Reklama

Niedziela Małopolska

Stulecie decyzji

Sześć zeszytów, różaniec i obrączka – z imieniem, które zna każdy wierzący człowiek: Jezus.

Niedziela małopolska 37/2025, str. III

[ TEMATY ]

Łagiewniki

Mateusz Wałach

Kulminacją wydarzenia był koncert uwielbienia

Kulminacją wydarzenia był koncert uwielbienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak w kilku słowach można opisać wydarzenia w sobotę 30 sierpnia w sanktuarium w Łagiewnikach, gdzie upamiętniono 100 lat od chwili, kiedy Helena Kowalska przekroczyła furtę klasztoru.

Oryginalne rękopisy

Z tej okazji po raz drugi w historii można było zobaczyć oryginalne rękopisy bestselerowego Dzienniczka, który pielgrzymi mogli obejrzeć w auli stowarzyszenia „Faustinum” zrzeszającego od lat czcicieli Bożego Miłosierdzia na całym świcie. W trzech gablotach zostały wiernym pokazane zeszyty, które siostra Faustyna spisała w latach 1934-38. Pierwszy z nich ukazywał oglądającym moment sprzed stu lat, kiedy przyszłej świętej podczas zabawy tanecznej ukazał się umęczony Jezus.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielu oglądających rękopisy Dzienniczka nie kryło wzruszenia. Jedną z nich była pani Stanisława: – Bardzo długo czekałam na ten dzień. Było to jedno z moich marzeń, by zobaczyć oryginalne rękopisy Dzienniczka św. Siostry Faustyny. Nie da się opisać, co czuje moje serce!

Z kolei Tomasz Tatar podkreślił, że patrząc na autentyczne zapiski świętej, czuł nie tylko wielką ekscytację, ale i ducha lat, w których żyła autorka: – Wspaniałe było to, że widząc jej pisma, można było uświadomić sobie, że patrzy się na coś, o co prosił sam Pan Jezus. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie obrączka ze ślubów wieczystych – materialny świadek jej całkowitego oddania i zaufania Jezusowi – dodaje.

Uwielbienie Miłosierdzia

Reklama

Kulminacją łagiewnickich uroczystości był koncert uwielbienia, na którym wystąpił Hubert Kowalski z zespołem oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Siostra M. Gaudia Skass ISMM zdradziła powody organizacji koncertu: – Uwielbienie Boga jest jedną z najbardziej odpowiednich form do oddania Bogu dziękczynienia za dar życia i posłannictwa tak wielkiej świętej dla całego Kościoła. Stąd pomysł na koncert w kaplicy, gdzie św. Siostra Faustyna miała tyle spotkań z Jezusem i gdzie ludzie wciąż doświadczają jej orędownictwa oraz Bożego Miłosierdzia. Ten wieczór był dla mnie potwierdzeniem, jak ważna jest św. Siostra Faustyna w życiu wielu osób, jak wpływa na ich życie i jak przybliża ich do Jezusa!

Po zakończonym koncercie wiele osób jeszcze rozmawiało ze sobą, dzieliło się wrażeniami oraz dziękowało siostrom za tę niezwykłą modlitwę uwielbienia, która sprawiła, że uczestnicy mówili, iż mają nadzieję na podobne doświadczenia w niebie razem z ich ukochaną świętą, dla której tu dzisiaj tłumnie przybyli.

Uczestnik koncertu, Łukasz Ostrowski tak opowiadał w emocjach po koncercie: – Był to dla mnie czas zbliżenia się do Boga i uwielbienia Go w Jego największym przymiocie tj. miłosierdzia Bożego, gdzie wraz z zespołem mogłem włączyć się w śpiew, a tym samym modlitwę i po prostu ucieszyć się Bogiem!

Z kolei Łukasz Ślęzak, dzieląc się swoimi wrażeniami, dodał: – Pierwsze skojarzenie to kobieta odważna, dzielna i mężna. Faustyna po łacinie oznacza szczęśliwa, błogosławiona – tak mówi teoria. I to piękne. Praktyka podpowiada, że taka była, bo zaufała – do końca, bez żadnego „ale”. I tego uczę się od niej cały czas.

Zaufania i podążania śladami Sekretarki Miłosiernego Chrystusa uczą się wszyscy pielgrzymujący do Łagiewnik i czytający jej Dzienniczek. Wystarczy go otworzyć i przeczytać, co Chrystus mówi przez św. Siostrę Faustynę do każdego z nas: „Nic tamy miłości mojej ku Tobie położyć nie może. Nie istnieją dla mnie żadne przeszkody!”.

2025-09-09 14:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łagiewniki: ok. 100 tys. pielgrzymów z całego świata uczestniczyło w obchodach święta Miłosierdzia

[ TEMATY ]

Łagiewniki

B. M. Sztajner/Niedziela

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

O darze pokoju i pojednania, którego potrzebuje współczesny świat, o złu obecnym we współczesnym świecie, któremu należy się stanowczo przeciwstawiać oraz o tym, że zobowiązanie do rozpowszechniania orędzia miłosierdzia jest wciąż aktualne - mówili w łagiewnickim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia krakowscy biskupi z okazji obchodzonego 28 kwietnia święta Bożego Miłosierdzia. Według szacunków organizatorów w dwudniowych uroczystościach w Łagiewnikach uczestniczyło ok. 100 tys. pielgrzymów z 30 krajów świata.

Tegoroczne święto Bożego Miłosierdzia odbywało się pod hasłem „Miłosierdzie źródłem pojednania”. W Łagiewnikach w dwudniowych uroczystościach, pomimo deszczowej pogody, uczestniczyło ok. 100 tys. wiernych z 30 krajów, m. in. z Rumunii, Węgier, Słowacji, Francji, Niemiec, Kenii, Pakistanu, Wietnamu, USA, Kolumbii, Filipin i Indonezji. Obchody Niedzieli Miłosierdzia rozpoczęły się w sobotę wieczorem od nabożeństwa Drogi Miłosierdzia.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Uczniowie św. Józefa

2026-03-15 16:06

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu odbyły się uroczystości jubileuszowe z okazji 25-lecia istnienia Bractwa św. Józefa Opiekuna Rodzin. Centralnym punktem świętowania była uroczysta Msza św., której przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

Eucharystię koncelebrowali kapłani na czele z ks. prał. Janem Biedroniem, proboszczem parafii i opiekunem duchowym bractwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję