Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Pod opieką Matki kapłanów

W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 8 września, na doroczną pielgrzymkę do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Anielskiej przybędą członkowie Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” i innych grup modlitewnych.

Niedziela sosnowiecka 36/2023, str. III

[ TEMATY ]

Dąbrowa Górnicza

Danuta Lobry

Sztandar Apostolatu Margaretka na kalwaryjskich dróżkach

Sztandar Apostolatu Margaretka na kalwaryjskich dróżkach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolejny raz wierni mogą uczcić Maryję w dniu Jej urodzin. Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny to także wyjątkowy dzień dla Dąbrowy Górniczej, bo właśnie 126 lat temu narodziło się to sanktuarium, gdy z inicjatywy ks. prał. Grzegorza Augustynika w 1897 r. przyniesiono w uroczystej procesji wizerunek Matki Bożej z Gołonoga do Dąbrowy. Na jego podstawie zaprojektowano ołtarz główny i 19 listopada 1904 r. umieszczono w nim figurę Matki Bożej Anielskiej, wykonaną przez rzeźbiarza Józefa Baltazara Proszowskiego.

Wyjątkowe urodziny

Reklama

Zaproszenie na tegoroczne świętowanie urodzin Matki Bożej wystosował kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Stasiak oraz diecezjalny asystent Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” ks. Tomasz Zmarzły. W programie dnia o 6.40 znalazły się Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, Msze święte o 7 i 9, a po nich błogosławieństwo przyniesionych dla Maryi kwiatów. Po Eucharystii o godz. 9 odbędzie się modlitwa różańcowa przed Najświętszym Sakramentem w intencji pokoju. Na godz. 17 zaproszeni są wszyscy na wspólne śpiewanie pieśni maryjnych. Centralnym punktem będzie Msza św. z kazaniem o godz. 18 pod przewodnictwem dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu ks. dr. Łukasza Tkaczyka. Po Eucharystii nastąpi zawierzenie Maryi członków apostolatu „Margaretka” przybyłych na doroczną pielgrzymkę oraz procesja z pierwotnym obrazem Najświętszej Maryi Panny Anielskiej na pamiątkę przeniesienia go w 1897 r. z Gołonoga do Dąbrowy. Po każdej Mszy św. będzie błogosławieństwo przyniesionych dla Maryi kwiatów. Święto zakończy o 19.30 Apel Jasnogórski i zasłonięcie łaskami słynącej figury Najświętszej Maryi Panny Anielskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zakwitają modlitwą

Święty Jan Maria Vianney – patron proboszczów, mawiał, że „nie ma złych kapłanów, są tylko tacy, za których ludzie się nie modlą”. O wartości tej modlitwy przypomniał Ojciec Święty Franciszek, który zwrócił się z prośbą do wspólnot parafialnych, stowarzyszeń i grup modlitewnych obecnych w Kościele z prośbą: „Wbrew pokusie zniechęcenia stale módlcie się do Pana, aby posłał robotników na żniwo swoje i dał nam kapłanów rozmiłowanych w Ewangelii, zdolnych do stawania się bliskimi wobec braci i bycia w ten sposób żywym znakiem miłości miłosiernej Boga” (Orędzie Ojca Świętego na 54. Światowy Dzień Modlitw o Powołania).

Te słowa wypełniają członkowie apostolatu „Margaretka”. Oni codziennie modlą się za wybranego kapłana, troszczą o jedność kapłanów ze swoim biskupem i między sobą, a także podejmują różnorodną współpracę oraz wspierają powołania do kapłaństwa i życia zakonnego.

Cenną inicjatywą tych wiernych okazała się potrzeba widzialnego znaku, jakim jest diecezjalny sztandar apostolatu „Margaretka”, który by skupiał osoby zaangażowane w to dzieło. Do jego powstania przyczyniło się zaangażowanie wielu osób – kapłanów, którzy w większości ufundowali ten sztandar, jako wyraz osobistej wdzięczności za modlitwę oraz licznych osób świeckich. Osoby zrzeszone w apostolacie „Margaretka” pod tym sztandarem dają wymowne świadectwo troski o kapłanów i nowe powołania do służby Bogu i ludziom.

2023-08-29 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dąbrowa Górnicza: Profanacja w Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej

W Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej doszło do profanacji.

Szczęść Boże!
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję