Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem,
przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.
Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw
Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się
z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj
się nad nami!”. Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie,
pokażcie się kapłanom!”.
A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich,
widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga
donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował
Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł:
„Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie
jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił
i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?”.
Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię
uzdrowiła”.
Oto słowo Pańskie.
„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową (...). I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (Ap 21, 1a. 2).
Magda: – Od dłuższego czasu noszę w sobie wkładkę. Przekonuję się, że to nie jest dobre. Udało mi się nawet porozmawiać o tym z mężem. Czy mógłby Ksiądz się za nas pomodlić?
Nie tylko mogę, ale chętnie to zrobię. Cieszę się z tych ważnych kroków w Twoim życiu. Widać, że Twoje wysiłki otwarcia się na Jezusa przynoszą piękne owoce. Oczywiście, jeszcze bardziej cieszy się Ten, który zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia, czyli abyśmy mogli już więcej nie błądzić, by mógł nas poprowadzić.
Rozdział 24 nosi datę: dziesiąty dzień dziesiątego miesiąca dziewiątego roku. To dzień, w którym król babiloński rozpoczął oblężenie Jerozolimy (24,1-2). W tę godzinę wpisane jest najtrudniejsze polecenie całej księgi. Bóg zapowiada prorokowi śmierć żony - „zabieram ci nagle rozkosz twoich oczu” - i zakazuje żałoby. Ezechiel ma nie zawodzić, nie płakać publicznie, nie zdejmować zawoju ani sandałów, nie zasłaniać brody, nie spożywać chleba żałobników. A więc powstrzymać się od wszystkich gestów, którymi Izrael wypowiadał ból. „Wzdychaj w milczeniu”. Ból ma być tak wielki, że przerośnie obrzęd.
W wieku 72 lat zmarł Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, ale pozostawał aktywny zawodowo.
Informację o śmierci artysty opublikowano na profilu narodowej sceny na Facebooku. „Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień” - czytamy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.