, że żyjemy bańkami mydlanymi, które są wprawdzie piękne, ale są też błahymi i chwilowymi złudzeniami. Mówił o tym Franciszek w kazaniu w kaplicy Domu św. Marty w 7. rocznicę swojego spotkania z imigrantami na tej włoskiej wyspie. Nawiązując do tego wydarzenia, podkreślił znaczenie osobistego spotkania z Jezusem w chorych, ubogich, migrantach i innych cierpiących. Przywołał wezwanie z Psalmu 105: „Szukajcie zawsze oblicza Pana”, i zaznaczył, że owo stałe poszukiwanie powinno być postawą życiową wierzącego. Ostatecznym celem jego istnienia jest spotkanie z Bogiem. Zwrócił też uwagę, że oblicze Boga jest naszą gwiazdą polarną, która pozwala nam nie zgubić życia. Nawiązał do pierwszego czytania mszalnego, zaczerpniętego z Księgi Ozeasza (10, 1-12), mówiącego o zbłąkanym narodzie, który „stracił z pola widzenia Trzecią Obietnicę i wędrował przez pustynię niegodziwości”. – Dobrobyt i obfite bogactwo oddaliły serca Izraelitów od Pana i wypełniły je fałszem i niesprawiedliwością – zauważył. – Jest to grzech, na który również chrześcijanie nie są uodpornieni. Franciszek wezwał do nawrócenia. Powiedział, że „poszukiwanie oblicza Boga jest uzasadniane pragnieniem osobistego spotkania z Panem, z Jego nieogarnioną miłością i Jego zbawczą mocą”. Podkreślił, że spotkanie to jest możliwe także dla nas: Boga możemy dziś dostrzec w chorych, ubogich, potrzebujących, migrantach i cudzoziemcach, których stawia na naszej drodze.

j.k.

Wielka Brytania

Trzeba chcieć

Parlamentarzyści odrzucili drastyczną liberalizację prawa aborcyjnego. Przeciw zmianom w ustawie zagłosowali również ci, którzy nie popierają działań organizacji pro-life, ale dostrzegają konieczność skutecznej ochrony praw dzieci poczętych i kobiet. Nadal obowiązuje ochrona życia człowieka w fazie płodowej, a prawo zezwalające na dokonanie aborcji w domu nie zostało trwale zmienione, lecz obowiązuje tymczasowo. W kampanię sprzeciwu wobec dalszej liberalizacji prawa aborcyjnego zaangażowały się tysiące osób związanych z organizacjami obrony życia. Wysyłano maile protestacyjne do posłów, aktywiści namawiali do tego również swoje otoczenie. – Podziękowania należą się tym, którzy modlili się w tej intencji, pościli i pisali do swoich posłów. Wbrew przeciwnościom wciąż możemy wygrać bitwy w obronie naszych najsłabszych i dać im szansę narodzin. Te małe zwycięstwa podtrzymują w nas nadzieję do chwili, gdy nasza ziemia będzie wolna od aborcji – powiedział bp John Keenan, znany z działań pro-life.

w.d.

Bejrut

Reformy niezbędne

Reklama

Maronicki patriarcha Libanu kard. Béchara Boutros Rai mocno skrytykował i wezwał do pilnych reform libańskich polityków. Wskazał m.in. na wielką korupcję, ogromną inflację, rosnące bezrobocie wyniszczające kraj, upadek służby zdrowia, nasilający się głód i rosnącą desperację ludzi. Kardynał Rai stwierdził, że od protestów z października ub.r. władze nie uczyniły nic, by poprawić los Libańczyków. W mocnych słowach podkreślił też, że rządzący wciąż są skupieni na trosce o własne interesy, starają się ukryć swoją odpowiedzialność za rozpad państwa i nie chcą wprowadzić koniecznych reform strukturalnych. Taka postawa podważyła zaufanie społeczności międzynarodowej do Libanu, mimo jego ogromnego potencjału. Patriarcha ostrzegł rządzących, że naród nie będzie dalej zginał kolan i milczał, ale weźmie przyszłość w swoje ręce. Prawdziwymi wywrotowcami – zauważył – nie są młodzi ludzie pragnący zmian, ale politycy, którzy je uniemożliwiają.

j.k.

