Reklama

Kościół

Gorliwy cesarz

Wiek IV to w dziejach chrześcijaństwa nie tylko burzliwy okres przełomu, gdy religia z prześladowanej stała się urzędowo obowiązującą, ale także czas wznoszenia solidnych fundamentów stojącego po dziś gmachu Kościoła katolickiego.

Niedziela Ogólnopolska 44/2025, str. 30-31

[ TEMATY ]

śladami Biblii

Adobe Stock

Stambuł. Obelisk Teodozjusza

Stambuł. Obelisk Teodozjusza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przedziwne zrządzenie Opatrzności Bożej sprawia, że ponownie areną najistotniejszych w tym zakresie działań staje się Konstantynopol, a narzędziem służącym do ugruntowywania doktryny katolickiej – kolejny gospodarz tego miasta.

Cesarz Teodozjusz, którego prochy spoczęły w kościele Świętych Apostołów, miejscu wybudowanym przez założyciela miasta Konstantyna dla uczczenia Dwunastu filarów wiary chrześcijańskiej, powołanych przez samego Jezusa, przewyższył swą gorliwością wszystkich tzw. chrześcijańskich cesarzy. Historia nadała mu przydomek: Wielki za jego zasługi dla zjednoczenia cesarstwa rzymskiego oraz w nowatorskim pokonaniu barbarzyńskich Gotów nie na polu walki, ale drogą dyplomacji. W dziejach chrześcijaństwa jego wielkość argumentowana jest odwagą i rozmachem, z jakim zapoczątkował kształtowanie się ustawodawstwa państwowego właśnie na założeniach nauki Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walka o czystość nauki

Teodozjusz I Wielki był wyznawcą Symbolu wiary ustalonego na soborze nicejskim w 325 r. Ten pierwszy w historii sobór powszechny miał uspokoić dyskusje wokół Osoby Jezusa i konsekwentnie – rozumienia natury Osób Trójcy Świętej. Doprecyzowanie dogmatyczne podstawowego artykułu wiary chrześcijańskiej pozwoliło na odrzucenie błędnej nauki Ariusza, którego zwolennicy wprowadzali wiele zamieszania i podziałów wśród wiernych.

Reklama

Błędna nauka została oficjalnie potępiona jako herezja, ale jej propagatorzy nadal aktywnie rozwijali swoje poglądy.

Cesarz Teodozjusz należał do tych nielicznych władców z okresu imperium rzymskiego, którzy przyjęli chrzest na skutek osobistego przekonania, a nie pewnych kalkulacji politycznych. Większość cesarzy, także sam Konstantyn Wielki, zdecydowała się na ten krok dopiero na łożu śmierci. Teodozjusz przyjął chrzest po jednej ze swych licznych bitew, kiedy zmagał się z poważną chorobą. Od początku wspierał ustalenia soboru nicejskiego i występował przeciwko arianizmowi, a gdy został cesarzem, zainicjował kolejny sobór powszechny, tym razem zwołany do jego pałacu w Konstantynopolu, na którym miano rozwinąć naukę poprzedniego soboru i ostatecznie potępić herezje. Do dziś w liturgii Mszy św. recytujemy tekst ustalonego na tych dwóch soborach Wyznania wiary nicejsko-konstantynopolitańskiego z 381 r.

Reklama

Cesarz Konstantyn zasłynął z edyktu mediolańskiego z 313 r., na mocy którego zaprzestano prześladowań wyznawców Chrystusa. Był to jednak tylko edykt tolerancyjny, tzn. pozwalający chrześcijanom na publiczne sprawowanie swojego kultu obok wielu innych praktyk religijnych obecnych w kosmopolitycznym społeczeństwie cesarstwa rzymskiego. Nadal istniały pogańskie świątynie, ale po edykcie mediolańskim chrześcijanie nie byli już przymuszani do oddawania czci bóstwom panteonu rzymskiego bądź samym kolejnym władcom, których deifikowano. Cesarz Teodozjusz zrywa z tolerancją dla wierzeń innych niż wiara katolicka. Zanim dochodzi do zwołania soboru w Konstantynopolu w 381 r., rok wcześniej cesarz wydaje ustawę nazwaną później edyktem tesalońskim, w której pisze: „Chcemy widzieć wszystkie ludy, które podlegają miłościwej władzy Naszej Łaskawości, żyjące w wierze, jaką przekazał Rzymianom Apostoł Piotr”. Edyktem tym cesarz uczynił chrześcijaństwo religią nie tylko państwową i przez państwo wspieraną, ale też jedyną słuszną, od której odstępstwa będą surowo karane. W ślad za edyktem cesarz wydał liczne dekrety, które konkretnie uderzały w wyznawców innych religii, a zwłaszcza w propagatorów dawnych kultów pogańskich.

Dziś, gdy przechadzamy się po Hipodromie Konstantynopola w Stambule, a raczej po jego skromnych pozostałościach, trudno nam sobie wyobrazić, jaka atmosfera mogła panować w tym miejscu w czasach Teodozjusza. Gdy patrzymy na płaskorzeźby zdobiące podstawę obelisku, którego transport cesarz zatwierdził, mimo że pochodził on z egipskiej świątyni na cześć boga Amona, mamy wrażenie kontynuacji igrzysk znanych ze starożytności. Tymczasem cesarz zakazał igrzysk olimpijskich, a frakcje, które wspierały swoich przedstawicieli w zawodach konnych, rywalizowały także na polu teologicznym, wspierając to opcję ortodoksyjną, to ariańską zwalczaną przez cesarstwo. W IV wieku dysputy teologiczne tak mocno rozpalały umysły nawet przeciętnych mieszkańców Konstantynopola, że niejednokrotnie prowadziło to do dramatów, w związku z czym także tę sferę życia zaczęły regulować dekrety cesarza.

Wielki budowniczy

Reklama

Niestety, z Forum Teodozjusza nie pozostało wiele, co dawałoby wyobrażenie rozmiaru i rozmachu cesarza w dziedzinie zabudowy miejskiej. Porzucone fragmenty łuku triumfalnego, który wskazywał drogę wyjazdową z Konstantynopola do Rzymu, leżą dziś wciśnięte w gęsto zabudowaną dzielnicę mieszkalną Beyazit, a fragmenty traktu cesarskiego wykorzystano do budowy okazałych łaźni w czasach panowania imperium otomańskiego. Zachowały się jednak mury i te mogłyby się stać symbolem polityki religijnej prowadzonej przez cesarza Teodozjusza: obwarować miasto i chronić swoich poddanych od ewentualnych wrogów ciała i duszy.

Fortyfikacje Teodozjusza były imponujące dzięki ich nowatorstwu i rozmiarowi. Tworzyły je zewnętrzne i wewnętrzne mury o grubości 5 m i wysokości do 12 m. Ten podwójny pierścień murów był przedzielony wewnętrznymi umocnieniami oraz fosą. Mur zewnętrzny był strzeżony przez dziewięćdziesiąt sześć baszt. Mury te zapewniły miastu ponad tysiąc lat skutecznej obrony, z małą przerwą w 1204 r., kiedy to Konstantynopol stał się łupem krzyżowców. Ci jednak wtargnęli do miasta na skutek intryg politycznych, a nie dzięki sforsowaniu murów miejskich. Fortyfikacje obronne Konstantynopola zdobył dopiero Mehmed II w 1453 r. Swoim zwycięstwem zamknął erę chrześcijańskiego Konstantynopola i wprowadził na tę ziemię panowanie islamu.

Cesarz Teodozjusz dekretami oraz zbrojnie pragnął chronić chrześcijańską wiarę wśród swoich poddanych. Kolejni władcy zmieniali prawo, nowi zdobywcy miasta niszczyli nie tylko mury miejskie, ale i chrześcijańskie świątynie.

Obrona wiary pozostała osobistym bojem o spójność swojego życia z deklarowanymi przekonaniami. Zadanie to wydaje się jednak trudne zarówno w miejscach, gdzie ustawodawstwo sprzyja chrześcijańskim wartościom, jak i tam, gdzie przeciwko nim występuje. Żaden dekret – nawet wagi państwowej – nie zastąpi przecież trudu osobistego nawracania się.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnice Efezu

Niedziela Ogólnopolska 36/2025, str. 24-25

[ TEMATY ]

śladami Biblii

Adobe Stock

Domek Maryi na Wzgórzu Słowików w Efezie

Domek
Maryi
na Wzgórzu
Słowików
w Efezie

Na pozór proste i ciche życie Matki Zbawiciela ludzkości, Syna Bożego, Jezusa z Nazaretu dotknięte zostało nadprzyrodzoną Bożą interwencją.

Te tajemnice życia Maryi dotyczą zarówno początku, gdy rozważamy Jej Niepokalane Poczęcie, jak i końca Jej ziemskiej drogi, gdy kontemplujemy tajemnicę Jej Wniebowzięcia.
CZYTAJ DALEJ

Bliskość, miłosierdzie, kwadrans przy kawie: Papież u salezjanów przy Termini

2026-02-25 17:39

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Nie milkną echa papieskiej wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w centrum Rzymu. Leon XIV odwiedził salezjańską wspólnotę w niedzielę, 22 lutego 2026 roku. O przygotowaniach oraz przebiegu spotkania z Ojcem Świętym specjalnie dla polskiej sekcji Vatican News opowiada wikariusz bazyliki, położonej niedaleko stacji Termini, ks. Sanjay Aind SDB.

Kard. Baldo Reina poinformował duszpasterzy parafii o planowanej wizycie miesiąc wcześniej. Proboszcz wraz z wikariuszami natychmiast rozpoczęli przygotowania. Parafia, która obejmuje swym terytorium główną stację pociągową Rzymu nie jest łatwym ośrodkiem duszpasterskim. Jak przyznaje ks. Sanjay: „To trudna dzielnica, nie dlatego, że niebezpieczna, ale dlatego, że blisko Termini. Wiele rodzin sprzedało mieszkania i wyprowadziło się. Zostało niewielu parafian”.
CZYTAJ DALEJ

Portoryko uznaje dziecko poczęte za człowieka i zaostrza kary za zabójstwo kobiety w ciąży

2026-02-26 14:19

[ TEMATY ]

ciąża

Portoryko

pl.wikipedia.org

W czwartek 12 lutego Jenniffer González-Colón, Gubernator Portoryko (terytorium niezależne i nieinkorporowane USA) podpisała ustawę, na mocy której znowelizowano tamtejszy Kodeks Karny. Poprzez niedawno przyjętą poprawkę w ustawie karnej wprowadzono zmiany, na mocy których zabójstwo kobiety w ciąży stanie się zabójstwem pierwszego stopnia. W zmienionym Kodeksie Karnym dodano postanowienia, zgodnie z którymi „za człowieka uznaje się osobę poczętą w macicy matki, w dowolnym stadium ciąży”.

Miesiąc wcześniej – 12 stycznia do Senatu Portoryko (Senado de Puerto Rico) trafił rządowy projekt ustawy przygotowany przez gubernator tego terytorium zamorskiego USA Jenniffer González-Colón z konserwatywnej Nowej Partii Postępowej (Partido Nuevo Progresista, PNP). Propozycja legislacyjna zawierała postulat zmiany art. 92 tamtejszego Kodeksu Karnego (Código Penal de Puerto Rico), w którym to uregulowano znamiona przestępstwa zabójstwa (asesinato). Zgodnie z tym przepisem, w jego aktualnym brzmieniu, zabójstwo to „celowe, świadome lub lekkomyślne pozbawienie życia człowieka”. W projekcie ustawy zgłoszonej przez portorykański rząd zaproponowano, aby dla celów art. 93 Kodeksu Karnego, normującego kwestie dotyczące stopni morderstwa (grados de asesinato), w art. 92 tego samego aktu prawnego dodano sformułowanie, na mocy którego „za człowieka uznaje się osobę poczętą w macicy matki, w dowolnym stadium ciąży”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję