Reklama

Mówić ludzkim głosem

Przeraża mnie, gdy w debacie publicznej miejsce argumentów zajmują agresja i wulgaryzmy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przysłowie „gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania” dobrze oddaje naturę naszego narodu, jednak to, że w wielu sprawach mamy różne zdania, ba – że np. w polityce ostro się spieramy, nie powinno nas dziwić czy bulwersować. W końcu spór jest jednym z narzędzi polityki, choć jej istotą wcale nie jest zdobycie i sprawowanie władzy – jak chciałoby wielu, a może nawet większość – lecz prowadzona w duchu służby, roztropna troska o dobro wspólne, co zwłaszcza dla chrześcijan powinno być oczywiste.

Jeżeli jednak już się spieramy, to chodzi o poziom tego sporu. Martwi mnie, a nawet przeraża, gdy w debacie publicznej – obecnie toczonej również na ulicach, ale także w mediach, w tym w mediach społecznościowych – miejsce argumentów zajmują pomówienia, oskarżenia, inwektywy, odbieranie komuś godności, agresja i wulgaryzmy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Twierdzenie, że to wszystko wynika z temperatury sporów i z nadużyć drugiej strony, właściwie niczego nie tłumaczy. Jeżeli ktoś nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy, nie powinien uczestniczyć w polityce. Jeżeli używa wulgaryzmów, prowokuje i pluje – w sensie dosłownym i w przenośni – nie nadaje się na lidera jakichkolwiek protestów. W prowadzonej w taki sposób debacie nie ma miejsca na poszanowanie reguł demokracji czy respektowanie wolności słowa. To raczej droga do brutalnej i szkodliwej w sensie społecznym rewolucji.

Zbliżają się Wigilia, a potem Boże Narodzenie – dni, w których – jak słyszymy w jednej z piosenek niezapomnianego zespołu Czerwone Gitary – „gasną wszelkie spory”. Niechaj te dni, przynajmniej dla nas, będą cezurą, gdy znowu zaczniemy mówić do siebie ludzkim głosem.

2020-12-16 08:57

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”

2026-02-13 10:24

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Końcowy rozdział Ozeasza brzmi jak liturgia powrotu z pustki. Prorok działał w Królestwie Północnym w VIII w. przed Chr., w czasie mieszania polityki, kultu Baala i sojuszy z mocarstwami. „Efraim” oznacza tu całe królestwo północy. Wezwanie „Wróć” (šûb) oznacza zmianę drogi, nie tylko żal. Izrael ma zabrać „słowa”, a nie dary. Po klęskach i deportacjach pozostaje modlitwa i wyznanie win. Hieronim tłumaczy: „tollite vobiscum verba”, czyli prośby i wyznanie win, i dodaje, że „vitulos labiorum” oznacza chwałę i dziękczynienie. Zwraca uwagę na szczegół tekstu: hebrajskie (pārîm) znaczy „byki”, a Septuaginta oddała ten zwrot jako „owoc”, przez podobieństwo brzmienia; sens prowadzi do uwielbienia zamiast zwierząt ofiarnych. Prorok wkłada w usta ludu trzy wyrzeczenia: Asyria nie zbawia, koń i rydwan nie dają ocalenia, wytwór rąk nie nosi już tytułu „bóg”. To są trzy źródła złudnej pewności: sojusz, siła militarna, idol. Werset o sierocie odsłania tło Tory. Sierota, wdowa i przybysz należą do tych, których Prawo osłania troską. Hieronim dopowiada, że „pupillus” to ten, kto utracił ojca; wspomina też odczytanie o odejściu od złego ojca, od diabła. Odpowiedź Boga ma język natury: rosa, lilia, korzeń jak drzewa Libanu, oliwka, cień i winorośl. Rosa w suchym kraju oznacza dar życia; Hieronim łączy ten obraz z Iz 26,19 i z pieśnią Mojżesza o słowie spływającym jak rosa (Pwt 32,2). Zakończenie pyta o mądrego i dodaje, że drogi Pana są proste, a jedni po nich idą, inni na nich upadają. Strydończyk widzi tu także uwagę o trudności księgi i mówi, że „drogi Pana” prowadzą przez lekturę i rozumienie Pism.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Wdzięczność jest znakiem dojrzałej wiary.
CZYTAJ DALEJ

53 kilometry modlitwy. Salezjańska EDK z Wrocławia do Twardogóry

2026-03-13 23:30

Ks. Tomasz Hawrylewicz

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Salezjańska Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrocławiu. Po Eucharystii uczestnicy wyruszyli w modlitewną trasę do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze.

Dla wielu z nich to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim modlitewna droga nawrócenia. Do Wrocławia, jak co roku, przyjechała autokarem duża grupa mieszkańców Twardogóry, do której dołączyli wrocławianie. Wyruszyli do sanktuarium razem z proboszczem ks. Tomaszem Hawrylewiczem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję