Zesłanie Ducha Świętego jest jednym z najważniejszych momentów wydarzenia paschalnego. Opisuje je św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Relacja ta jest dosyć szczegółowa i składa się z dwóch odsłon: samego faktu udzielenia Ducha Świętego oraz reakcji Apostołów i mieszkańców Jerozolimy na to wydarzenie.
Wszystko dzieje się w dniu Pięćdziesiątnicy, i nie jest to przypadkowy czas. W tym dniu bowiem Żydzi obchodzą pamiątkę otrzymania Prawa pod Synajem i narodzin Izraela jako narodu wybranego. To żydowskie Święto Tygodni (Szawuot) obchodzi się 50 dni po święcie Paschy, a przyjeżdżali na nie do Jerozolimy wyznawcy judaizmu ze wszystkich stron ówczesnego świata, by przypominać sobie, że dzięki Przymierzu i Prawu Izrael stał się umiłowanym, bo wybranym narodem (szczególną Bożą własnością). Istotny jest też kontekst Zesłania Ducha Świętego. Najpierw, podczas wniebowstąpienia, Jezus obiecuje swoim uczniom Ducha Świętego, który będzie im towarzyszył w misji ewangelizacyjnej. Następnie zostaje uzupełnione grono Dwunastu – na miejsce Judasza wybrano Macieja. Było to istotne dla symboliki ludu Bożego (Izrael to dwanaście jego pokoleń, a powstający Kościół to dwunastu Apostołów). Dopiero wtedy Jezus realizuje swoją obietnicę i posyła Ducha Świętego. Wyjątkowa i symboliczna jest także sceneria tego wydarzenia. Znaki, które mu towarzyszą, są niemal identyczne jak podczas teofanii pod Synajem w czasie zawierania przymierza lub jak podczas spotkania proroka Eliasza z Bogiem na górze Horeb (tradycja biblijna utożsamia te dwie góry). Chodzi bowiem o gwałtowny wicher, szum, mówienie językami, znak ognia, a dokładnie – języki ognia, które się rozdzieliły. Nie ulega wątpliwości, że te znaki, a szczególnie ogień, w znaczeniu biblijnym mają wskazywać na Bożą obecność – Bóg jest ze swoim ludem. Te widzialne znaki oraz święto Pięćdziesiątnicy przypominają Żydom o narodzinach Izraela, a teraz rodzi się nowy lud Boży – Kościół, wspólnota wierzących w Chrystusa (symbolizowana tu przez dwunastu Apostołów). Autor biblijny zaznacza, że nad każdym uczniem pojawiły się języki ognia (po jednym nad każdym). A zatem dar Ducha jest nie tylko dla wspólnoty, ale też dla każdego wierzącego. Otrzymujemy przecież Ducha Świętego w sakramencie chrztu, osobiście („zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym” – Dz 1, 5). Ciekawa jest reakcja tłumu, czyli Żydów, na to, co się wydarzyło. Choć są oni świadkami wyjątkowego wydarzenia, to jednak niektórzy z nich zarzucają Apostołom, że upili się młodym winem – a przecież mówią oni różnymi językami. Do tego tłumu wyszedł Piotr, by z odwagą wygłosić swoje pierwsze kazanie. W ten sposób rozpoczyna się misja Kościoła. Języki ognia poza tym, że są znakiem obecności Boga, mogą także nawiązywać do różnych języków, w których głoszone były wszelkie dzieła Boże. To wskazuje na powszechność Kościoła, gdyż otrzymany Duch Święty jest sprawcą jedności. Od tej chwili Kościół będzie obejmował wszystkie ludy i języki.
W Piśmie Świętym zapisane jest proroctwo Micheasza, które wskazuje na Betlejem jako miejsce narodzin Mesjasza. Do tego proroctwa nawiązuje św. Mateusz, gdy relacjonuje spotkanie Mędrców z królem Herodem. To wtedy wezwani arcykapłani i uczeni ludu przytaczają właśnie ten fragment Księgi Micheasza (por. Mi 5, 1), choć nieco zmieniony.
Kim zatem jest sam Micheasz? Warto poznać bliżej tę postać. Otóż Micheasz jest jednym z proroków Starego Testamentu, zaliczanych do tzw. proroków mniejszych (z racji objętości jego księgi, a nie mniejszego znaczenia jego działalności). Jego imię jest wyjątkowe, gdyż z hebrajskiego można je przetłumaczyć jako „któż jak Jahwe” (mikajah). Z Biblii dowiadujemy się, że pochodził on z Moreszet-Gat (ok. 35 km na południowy zachód od Jerozolimy). Żył w czasach wielkiego kryzysu Judy i Izraela (łamanie Przymierza – kult obcych bogów, uciskanie biednych, powszechne zepsucie). Działał za czasów królów judzkich – Jotama, Achaza i Ezechiasza (ok. 740-700 r. przed Chr.), a więc w tym samym czasie co Izajasz, Ozeasz i Amos. Księga Micheasza nie zawiera opisu powołania go na proroka, ale sam Micheasz jest mocno przekonany o tym, że ma misję zleconą mu przez Boga („jestem pełen mocy Ducha Jahwe” – por. Mi 3, 8). Biblia ukazuje go jako gorliwego obrońcę biednych i uciskanych. Prorok ostro krytykował klasy rządzące, przede wszystkim ich manipulowanie własnością ziemi i wypaczenia w kulcie, zabiegał o sprawiedliwość społeczną i wzywał do zmiany postępowania, a zwłaszcza do powrotu do Boga. Według niego, mieszkańcy Judy i Izraela odeszli od Boga i żyją w grzechu (bałwochwalstwo, ignorowanie Bożego prawa i wszechobecna niesprawiedliwość społeczna), a zatem karą za takie postępowanie miało być zniszczenie Samarii (stolicy królestwa Izraela) i Jerozolimy (stolicy królestwa Judy) wraz ze świątynią jerozolimską. Ostatecznie oba proroctwa się spełniły. Wspomina o tym sam Jeremiasz, według którego zapowiedzi Micheasza nie tylko były ostrzeżeniem, ale faktycznie pomogły też mieszkańcom obu królestw zmienić ich relację do Boga i relacje między sobą. Micheasz bowiem nie tylko wzywa do poprawy, ale daje też nadzieję zbawienia – jeśli Izraelici zmienią swoje postępowanie, wówczas Jerozolima zostanie odbudowana. Definitywnie jednak przemiany tej dokona przyszły Mesjasz. Wprawdzie Księga Micheasza jest jedną z najkrótszych ksiąg Starego Testamentu – liczy zaledwie 7 rozdziałów – ale zawiera jedno z najważniejszych proroctw mesjańskich Starego Testamentu. To w Betlejem ma się narodzić przyszły król – Mesjasz. A skoro narodzi się w Betlejem, to będzie pochodził z rodu Dawida, gdyż stamtąd pochodził właśnie ten największy król Izraela (Jezus będzie określany mianem „Syn Dawida”). Co więcej – Micheasz mówi także, że pochodzenie Mesjasza jest odwieczne, czyli „od początku, od dni wieczności”. Nie dziwi więc wspomnienie proroctwa Micheasza w kontekście kończącego się Adwentu.
Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.
„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
Caritas Diecezji Sandomierskiej po raz 17. włączyła się w ogólnopolską akcję „Tornister Pełen Uśmiechów”. W jej ramach przygotowano 464 kompletnie wyposażonych wyprawek szkolnych dla dzieci z rodzin znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej oraz dla dzieci z Ukrainy.
W siedzibie diecezjalnej Caritas trwało wspólne pakowanie plecaków, które już niebawem trafią do uczniów. W każdym z nich znalazły się najpotrzebniejsze przybory szkolne, m.in. zeszyty, piórniki, kredki, plastelina, farby, linijki i cyrkle. W przygotowanie tornistrów zaangażowali się pracownicy oraz wolontariusze Caritas.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.