Burkina Faso

2 mln ludzi zagrożonych głodem

Caritas tego jednego z najuboższych krajów świata prosi międzynarodową wspólnotę o natychmiastową pomoc. Bez niej śmierć głodowa grozi co najmniej 2 mln ludzi. Z powodu trudnych warunków klimatycznych i konfliktów wewnętrznych liczba potrzebujących wzrosła w tym kraju w ciągu minionego roku aż trzykrotnie. Kolejne miesiące też zapowiadają się dramatycznie. Zbliża się czas ulewnych deszczy, a na północy i wchodzie kraju wciąż dochodzi do eskalacji przemocy ze strony islamskich bojówkarzy. Caritas Burkina Faso potrzebuje 600 tys. euro, by zapewnić konieczną pomoc potrzebującym rodzinom.

Jak przyznaje dyrektor miejscowej Caritas ks. Constantin Sere, przyszłość Burkina Faso w znacznej mierze zależy od zakończenia wewnętrznych konfliktów. – Władze podejmują wiele działań, są one jednak niewystarczające w obliczu siły islamskiej rebelii, która sieje śmierć i zniszczenie – wskazał kapłan.

j.k.

Libia

Nowa faza

Reklama

Nalot na bazę lotniczą Al-Watija w zachodniej części kraju zaognił i tak trudną sytuację w tym rejonie – od lat w Libii trwa wojna domowa. Do dziś nie wiadomo, kto przeprowadził atak, ale jedno jest pewne: był on dobrze przeprowadzony i skuteczny. Zniszczono wiele jednostek sprzętu wojskowego, w tym dostarczony przez Turcję system przeciwlotniczy MIM-23 Hawk wraz z radarami i systemem walki elektronicznej KORAL. – Konflikt w Libii wkroczył w nową fazę, a zagraniczne ingerencje osiągnęły niespotykany poziom, jeśli chodzi o dostarczanie zaawansowanego sprzętu oraz liczbę najemników – ostrzegł Radę Bezpieczeństwa sekretarz generalny ONZ António Guterres. Zwrócił też uwagę, że stało się to z naruszeniem embarga ONZ na broń, rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i zobowiązań podjętych przez państwa członkowskie. W styczniu w Berlinie przedstawiciele 16 państw i organizacji międzynarodowych zobowiązali się do przestrzegania embarga na dostawy broni do tego kraju i wstrzymania militarnego wsparcia dla stron konfliktu. W 2014 r. Libię podzieliły między siebie dwa konkurujące ośrodki władzy, wspierane przez własne armie. Wschód kontroluje Libijska Armia Narodowa (LNA) Chalify Haftara, wspierana przez m.in. Rosję, Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Zachód – rząd Fajiza Mustafy as-Saradża (GNA), uznawany przez ONZ i wspierany m.in. przez Turcję. Baza Al-Watija została odbita w maju przez siły rządowe i dostosowana dla wspierających je tureckich sił. GNA i Turcja zapowiadają odwet, który ma nastąpić „we właściwym miejscu i czasie”.

w.d.

USA

WHO bez USA

Ten kraj oficjalnie wycofały się ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Powód: spóźniona i niewłaściwa reakcja na pandemię COVID-19, co zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa, może być wynikiem kontrolowania tej organizacji przez Chiny. Trump zapowiedział, że środki, które miały być skierowane do WHO, zostaną przekazane innym organizacjom zajmującym się zdrowiem publicznym. Na tę informację zareagował Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta. „Pierwszego dnia mojej prezydentury ponownie włączę USA do WHO i przywrócę nasze przywództwo na arenie światowej” – napisał na Twitterze. Składka USA do WHO była największa ze wszystkich krajów świata i w 2019 r. wyniosła ok. 400 mln dol., czyli ok. 15% budżetu tej organizacji. Notyfikacja o wycofaniu się USA z WHO wchodzi w życie za rok. Tymczasem WHO poinformowało, że powoła niezależną komisję do oceny własnego postępowania w związku z pandemią COVID-19. Na jej czele mają stanąć była premier Nowej Zelandii Helen Clark i była prezydent Liberii Ellen Johnson-Sirleaf. Decyzja ta jest wynikiem ostrej krytyki pod adresem WHO ze strony administracji prezydenta Trumpa.

w.d.

