Reklama

W wolnej chwili

O czym są te wybory

Równie dobrze mogłabym zapytać, używając bardzo modnego dzisiaj zwrotu, o czym jest ta wojna, o czym jest ten Wielki Post, o czym jest nasze życie. O tym właśnie jest dzisiejszy felieton.

Niedziela Ogólnopolska 13/2025, str. 53

[ TEMATY ]

felieton

porady językowe

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie jestem pierwszą, która o tym pisze. Językoznawcy dostrzegli tę formę już przy okazji poprzednich wyborów, 2 lata temu. To ciekawe, że właśnie podczas kampanii słyszeliśmy z ust kandydatów – i to nie tylko z jednej strony sceny politycznej – formułę-zaklęcie: te wybory są o... Tu padały – i teraz znowu padają – różne ważne dla nas pojęcia: o bezpieczeństwie, o zdrowiu, o zmianie społecznej, o kobietach, o Polsce w Europie, o przyszłości, o teraźniejszości, o wszystkim czy też – o wszystko.

W zasadzie nienowa jest w języku konstrukcja, że coś jest o czymś. W szkolnych wypracowaniach pisze się np., że Lalka Prusa jest (powieścią) o Wokulskim i Izabeli, o Warszawie, o poszukiwaniu sensu życia. Zwrot ten, dość prosty, całkiem dobrze służy do mówienia o temacie czegoś lub o wątkach przewodnich. O czym są ten utwór czy ta lektura – oto istota wielu lekcji języka polskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

I oto na fali mody – a ściślej: pod wpływem składni języka angielskiego – właściwości gramatyczne i możliwości wchodzenia tego zwrotu w związki wyrazowe zaczynają się rozszerzać. Już nie tylko wiersz jest o miłości, lecz także wybory są o bezpieczeństwie.

Reklama

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku w rozgłośniach radiowych pojawiła się pewna zagraniczna piosenka, bardzo melodyjna i łatwo wpadająca w ucho (choć bez sprawdzania w internecie nie umiałabym, jak pewnie wielu z nas, wskazać, która artystka ten przebój wykonuje). W refrenie słyszymy słowa: „It’s All About the Money”. Widać w tej frazie interesującą nas konstrukcję angielską it is about something. Co chciała przez to powiedzieć Meja, piosenkarka o szwedzkich korzeniach? W wolnym przekładzie: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I mimo radosnych akordów przesłanie nie jest już takie optymistyczne.

Wróćmy jednak do naszego zwrotu. Do tej pory wystarczało nam, że używaliśmy konstrukcji chodzi o to, że... lub chodzi o coś: o bezpieczeństwo, o zdrowie, o zmianę społeczną, o kobiety, o Polskę w Europie, o przyszłość, o teraźniejszość... o wszystko po trochu.

Dlaczego jednak niektórzy wolą kalkować zwrot angielski? Być może chodzi tu (!) o inne umiejscowienie naszej uwagi? Przyjrzyjmy się dwóm zdaniom:

W tych wyborach chodzi o bezpieczeństwo.

Te wybory są o bezpieczeństwie.

Zauważmy, że dwa kluczowe słowa – wybory i bezpieczeństwo – zostały tu postawione w różnych przypadkach. W pierwszym zdaniu „niezniekształcony odmianą” jest rzeczownik bezpieczeństwo (forma biernika jest taka sama jak postać mianownika), czyli to on wysuwa się na plan pierwszy. W drugim zdaniu – mam wrażenie – ważniejsze jest słowo wybory, postawione tu w mianowniku, w funkcji podmiotu, w żaden sposób „niezniekształcone”. Z tych zależności gramatycznych można wywieść luźną interpretację, co staje się ważniejsze dla tego, kto wypowiada każde ze zdań.

Reklama

Kiedy piszę o frazie chodzi o to, że..., na myśl przychodzą mi lata studiów i lektura poradników czy słownika poprawnej polszczyzny. Przed ponad 20 laty piętnowano w tych źródłach (nadal jeszcze gdzieniegdzie spotkamy taką wykładnię) wyrażenie rzecz w tym (lub w tym rzecz), w zamian za które zalecano stosować właśnie przywołane chodzi o to. Konstrukcja rzecz w tym ma wyraźne obciążenie – jest jednym z wielu rusycyzmów, które przez długie dziesięciolecia miały czas osadzić się w polszczyźnie. Dziś nie czujemy obcości takich chociażby form:

co by nie mówić (lepiej: cokolwiek by mówić),

pod rząd (lepiej: z rzędu),

póki co (lepiej: na razie),

tym niemniej (lepiej: niemniej jednak)

z małej litery (lepiej: od małej litery).

Widać też zmianę w tym, jak te wyrażenia są postrzegane przez językoznawców. Pojawia się coraz więcej głosów, które dopuszczają te formy właśnie ze względu na ich znaczne rozpowszechnienie.

Czy tak samo będzie z anglicyzmem to jest o czymś? On również wpisuje się w długi szereg kalk, jak choćby:

być zaopiekowanym

lubię to (zamiast: podoba mi się)

zaadresować problem (‘odnieść się do niego’)

zaparkować sprawę (‘odłożyć ją na później’)

zrobić komuś dzień lub to mi zrobiło dzień.

Jak należy się odnosić do tego typu konstrukcji? Powiedziałabym, że wstrzemięźliwie. Mamy na tyle dużo polskich odpowiedników, że nie warto sięgać po te obce. Tytułowy zwrot wciąż ma status błędu językowego, zostawmy go więc mówiącym. Warto natomiast się wsłuchać, co właściwie chcą nam przez to powiedzieć.

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

2025-03-25 15:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premierowi brakuje długopisu

[ TEMATY ]

felieton

Prezydent Karol Nawrocki

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Sto dni temu Karol Nawrocki stanął w Sejmie, złożył przysięgę i – wbrew przyzwyczajeniom ostatnich lat – nie zaczął swojej prezydentury od wojennego okrzyku, tylko od wezwania do jedności i osobistego przebaczenia. W inauguracyjnym orędziu nie było ani fajerwerków PR, ani łzawych opowieści o własnym życiu. Był za to bardzo konkretny plan: „Plan 21”, mocne akcenty suwerenności, sprzeciw wobec dalszego oddawania kompetencji do Brukseli, wsparcie dla inwestycji strategicznych – od CPK po modernizację armii – oraz zapowiedź naprawy ustroju i pracy nad nową konstytucją do 2030 roku. Do tego diagnoza: lawinowo rosnący dług, kryzys demograficzny, zapaść mieszkalnictwa.

„Polska jest na bardzo złej drodze do rozwoju” – powiedział prezydent. Trudno się z tą diagnozą spierać, nawet jeśli ktoś nie głosował na Nawrockiego. Minęło raptem sto dni i nagle okazuje się, że za wszystkie niepowodzenia rządu odpowiada właśnie on. Koalicja Obywatelska wypuszcza grote-skowy filmik, w którym prezydent zostaje ochrzczony „wetomatem”. Ugrupowanie, którego lider sam przyznał, że zrealizował około 30 procent własnych „100 konkretów na 100 dni” – ale w… 700 dni – teraz chce rozliczać głowę państwa z każdej decyzji. Donald Tusk już tłumaczył obywatelom, że obietnice go nie obowiązują, bo nie dostał „100 procent władzy”, więc trzydzieści procent powinno nam wystarczyć. Problem w tym, że dzień przed zaprzysiężeniem rządu, już po znanych wynikach i podziale mandatów, z sejmowej mównicy w dość butnym tonie te same zobowiązania potwierdzał, trzymając w ręku słynny program.
CZYTAJ DALEJ

Podkarpackie: Prokuratura zwróciła się do Ukrainy o dokumentację i przesłuchanie matki Ihora M.

2026-10-08 13:24

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

Prokuratura wystąpiła do Ukrainy o przesłuchanie matki Ihora M. i dokumentację dotyczącą jego zdrowia oraz ewentualnego leczenia psychiatrycznego. Materiały mają pomóc w ocenie poczytalności podejrzanego o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa czterech osób w Jarosławiu oraz ustaleniu motywu ataku.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że wniosek o międzynarodową pomoc prawną obejmuje przesłuchanie w charakterze świadka matki Ihora M. oraz zabezpieczenie dokumentów dotyczących jego stanu zdrowia, ewentualnego leczenia psychiatrycznego i możliwej motywacji. Śledczy zwrócili się również o informacje o jego karalności w Ukrainie. Według rzeczniczki Ihor M. nie był karany w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Filipiny: Prezydent Karol Nawrocki modlił się z żoną w katedrze. Podarowali proboszczowi zestaw ampułek mszalnych

2026-10-09 08:25

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

Marta Nawrocka

The Manila Cathedral FB

Prezydent RP Karol Nawrocki wraz z Pierwszą Damą Martą Nawrocką odwiedzili w czwartek, 8 października 2026 r., katedrę w Manili z 1581 r. gdzie zostali serdecznie powitani przez proboszcza katedry, ks. prałata Rolando dela Cruz - informuje EWTN Polska.

Podczas wizyty Prezydent i Pierwsza Dama zwiedzili katedrę w Manili, która jest kościołem macierzystym Filipin, i zapoznali się z niektórymi z jej najważniejszych elementów oraz skarbów religijnych. Wśród nich znalazł się Dzwon Nadziei, dar od firmy R&F Audio, który został poświęcony w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie. Dzwon ten stanowi znaczący symbol wiary, nadziei oraz duchowej więzi między naszymi narodami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję