O sprawie Tomasza Komendy słyszał każdy i chyba każdym ta historia wstrząsnęła. Mężczyzna spędził niesłusznie 18 lat w więzieniu. Ekspertyzy policyjne potwierdzały jego udział w zbrodni, a dowody działały na jego niekorzyść. A jednak policjanci, prokuratorzy i sędziowie mylili się, uznając go za mordercę i gwałciciela. Wyszedł z więzienia w wieku 41 lat. W zakładzie karnym przeszedł gehennę – był bity i upokarzany. – Nikt nie jest w stanie w pełni zrozumieć tego, co czuję – powtarzał w wywiadach. Twórcy filmu próbują znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania: jak to się mogło wydarzyć? Dlaczego musiał tyle czekać na sprawiedliwość? Winy nie da się zrzucić w całości na błąd systemowy, a raczej na zbieg błędów, lenistwo, ale i wyrachowanie. – Mogło się to przydarzyć każdemu, a że padło akurat na mnie? Żyję dalej z podniesioną głową. Jestem wolny. Czuję, jakbym urodził się po raz drugi – opowiadał dziennikarzom Tomasz Komenda. Reżyser filmu – Jan Holoubek, zdaniem niektórych krytyków, nie do końca podołał zadaniu. Film zbudowany jest z kilku wątków i szybko się na nie rozpada.
Obrońcy ks. Michała Olszewskiego szykują pozwy przeciwko premierowi. To reakcja na publiczne oskarżenia, jakie Donald Tusk kierował w stronę kapłana. Twierdził, że środki na jego obronę pochodzą z giełdy kryptowalut i przeszły przez organizacje o charakterze politycznym.
– 450 tys. zł wpłacono Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro. Część z tych środków przeznaczono na prawników obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego – stwierdził szef rządu.
Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną prowdzone przez różne zgromadzenia zakonne to miejsca, które stały się symbolem bezwarunkowej miłości i najwyższych standardów opieki nad osobami z najcięższymi niepełnosprawnościami. Dziś nad nimi zawisły czarne chmury. Nowe plany Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej budzą przerażenie nie tylko u sióstr zakonnych, ale i u tysięcy Polaków. Czy biurokratyczna wizja „deinstytucjonalizacji” zniszczy to, co budowano przez 75 lat?
O tej sprawie piszemy tutaj: DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania? Siostry alarmują: „Nazywają nas betonem”.
Izraelski żołnierz, który zbezcześcił krzyż w wiosce Debel w południowym Libanie, został skazany na 30 dni aresztu wojskowego. Żołnierz, który sfotografował ten czyn, otrzymał taki sam wyrok, poinformowała izraelska armia we wtorek.
W trakcie incydentu obecnych było sześciu innych żołnierzy, którzy nie podjęli żadnych działań, aby mu zapobiec lub go zgłosić, poinformowała armia. Możliwe konsekwencje dla nich zostaną podjęte po dalszych rozmowach w późniejszym terminie. Ponadto żołnierze mają zostać poinformowani o przepisach dotyczących obchodzenia się z miejscami kultu religijnego i symbolami religijnymi. Zachowanie żołnierzy było „całkowicie sprzeczne z rozkazami i wartościami izraelskich sił zbrojnych”. Na platformie X armia oświadczyła, że krzyż został odrestaurowany w porozumieniu ze społecznością Debel.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.