Jak parafia św. Macieja w Andrychowie przygotowuje się do uroczystości koronacji koronami papieskimi obrazu Matki Bożej Różańcowej Pani Andrychowskiej?
Pielgrzymi z parafii z ks. proboszczem Stanisławem Czernikiem w połowie maja udali się do Rzymu i innych włoskich miast. W kaplicy obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani w Bazylice Santa Maria Maggiore uczestniczyli we Mszy św. celebrowanej przez rodaka kard. Stanisława Ryłko, który pobłogosławił korony na andrychowski wizerunek NMP, a także obraz maryjny – dar kardynała dla ks. prał. Jana Nowaka z okazji złotego jubileuszu jego kapłaństwa. – Jesteśmy wdzięczni papieżowi Franciszkowi za decyzję o koronacji. Z pewnością Matka Boża z wielką miłością patrzy na ten dar koron, ale też oczekuje, żeby parafie andrychowskie stały się żywymi koronami przez życie chrześcijańskie, na wzór Ewangelii – powiedział kard. S. Ryłko do zebranych.
Przed zbliżającą się uroczystością do andrychowskiego kościoła jubileuszowego przyjechała służba liturgiczna z tutejszego dekanatu, a spotkanie poprowadził diecezjalny duszpasterz SLO ks. Przemysław Gawlas. Pielgrzymowały też Wspólnoty Różańcowe z diecezji, które wysłuchały konferencję i modliły się na Mszy św. pod przewodnictwem diecezjalnego opiekuna róż ks. Piotra Krzystka. Dotarła również pielgrzymka Margaretek. Przy okazji odpustu otwarto Koronacyjną Kawiarenkę. Wydano specjalne znaczki pocztowe.
Uroczystość koronacji rozpocznie się w sobotę 21 czerwca o godz. 10 czuwaniem z ZPiT Andrychów na pl. Mickiewicza. Tam będzie sprawowana Msza św. o godz. 11 pod przewodnictwem bp. Romana Pindla. Po niej wyruszy procesja z koronowanym obrazem Matki Bożej do kościoła św. Macieja. Dla uczestników przewidziano poczęstunek i koncerty Zespołu Regionalnego Regle z Poronina i Arki Noego. W ramach uroczystości odbędzie się też zakończenie roku katechetycznego.
Pierwszy po koronacji maryjnego wizerunku odpust ku czci Matki Bożej Różańcowej 5 października wierni z parafii św. Macieja Apostoła w Andrychowie przeżywali wraz z bp. Romanem Pindlem.
Liczni wierni i pielgrzymi odkrywają miejsca, w których Bóg częściej okazuje łaskę i wysłuchuje modlitw. Gdy mnożą się świadectwa cudów, wysłuchanych próśb i doznanych łask, trzeba pytać o Boże zamiary wobec danego miejsca, świątyni, obrazu, figury Jezusa, Matki Bożej – mówił w homilii biskup. Jego zdaniem rozwój miejsca kultu jest wypadkową różnych form oddawania czci, jakie się pielęgnuje, rozwijania zdrowej pobożności w życiu pojedynczego wiernego oraz wspólnoty parafialnej. Stąd też istnieje konieczność rozeznania przez duszpasterzy i parafian charakteru i specyfiki miejsca naznaczonego obecnością Matki Bożej. Jak zauważył istota maryjności kwitnącej w Andrychowie, zdaje się iść w kierunku rodzinnego wymiaru pielęgnowania wiary. – W żadnym innym rejonie diecezji nie ma tylu kręgów rodzin, co w Andrychowie i najbliższej okolicy. Znakiem drugim jest licznie gromadząca się młodzież w różnych grupach przy parafii, i to nie od dziś – zauważył. – W tym roku na oazę przyszło o wiele więcej osób niż w ubiegłym. Najwięcej jest uczniów z klas 7. i 8. Na spotkaniu inauguracyjnym zjawiło się ponad 40 osób.
Od dwóch dni w Caracas przebywa s. Marzena, która dzisiaj przeżyła trzęsienie ziemi. Oto, co przekazała Salezjańskiemu Ośrodkowi Misyjnemu: „W życiu nie przeżyłam czegoś takiego. To, co teraz widzimy, to mniej więcej to, co wy widzicie w wiadomościach. Nie ma komunikacji, więc nie możemy stąd się ruszyć”.
W dzielnicy, w której położony jest dom inspektorialny salezjanek zawalił się jeden wieżowiec. Budynki sióstr czyli ich dom, szkoła, duży collage i dom dla sióstr starszych mają popękane ściany. Spadły figury Matki Bożej w kaplicy i w kościele, ale nikt z ludzi nie ucierpiał. „To nic w porównaniu z tym co stało się w Wenezueli (…). Żyjemy i to jest najważniejsze. Ale strach był całą noc, aż do piątej czyli jakby ostatnie trzęsienie. W porównaniu z tym co było wcześniej, to było już tylko drganie ziemi, choć ponoć było ok 4 czy 5 w skali Richtera”.
Już 29 czerwca, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, kard. Konrad Krajewski – metropolita łódzki – otrzyma w Watykanie paliusz z rąk papieża Leona XIV. Czym jest ten wyjątkowy znak, jaka jest jego historia i dlaczego od wieków symbolizuje jedność z Następcą św. Piotra? O znaczeniu paliusza z ks. dr. Karolem Litawą, rektorem Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń, rozmawia redaktor „Niedzieli Łódzkiej” ks. Paweł Gabara.
Ks. Paweł Gabara: 29 czerwca, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, papież Leon XIV nałoży paliusz nowym metropolitom. Czym właściwie jest paliusz i dlaczego papież przekazuje go metropolitom?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.