USA

Nie dla wszystkich

Reklama

Szkoły wyznaniowe mają prawo do zatrudniania i zwalniania swoich nauczycieli bez ingerencji państwa – brzmi orzeczenie Sądu Najwyższego USA. Oznacza to, że szkoła katolicka będzie mogła zwolnić nauczyciela homoseksualistę, rozwiedzionego czy żyjącego w wolnym związku. Do tej pory takie działania mogły zostać uznane za dyskryminację w miejscu pracy. Zdaniem sądu, szkoły wyznaniowe muszą mieć prawo do wyboru pracowników i zwolnienia jednego z nich np. w związku z życiem niezgodnym z zasadami religijnymi danej placówki. Sąd uznał, że nauczyciel w szkole wyznaniowej odgrywa ważną rolę nie tylko w zdobywaniu wiedzy przez uczniów, ale także w przekazywaniu im wiary. Nauczyciel musi być więc nie tylko odpowiednio wykształcony, ale także spełniać wymogi danej religii, w tym moralne. Edukacja religijna i formacja uczniów jest główną przyczyną istnienia większości prywatnych szkół religijnych – orzekł sąd – dlatego istotny jest też dobór nauczycieli, którym to zadanie szkoły powierzają.

w.d.

Rosja

Jak zostać szpiegiem

Nie tak trudno zostać szpiegiem. Przekonał się o tym dziennikarz Iwan Safronow, podejrzany o przekazywanie tajnych danych służbom specjalnym Czech, które działały na rzecz USA. Miał się tego dopuścić w 2017 r., gdy pracował w dzienniku Kommiersant; rzekomo przekazywał wówczas przedstawicielowi czeskich służb dane o dostawach broni do krajów Bliskiego Wschodu. – Postępowanie dopiero zostało wszczęte, ale liczy już 7 tomów. Wasz kolega był bardzo długo śledzony – powiedział dziennikarzom adwokat Iwan Pawłow po zamkniętym dla mediów posiedzeniu sądu, który nakazał umieszczenie Safronowa w areszcie. Safronow, od 2 miesięcy doradca ds. polityki informacyjnej szefa agencji kosmicznej Roskosmos Dmitrija Rogozina, nie przyznał się do winy. Przed siedzibą FSB zorganizowano pikiety w jego obronie. Zatrzymano ok. 20 osób, głównie dziennikarzy.

j.k.

Paryż

Notre Dame bez zmian

Reklama

Odbudowana iglica katedry Notre Dame w Paryżu będzie wyglądała najpewniej tak samo jak przed ubiegłorocznym pożarem, który ją zniszczył. – Jest powszechna zgoda w tej sprawie – oświadczyła nowa minister kultury Francji Roselyne Bachelot. Taka też opinia została przekazana rządowi przez Narodową Komisję ds. Dziedzictwa i Architektury. Po pożarze z kwietnia ub.r. ówczesny premier Édouard Philippe zapowiedział rozpisanie konkursu, który miał wyłonić projekt odbudowy iglicy w sposób identyczny lub z dodaniem elementów charakterystycznych dla naszych czasów. Po dyskusjach wygrywa idea odbudowy bez zmian w stosunku do pierwotnego wyglądu iglicy, zaprojektowanej w XIX wieku. Po pożarze prezydent Emmanuel Macron obiecał, że katedra zostanie odbudowana do 2024 r., kiedy w Paryżu odbywać się będą letnie igrzyska olimpijskie. Termin wydaje się dziś nieprawdopodobny, choć rektor świątyni – ks. prał. Patrick Chauvet ma nadzieję, że za 4 lata stan prac pozwoli przynajmniej na odprawianie tam Mszy św. Prace przygotowawcze do odbudowy były już kilkakrotnie przerywane na kilka miesięcy: najpierw z powodu skażenia całego terenu ołowiem wytopionym w czasie pożaru z elementów dachu, a następnie ze względu na pandemię COVID-19. Planuje się, że do końca br. uda się jedynie usunąć wielkie rusztowanie, które znajdowało się na dachu jeszcze przed pożarem, a które uległo częściowemu stopieniu w jego trakcie. Właściwe prace nad odbudową świątyni rozpoczną się więc dopiero w przyszłym roku.

w.d.

ONZ

Trwałe rozwiązania

Arcybiskup Ivan Jurkovič, przedstawiciel Watykanu przy ONZ, stwierdził: – Konieczne są wypracowanie uregulowanych sposobów przyjmowania uchodźców w poszczególnych krajach i zapewnienie im wsparcia, by osiągnąć trwałe rozwiązanie problemów. Podkreślił, że papież Franciszek ma nadzieję, iż większa liczba krajów otworzy korytarze humanitarne i przyjmie programy prywatnego sponsoringu uchodźców, część kosztów ponoszą wtedy osoby prywatne lub organizacje społeczne, oferując także wsparcie pozafinansowe (użyczanie mieszkań, znajdowanie pracy). Takie podejście zwiększa szanse integracji.

j.k.

Egipt

21 męczenników

Reklama

Środkami tamtejszego Kościoła zostanie zrealizowany film opowiadający o męczeństwie 21 koptyjskich chrześcijan bestialsko zamordowanych przez islamskich dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego. Kilka tygodni po śmierci zostali oni wpisani do Synaxarium, czyli księgi świętych i męczenników Kościoła koptyjskiego. Mord na młodych Koptach, pochodzących głównie z Egiptu, został dokonany w lutym 2015 r. w Libii, dokąd wyemigrowali w poszukiwaniu pracy. Ich szczątki znaleziono 2 lata później. Nawiązując do świadectw mówiących o tym, że w chwili śmierci przyzywali Jezusa i wybaczali swym oprawcom, papież Franciszek podkreślił, że ich krew to świadectwo, które woła. Scenariusz jest gotowy; zdjęcia ruszą, gdy zostaną zdjęte obostrzenia związane z pandemią COVID-19. Reżyser Youssef Nabil, znany z innych obrazów opowiadających o prześladowaniu chrześcijan, pragnie, by ten projekt stał się świadectwem siły męczenników dla przyszłych pokoleń.

w.d.

Niemcy

CDU chce LGBT

Na rok przed wyborami do Bundestagu CDU, współrządząca w kraju partia Angeli Merkel, przyjmuje do swojego grona mniejszości seksualne jako równoprawnego partnera. – To tak jak w 2017 r., gdy Bundestag wprowadził instytucję małżeństwa dla wszystkich – wytłumaczył we Frankfurter Allgemeine Zeitung Alexander Vogt, szef Stowarzyszenia Lesbijek i Gejów w CDU, organizacji działającej na marginesie partii. Ale homoseksualny margines ma być teraz w centrum: decyzją komisji programowej CDU organizacja Vogta ma zostać włączona do partyjnej struktury. Zadecyduje o tym grudniowy zjazd CDU, na którym wybrany zostanie nowy szef partii.

j.k.

Polska

Lobby w podziemiu

Organizacjom ekologicznym nie udało się ustalić, ilu spośród parlamentarzystów poluje. Tymczasem od lat regularnie pojawiają się informacje o istnieniu lobby myśliwych, o którego wpływach krążą w Sejmie legendy. Organizacja Niech Żyją! na początku czerwca w trybie dostępu do informacji publicznej zapytała wszystkich posłów i senatorów, czy polują i czy należą do Polskiego Związku Łowieckiego. Odpowiedzi nadeszły od 13 osób, i to niepolujących. „Sejm nieraz wprowadzał przepisy korzystne dla myśliwych, ze szkodą dla środowiska oraz innych obywateli” – komentują członkowie organizacji. „Uważamy, że społeczeństwo ma prawo wiedzieć, czy parlamentarzyści uchwalający takie przepisy są myśliwymi, zainteresowanymi tym, by mieć specjalne przywileje”.

j.k.

2020-07-14 09:42

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Smutny weekend w sercu Krakowa. Kolejne akty wandalizmy

2026-04-21 17:44

[ TEMATY ]

Kraków

Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa

Kraków po raz kolejny stało się areną bezmyślnego wandalizmu. Ostatni weekend przyniósł falę zniszczeń, która dotknęła wiele historycznych obiektów, w tym miejsca szczególne dla wiernych i miłośników sztuki sakralnej.

• niedawno odnowiona elewacja klasztoru Klarysek,
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję