Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Pyrzyce

Gotów!

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży swoje patronalne święto obchodzi corocznie w Niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 50/2025, str. II

[ TEMATY ]

Pyrzyce

Ks. Marcin Miczkuła

Michał, Oliwia, Klaudia, Nela i Antek już w KSM

Michał, Oliwia, Klaudia, Nela i Antek już w KSM

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wnaszej archidiecezji funkcjonuje jeden oddział parafialny KSM działający przy parafii św. Ottona w Pyrzycach. W uroczystość patronalną KSM sprawowana była Msza św. przez asystenta parafialnego KSM ks. Krystiana Smyklę, chrystusowca. W homilii ks. Krystian podkreślił, że królowanie Chrystusa zawsze kojarzy się z krzyżem i to od nas zależy, czy będziemy postępować zgodnie z zasadami Chrystusa Króla. Na zakończenie homilii zwrócił się do kandydatów oczekujących na przyrzeczenia, wyrażając radość, że są młodzi ludzie którzy chcą iść za Chrystusem Królem. Po homilii uroczyste przyrzeczenia wobec zgromadzonej wspólnoty parafialnej złożyli kandydaci do KSM: Michał, Oliwia, Klaudia, Nela i Antek. Na zakończenie Mszy św. słowa gratulacji nowym członków KSM i ich rodzicom złożył ks. Krystian. Po Eucharystii w salce parafialnej odbyło się spotkanie formacyjne.

Niech uroczystość patronalna KSM zachęci kapłanów i katechetów do tworzenia nowych oddziałów KSM w naszej archidiecezji (wszelkie informacje z tym związane można uzyskać drogą mailowa pod adresem wolindzialania@gmail.com).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-12-09 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziedzictwo św. Ottona

Niedziela szczecińsko-kamieńska 13/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Pyrzyce

Ks. Robert Gołębiowski

Starosta pyrzycki Stanisław Stępień (po prawej) i sekretarz starostwa Mariusz Majak

Starosta pyrzycki Stanisław Stępień (po prawej) i sekretarz starostwa Mariusz Majak

Przygotowujemy się do podniosłego Jubileuszu 900-lecia pomorskiej misji św. Ottona z Bambergu. Obchody Jubileuszowe są ważne także dla władz samorządowych, poprosiliśmy więc o refleksje na ten temat Stanisława Stępnia – starostę pyrzyckiego oraz Mariusza Majaka – sekretarza.

Ks. Robert Gołębiowski: Kiedy Panowie zetknęli się z postacią św. Ottona? Jak była ona umiejscawiana w historii Pyrzyc? Stanisław Stępień: Mieszkam w Pyrzycach od 1974 r. i od zawsze ważną część życia stanowi moja rodzinna parafia św. Ottona, która w tym roku obchodzi jubileusz 100-lecia swojego istnienia. Dlatego mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że ta znajomość ważnego świętego dla naszych ziem trwa już dla mnie 50 lat. W latach 80. XX wieku obchodziliśmy u nas kolejne jubileusze chrztu pyrzyczan, m.in. z bardzo podniosłą procesją od Studzienki do kościoła św. Ottona i to wówczas w sposób bardziej wyrazisty przybliżyłem sobie postać oraz znaczenie duchowe misji, jaką spełnił u nas św. Otton. Muszę przyznać, że tak całościowo w historię posługi duszpasterskiej Apostoła Pomorzan wniknąłem kilka lat temu, gdy rozpoczęliśmy szeroko zakrojone przygotowania do obecnego Jubileuszu. Warto dodać, że np. w 2002 r. odbyły się u nas podniosłe obchody Dożynek Archidiecezjalnych, na których obecny był kard. Henryk Gulbinowicz, siedemnastu biskupów, a wśród nich także biskup z Bambergu i bardzo mocno wybrzmiał wówczas akcent o św. Ottonie w kontekście gości, którzy przybyli do nas z różnych stron Polski.
CZYTAJ DALEJ

Neapol: mężczyzna ukradł mitrę z popiersia św. Januarego. Został zatrzymany

2026-07-13 09:45

[ TEMATY ]

Neapol

Wikimedia Commons

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

8 lipca 43-letni obcokrajowiec został aresztowany po próbie kradzieży mitry umieszczonej na popiersiu św. Januarego w katedrze w Neapolu.

Relikwię odzyskano w ciągu kilku minut dzięki skoordynowanej reakcji włoskich karabinierów i żołnierzy biorących udział w operacji bezpieczeństwa „Strade Sicure” („Bezpieczne Ulice”).
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję