Uroczyste obchody odbyły w sobotę, 12 listopada, w Baszni Dolnej. Rocznicowe uroczystości zainaugurowała Msza św. w intencji Ojczyzny i Jednostki Strzeleckiej w kościele św. Andrzeja Boboli, której przewodniczył kapelan strzelców ks. Sławomir Szewczak w asyście miejscowego proboszcza ks. dr. Leszka Bruśniaka. Po zakończonej liturgii Mszy św. i po wciągnięciu flagi państwowej na maszt i odśpiewaniu hymnu narodowego nastąpiło uroczyste Przyrzeczenie Strzeleckie, które złożyli nowi członkowie organizacji na ręce młodszego inspektora Tomasza Szczygła, dowódcy Jednostki Strzeleckiej 2033. Jubileusz był także okazją do wręczenia odznaczeń.
Podniosłym punktem uroczystości było odczytanie Apelu Pamięci. Po nim nastąpiła ceremonia złożenia kwiatów przy pomniku Józefa Piłsudskiego przez przybyłe delegacje. Świętowanie zakończyło się piknikiem „Dla Niepodległej”. Na pikniku zaprezentowali się również żołnierze WOT z 34 Batalionu Lekkiej Piechoty i żołnierze z 14 Dywizjonu Artylerii Samobieżnej oraz Wojskowego Centrum Rekrutacji w Jarosławiu, placówki Straży Granicznej oraz Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie. Dopełnieniem święta było wspólne grillowanie i poczęstunek tradycyjną wojskową grochówką.
W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia, skierowaną ze swej natury na dobro małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa, zostało między ochrzczonymi podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu” (KKK 1601). Tymczasem w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w mediach i w środowisku tzw. celebrytów, dominuje „kultura rozwodowa”. Ileż to razy, czytając podane językiem „łatwym, lekkim i przyjemnym” przeżycia znanych osób, trafiamy na słowa: „ich uczucie nie przetrwało próby czasu”. Niektórzy robią z rozpadu swego małżeństwa spektakl, wychodząc z założenia, że skoro można w świetle kamer się pobrać, to można w ich obiektywie także się rozstać.
Polityka ma jedną paskudną cechę. Można się nią nie interesować. Można przewijać wiadomości, wyciszać polityczne profile, mówić: „wszyscy są tacy sami”, „mam to gdzieś”, „niech się kłócą między sobą”. Można nawet uważać, że polityka jest nudna i nie ma nic wspólnego z naszym życiem.
A potem przychodzi rachunek. Czasem ma postać czynszu, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Czasem kredytu, na który nas nie stać. Czasem ceny wynajmu kawalerki wielkości większej łazienki. Czasem braku akademika, mimo że kilka lat wcześniej ktoś obiecywał go za symboliczną złotówkę. I wtedy nagle okazuje się, że polityka jednak jest bardzo osobista.
Umieszczanie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej w praktyce oznacza zajęcia tuż po godz. 7.00 albo już po zakończeniu pozostałych lekcji. Rodzice i katecheci w rozmowie z Vatican News wskazują, że utrudnia to uczniom udział w katechezie. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało w Polsce prawie 76 proc. uczniów.
Arkadiusz Kuznacki ze Wschowy jest ojcem dwojga dzieci – uczniów pierwszej i ósmej klasy. Jak mówi Vatican News, od kilku lat obserwuje stopniowe ograniczanie miejsca religii w szkolnym planie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.