Reklama

Głos z Torunia

Nie jesteś sam

Adwent to czas, to droga, które trzeba przeżyć, przemierzyć, by dojść do celu, jakim jest niebo. Na tej drodze nie jesteśmy sami.

Niedziela toruńska 48/2022, str. I

[ TEMATY ]

adwent

Iwona Ochotny

Mała Irenka już wie, kto będzie jej towarzyszyć na drodze wiary

Mała Irenka już wie, kto będzie jej towarzyszyć na drodze wiary

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowy rok liturgiczny, który rozpoczynamy Adwentem, przeżywać będziemy pod hasłem: „Wierzę w Kościół Chrystusowy”. To czas, by przyjrzeć się swojej wierze i temu, w co wierzę. Czas, by poznać Kościół i tych, którzy przez ponad dwa tysiące lat w nim żyli, pracowali i umierali, którzy stają przed nami jako świadkowie wiary. Ważne jest, by dobrze wystartować, by nie przespać czasu przygotowania, tak by wystarczyło nam sił do osiągnięcia mety.

W naszej diecezji szczególnymi patronami tego roku są bł. Maria Karłowska, pasterka i bł. Stefan Frelichowski, kapłan i męczennik. Ich niezłomna wiara wyniesiona z domu i kształtowana we wspólnocie Kościoła zaowocowała bohaterskim życiem poświęconym drugiemu człowiekowi. Każdy z nas może także odszukać swoich lokalnych bohaterów wiary, może kogoś z dawnych lat, może jakiegoś kapłana, który posługiwał w naszym kościele, może kogoś bliskiego, a może sąsiada, których wiara była i nadal pozostaje dla nas inspiracją.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Już wiem, z kim szczególnie chcę się zaprzyjaźnić i odświeżyć znajomość w tym nowym roku. Odkrytym przeze mnie bohaterem jest mój poprzednik, proboszcz parafii w Gostkowie ks. Paweł Prabucki, który z wielką miłością pochylał się nad życiem każdego ze swoich parafian, który pokonywał wszelkie trudności, by w obozie w Dachau sprawować Eucharystię i umacniać współwięźniów, który oddał życie Chrystusowi i Kościołowi, a dziś jako sługa Boży oczekuje na beatyfikację.

Kolejną postacią, moją bohaterką wiary i miłości, jest Ania, koleżanka ze wspólnoty Słowo Życia, która zmarła 5 lat temu. Jej życie inspirowało do podejmowania wielu działań, nie zważając na trudności, ale to jej śmierć, jej odchodzenie nauczyło mnie najwięcej. Jej umiejętność przyjmowania cierpienia, choroby oraz przeprowadzenia przez ten czas chorowania i umierania swoich bliskich była dla mnie największą lekcją świętości. W Jezusie odnalazła sens wszystkiego i do ostatniej chwili świadomie zawierzyła Mu swoje życie. Kiedy odwiedziłem ją w domu na kilka dni przed śmiercią, chwilę rozmawialiśmy. Była bardzo słaba. I choć to ja przyszedłem jako nauczyciel, wychowawca, pasterz, stałem się wtedy, przy jej łóżku, uczniem, dzieckiem i owcą. W mojej głowie wciąż jest to zdanie, myśl, którą wypowiedziała do mnie niczym testament: „Bóg wie, że chcę żyć. On wie, że chciałabym zobaczyć, jak moje dzieci przystępują do I Komunii św., jak dorastają, jak się zakochują, zakładają rodziny. On to wie i chciałabym, by mi na to pozwolił, ale cokolwiek zrobi, nigdy nie przestanę Go kochać”. Heroizm miłości do Boga i ludzi. Tego pragnę dla siebie, takim bym chciał być, dlatego to będą patronowie mojego roku.

A ty? Znalazłeś już swoich bohaterów wiary?

2022-11-22 14:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To już czas!

Niedziela wrocławska 49/2022, str. IV

[ TEMATY ]

adwent

Archiwum prywatne ks. Marcina Miliana

Adwent jest czasem przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego. W kościołach planuje się przygotowanie szopek bożonarodzeniowych i innych dekoracji. O podjęciu działań w tej kwestii opowiada ks. Marcin Milian.

Ks. Łukasz Romańczuk: Dlaczego robimy dekoracje w kościołach? Ks. Marcin Milian: Jako ludzie zbudowani z ciała jesteśmy zmysłowi, czyli poznajemy świat przez nasze zmysły, dlatego w głębszym przeżywaniu rzeczy nadprzyrodzonych pomagają nam pewne wizualizacje. Pozwalają nam one lepiej wyobrazić sobie, jak te wszystkie zbawcze wydarzenia mogły wyglądać. W Ewangelii nie znajdziemy konkretnego opisu betlejemskiej groty bądź szopki. Podobnie sprawa ma się z dekoracjami wielkanocnymi. Te dwa główne święta są najbardziej angażujące, jeśli chodzi o wystrój świątyni – Boże Narodzenie i Wielkanoc. Mówiąc w skrócie, każda dekoracja ma być dla nas pomocą w przeżywaniu najważniejszych wydarzeń roku liturgicznego. Takim bodźcem działającym na nasze zmysły.
CZYTAJ DALEJ

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 28/2004

[ TEMATY ]

Matka Boża

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Agata Kowalska

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Matka Boża Szkaplerzna, Katania

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, które przypada 16 lipca, popularnie zwane jest świętem Matki Bożej Szkaplerznej. Jego początki sięgają drugiej połowy XIII w., kiedy to w zakonie karmelitów św. Szymonowi Stockowi objawiła się Matka Boża. Miała mu Ona wręczyć szkaplerz, dając obietnicę, że wszyscy, którzy będą go nosić, unikną kary potępienia. Szkaplerz stał się znakiem szczególnej przynależności do Maryi. W 1726 r. papież Benedykt XIII zatwierdził święto Matki Bożej Szkaplerznej jako święto całego Kościoła.

Duchowi synowie proroka Eliasza na Górze Karmel prowadzili życie kontemplacyjne. Prześladowania tureckie, które dosięgły ich w XII w., wymusiły na braciach przeprowadzkę do Europy. Stolica Apostolska upatrywała w Braciach Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel skuteczną pomoc w ożywieniu życia chrześcijańskiego. Zakon szybko rozwijał się w Anglii, dzięki zasługom Szymona Stocka. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., gdy trwał na modlitwie, ujrzał Najświętszą Dziewicę w otoczeniu aniołów podającą mu szkaplerz brązowego koloru. Usłyszał przy tym słowa Maryi: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Jan XXII potwierdził oficjalnie te łaski w bulli z 3 marca 1322 r.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. infułat Władysław Fidelus – świadek pontyfikatu św. Jana Pawła II

2026-07-16 09:30

[ TEMATY ]

śmierć kapłana

ks. infułat Władysław Fidelus

diecezja.bielsko.pl

W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.

Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję