Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Góra uwielbienia

– Uwielbienie jest potężną modlitwą, która wypełnia przestrzeń mojej duchowości, tego, co trudne i piękne – mówił ks. Adam Wandzel podczas ewangelizacji na Hali Boraczej.

Niedziela bielsko-żywiecka 30/2024, str. I

[ TEMATY ]

Ewangelizacja w Beskidach

Monika Jaworska

Kapłani błogosławią rodziny na Hali Boraczej

Kapłani błogosławią rodziny na Hali Boraczej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drugie spotkanie w ramach 12. Ewangelizacji w Beskidach (EwB) pt.: „Spotkany w modlitwie” 13 lipca poprowadziła wspólnota Emaus z Bestwiny. Zaangażowały się też osoby z parafii w Pisarzowicach i Hecznarowicach. – Dla mnie najbardziej wyjątkowe jest to, że błogosławimy na 4 strony świata. Czuję wielką radość, że mamy wpływ na to, co się dzieje wokół nas, że możemy tym dobrem zarażać nawet tych ludzi w dolinach, którzy o tym nie wiedzą, że osoby na górze się za nich modlą – podkreśla Anna Tora z Pisarzowic, która od kilku lat angażuje się w przygotowania EwB ze swoją wspólnotą Emaus.

Reklama

– Przychodzimy tu, żeby się modlić, spędzić miło czas z ludźmi z parafii – mówi Maja, która przyszła z rodzicami i bratem. – Jestem pierwszy raz na EwB, a zachęcił mnie kolega Rafał. Najważniejsza jest dla mnie Eucharystia i przyjęcie Pana Jezusa do serca. A słowo, które tutaj mogę usłyszeć, pewno zaowocuje w moim życiu – zaznacza Maciej Macura z parafii św. Klemensa w Ustroniu. Natalia Bronny też jest pierwszy raz na EwB. – Dla mnie to niespodzianka i przygoda. Współpracuję z katechetką s. Emanuelą w Szkolnym Kole Caritas w technikum w Żywcu. W ciągu roku zbieramy środki na różne cele. Mamy dużo planów na dalszy czas – mówi Natalia. Serafitka s. Małgorzata z Żywca przychodzi tu ze względu na modlitwę, Eucharystię, wspólnotę i piękne widoki. – Pochodzę z Podhala i pierwszy raz bodajże 3 lata temu spotkałam się z czymś takim, jak EwB. Dla mnie szczególnym przeżyciem było namaszczenie olejkiem radości – mówi s. Małgorzata. Dla s. Emanueli góry są pasją. Na EwB chodzi od kilku lat i zabiera ze sobą młodzież. – Czuję się zbudowana tym, że przychodzą tu całe rodziny z dziećmi, dzięki czemu rodziny mogą się ze sobą integrować. Uważam, że EwB jest potrzebna i może przyciągnąć młodych do Pana Boga i Kościoła. Ze mną wybierają się nawet młodzi, którzy deklarują się jako niewierzący. Być może tutaj, we wspólnocie radosnych ludzi, modlących się, rozmawiających ze sobą, Pan Bóg zadziała w sercach tej młodzieży – mówi s. Emanuela.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mszy św. przewodniczył ks. Adam Wandzel z parafii Wniebowzięcia NMP w Bestwinie, w koncelebrze z o. Bogdanem Kocańdą z Rychwałdu, proboszczem ks. Józefem Baranem z Bestwinki, wikarym ks. Wojciechem Grzegorzkiem z Bujakowa i emerytowanym ks. Janem Gorylem. – Uwielbienie to modlitwa, w której uznajemy Boga jako Pana wszystkiego – mojego życia, historii, codzienności. Nie jest to łatwe, bo uwielbienie uznaje, że Bóg jest Panem wszystkiego, nawet w trudnych chwilach – mówił ks. A. Wandzel w kazaniu. Obok ołtarza znajdował się baner z napisem: „Jesteś częścią Kościoła”, który wspólnota Emaus przyniosła rok temu na EwB na Stożku. Wówczas ludzie odbijali swoje dłonie na banerze. – W tym roku banerem zachęcamy ludzi, by przypomnieli sobie, czyja jest ich dłoń i co dany człowiek dał Kościołowi przez ten miniony rok. Zachęcamy też, by uwielbili Boga za ten miniony czas i czynili to dalej – precyzuje Anna Tora.

Jeszcze przed Mszą św. górscy pielgrzymi podpisywali się na kartkach z fragmentem Psalmu 103. Po Mszy św. te kartki wręczano osobom podchodzącym do błogosławieństwa rychwałdzkim olejkiem radości – i każdy, kto otrzymał kartkę, będzie się modlił za osoby wpisane na niej. Po Mszy św. kapłani pobłogosławili osoby, które były pierwszy raz na EwB, małżeństwa i rodziny. Najbliższą Mszę św. zaplanowano 27 lipca – Kozia Górka i 3 sierpnia – Kotarz. Wydarzenie organizuje Fundacja „RSC” z franciszkanami z Rychwałdu.

2024-07-23 14:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nadzieja w górach

Hala Miziowa była nowym punktem na mapie „Ewangelizacji w Beskidach”.

Dżdżysta, a potem mocno deszczowa pogoda 26 lipca towarzyszyła kolejnej odsłonie modlitwy u podnóża Pilska. Uczestniczyło w niej kilkaset osób. Liturgia odbyła się w sąsiedztwie schroniska turystycznego na Hali Miziowej. Jest ono najwyżej położonym tego typu obiektem w polskich Beskidach. Mszę św. celebrowali ks. Marcin Sandok, administrator bielskiej parafii św. Brata Alberta, i ks. Stefan Sputek, rezydent parafii św. Franciszka w Asyżu z Wapienicy. Gospodarzem spotkania była Wspólnota „Francesco Team” z Rychwałdu. Hasłem towarzyszącym modlitwie były słowa: „Znak nadziei”. – Są takie oczy, które nie widzą z natury. Pochorowane, kalekie, po wypadkach. Ale to jest pół biedy. Są jednak takie oczy, który nie widzą, bo nie chcą widzieć – mówił w homilii ks. M. Sandok. – Jesteśmy pielgrzymami nadziei, ponieważ widzimy i słyszymy to, co dzieje się po narodzinach i po zmartwychwstaniu Jezusa – tłumaczył kaznodzieja. Powołując encyklikę Benedykt XVI „Spe salvi”, przypomniał, że dla Joachima i Anny źródłem nadziei była ich córka Maryja. – Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Nie bój się Maryjo. W godzinę Nazaretu anioł powiedział Ci też: Jego panowaniu nie będzie końca – cytował. Wymowę tego przesłania, jak stwierdził, definiują słowa: „Ty stałaś się Matką wierzących”. I dodał: – Tak więc pozostajesz pośród uczniów jako ich Matka, jako Matka nadziei. Święta Maryjo, Matko Boga, Matko nasza, naucz nas wierzyć, żywić nadzieję, kochać wraz z Tobą. Wskaż nam drogę do Jego królestwa – zakończył.
CZYTAJ DALEJ

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję