Reklama

Edytorial

Edytorial

Metoda na lęk

Nasz czas, choć rozwija się w tak niespotykanym dotąd tempie, choć tyle nam oferuje cywilizacyjnie, to tak naprawdę ciągle potrzebuje tego samego.

Niedziela Ogólnopolska 18/2023, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W przeróżnych sytuacjach życiowych towarzyszy nam lęk – przed bólem, samotnością, odrzuceniem, utratą ukochanej osoby, podjęciem niewłaściwej decyzji... Bywa, że ten lęk działa na nas paraliżująco, odbiera możliwość trzeźwej oceny wydarzenia. Nie bez powodu rozmaitej maści specjaliści prześcigają się w oferowaniu swoim pacjentom medykamentów czy metod, które mają ich uszczęśliwić... bo lęk może być niszczycielski, destrukcyjny, jak większość emocji, nad którymi tracimy kontrolę.

Słynne wezwanie Jana Pawła II z 1978 r.: „Nie lękajcie się”, mocno uderzyło w nasze ówczesne zalęknienie. Papież wypowiedział je do rodaków, którzy wtedy, w latach 70. XX wieku, żyli w państwie zbudowanym na strachu, na nieustannym lęku o jutro, o bezpieczeństwo swoje i najbliższych. Pierwsza papieska pielgrzymka do ojczyzny wyzwoliła w narodzie energię, która uruchomiła cały proces przemian. Mocne papieskie wezwanie do tego, by odrzucić lęk, oznaczało, że Jan Paweł II nie wystraszył się reżimu komunistycznego, bo był człowiekiem głębokiej wiary. A wiara pomaga uwolnić się od lęku. Mogą odebrać ci intratną posadę na ziemi, ale nie pozbawią cię miejsca w niebie. Mogą zabrać ci wszystkie oszczędności, ale nie mogą zabrać nadziei... Można by rzec: gdzie jest wiara, tam nie ma lęku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Największym wrogiem apostoła jest lęk. Człowiek, który się boi, nie dokona niczego dobrego” – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski w wywiadzie dla Niedzieli (s. 8-11). Ta długa rozmowa może się stać – na co liczymy – początkiem szerszej dyskusji na naszych łamach. Dotyka chyba najbardziej bolesnych spraw naszej współczesności, w tym obecnej sytuacji Kościoła, np. tej niedawnej: „(...) daliśmy się wciągnąć jako Kościół – mówi ksiądz profesor – w ponurą dyskusję i rozdygotanie. Nadszedł czas, żebyśmy w imię wierności Janowi Pawłowi II przeszli od kalumnii i szkalowania do tego, co w Kościele i świecie jest naprawdę ważne”. Diagnozy tego wybitnego teologa biblisty nie są łatwe do przełknięcia, zwłaszcza gdy stwierdza np.: „Kryzys polega na tym, że wstydzimy się swojej wiary, odchodzimy od niej i nie dbamy należycie o religijne wychowanie dzieci i młodzieży...”. Trudno jednak odmówić jego opiniom głębi i nowatorskiego spojrzenia m.in. na takie sprawy, jak poziom katechezy, słabości duszpasterskie i rzekome straty, jakie poniósł Kościół w czasie pandemii itd.

Ta rozmowa jest dobrym wstępem do zajęcia się kolejną bolesną kwestią – malejącą liczbą powołań. W rozpoczynającym się właśnie Tygodniu Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego (i Światowym Dniu Modlitw o Powołania) warto na nowo uświadomić sobie, że pierwszym, podstawowym środowiskiem powołań jest rodzina, a w niej wychowanie. „Powołanie to nie jest przywilej – to odpowiedzialność i obowiązek. O powołanie trzeba dbać jak o dziecko, żeby nie wyleciało z kołyski” – napisał kiedyś ks. Jan Twardowski. Przyjęcie takiej odpowiedzialności nie jest łatwe, bo chodzi o ofiarowanie, o poświęcenie swojego życia Chrystusowi i Jego Kościołowi. Kościołowi takiemu, jaki jest – i grzeszny, i święty. Powołany rezygnuje z wielu możliwości, jakie oferuje świat, dla wyższej wartości. Taka decyzja z jednej strony wymaga odwagi, pokonania lęku przed niezrozumieniem, wyśmiewaniem przez otoczenie, przed odrzuceniem, a nawet obelgami i poniżaniem. Z drugiej strony – ten odważny młody człowiek musi wiedzieć, że nie ma piękniejszego sposobu na przeżycie życia niż bycie z ludźmi w ich najistotniejszych sprawach; by tak, jak chce Bóg, towarzyszyć im na najbardziej wyboistych, zakurzonych i brudnych drogach tego świata. Powołanie jest takim punktem, w którym to, co daje ci największą radość, spotyka się z tym, czego świat potrzebuje najbardziej.

Nasz czas, choć rozwija się w tak niespotykanym dotąd tempie, choć tyle nam oferuje cywilizacyjnie, to tak naprawdę ciągle potrzebuje tego samego – ludzi z powołania, w tym księży z powołania.

2023-04-25 15:53

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

…i miejcie nadzieję!

Niedziela Ogólnopolska 16/2025, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski
Co świętujemy w Wielkanoc, czym jest Zmartwychwstanie, dlaczego biją rezurekcyjne dzwony? A tak w ogóle, jakie są dowody, że Jezus naprawdę zmartwychwstał? I jakie to ma znaczenie dziś, wiosną 2025 r., dla ciebie? Czy coś znaczy, czy może coś zmienić? Próbujemy odpowiedzieć na te pytania w świątecznym numerze Niedzieli (s. 10-15). Może niektórym wydają się one zbyt proste, oczywiste, ale większość pewnie je bagatelizuje, bywa, że omija, zagłusza. Może nawet obawia się odpowiedzi pochodzącej gdzieś z dna serca.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Trzęsienie ziemi w Wenezueli: Zapobiec epidemii

2026-07-18 14:46

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Przy niemal 5 tysiącach ofiar śmiertelnych i tysiącach osób wciąż przebywających w tymczasowych obozach po trzęsieniu ziemi w Wenezueli trwa walka o zapobieżenie epidemii oraz akcja przekazywania pomocy. Caritas rozprowadziła już ponad 15 900 ton pomocy. Kościół ponawia apel o solidarność z narodem wenezuelskim.

„Pomoc opuszcza nasze magazyny szybciej, niż do nich napływa” – tymi słowami Caritas Wenezuela opisuje obecną sytuację po katastrofie wywołanej podwójnym trzęsieniem ziemi z 24 czerwca, kiedy kraj nawiedziły dwa wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5, powodując śmierć tysięcy osób oraz zmuszając wielu mieszkańców do opuszczenia swoich domów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję