Reklama

Edytorial

Edytorial

Ocalić święta

Boże Narodzenie nadchodzi po to, by uwolnić nas od lęku czy trwogi, nauczyć patrzeć na życie ufnymi oczami dziecka.

Niedziela Ogólnopolska 51/2025, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wciąż na coś czekamy. Gdy jesteśmy dziećmi, nie możemy się doczekać dorosłości, jako dorośli czekamy na sukcesy, dobrą pracę, superwakacje, na spotkanie ukochanego/ukochanej. Z upływem lat obiekt oczekiwania ulega zmianie. Gdy biel szroni skroń – czekamy na chwilę wytchnienia, odpoczynku, na zasłużoną emeryturę. Wreszcie wszyscy – bez względu na wiek i stan portfela – czekamy na lepsze czasy. Tylko że czekać też trzeba umieć, bo czekanie czekaniu nierówne – inaczej czeka się na otwarcie sklepu czy urzędu, sylwestra czy wypłatę, a inaczej na ważne wydarzenia... np. na Boże Narodzenie. Zasadniczo jest to więc pytanie, czy w historii twojego, mojego życia obecne jest oczekiwanie na Boga.

Reklama

Kończący się Adwent był, po raz kolejny, taką właśnie lekcją czekania. Ale i nadziei, że w tym roku będzie, być może, trochę inaczej niż podczas minionych Adwentów. Lepiej, pełniej, głębiej. Adwent od tego przecież jest, w nim zawiera się pełna treść chrześcijańskiego pojmowania czasu i historii. Pan Jezus przedstawił to w wielu przypowieściach – o czekających na powrót pana sługach, którzy właściwie o nim zapomnieli i zachowywali się tak, jakby sami byli panami: „Szczęśliwi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy przyjdzie” (Łk 12, 37); w przypowieści o dziesięciu pannach czekających na pana młodego, zakończonej słowami: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); a także w przypowieści o ziarnie: podobnie jak dojrzałe kłosy zbiera się w czasie żniw, tak też przyjdzie dzień Pański, w którym każdy otrzyma zapłatę za owoc, jaki przyniósł (por. Mk 4, 26-29).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chrześcijaństwo ufa, że przez całą historię człowieka idzie Pan, że kiedyś zbierze, jak żniwiarz kłosy, wszystkie nasze oczekiwania, nasze troski, nasze czyny. Wtedy wszystko, co nas w życiu spotkało dobrego i złego, znajdzie swoje wytłumaczenie i wypełnienie w Jego królestwie. Z Bogiem każda chwila jest wartością samą w sobie. Z Bogiem można się zawsze jeszcze czegoś spodziewać, On jest naszą ostatnią nadzieją. Ani nasz wiek – nawet jeśli podeszły – nie jest ostatecznym progiem życia, punktem, z którego można już tylko patrzeć wstecz, oceniać przez pryzmat tego, co było, co się wydarzyło, co miało miejsce – „co się stanie, to się nie odstanie”... Człowiek wiary nie powinien stale oglądać się za siebie – nie bez powodu Pan Bóg umieścił nasze oczy z przodu głowy... Mamy z nadzieją czekać na to, co ma jeszcze nadejść, co może się zdarzyć jutro. Pan Bóg stale trzyma nas w niepewności. Nie pokazuje nam tego, co stanie się jutro ani pojutrze. Dlatego mamy stale czuwać i pamiętać, żeby dobrze rozporządzać czasem. A ten jest przecież wyłączną własnością Boga.

Za kilka dni święta. Może warto więc nieco zwolnić, bo pełne zatrzymanie jest chyba niemożliwe. Zwolnić, żeby mieć chwilę na myśl, na refleksję: o co w tych świętach naprawdę chodzi? Kto do nas przychodzi i dlaczego świat uporczywie chce odwrócić naszą uwagę od prawdziwego sensu Bożego Narodzenia? W efekcie coraz częściej oczekujemy nie tego, czego powinniśmy. Dlatego w Betlejem też nie zrozumieli Boga. Oczekiwali, że zobaczą olśniewającą potęgę, a ujrzeli ubóstwo. Oczekiwali starcia na proch przeciwników, a przybyła wielka miłość. Oczekiwali tajemniczych objawień i cudów, a narodziło się Dziecię, którego kolebką stał się żłóbek. Jaka z tego nauka? Bóg czyni siebie maleńkim, by wyniosłemu człowiekowi przywrócić właściwą miarę. Szkoda, że tak wielu ludzi nie rozumie istoty świąt Bożego Narodzenia. Dla jednych to stres związany z przygotowaniami do Wigilii, dla innych – kolejny wydatek, dla dzieci – nadzieja na prezenty, dla nastolatków – przedłużony okres nudy, dla skłóconych ze sobą – niepewność, „czy i tym razem ktoś nie wybuchnie”, a dla wielu osób leciwych – czas doskwierającej samotności. W oczekiwaniu na święta spróbujmy nie przegapić Boga. Boże Narodzenie nadchodzi po to, by uwolnić nas od lęku czy trwogi, nauczyć patrzeć na życie ufnymi oczami dziecka. Przecież wszystko może się jeszcze zdarzyć. Jest więc jeszcze chwila, by ten niezwykły czas Bożego Narodzenia ocalić przed komercyjną bylejakością i pustką.

2025-12-15 13:00

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Naród, który nie chce ludzi wielkich, kończy się

Niedziela Ogólnopolska 18/2015, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

Autorzy komentujący w „Niedzieli” przebieg prezydenckiej kampanii wyborczej zwracają uwagę, że wyścig do Pałacu Namiestnikowskiego rozbudził emocje większe niż wybory parlamentarne. Zamiast święta demokracji, debaty o przyszłości kraju, mamy przeważnie „targowisko próżności i czczych obietnic”. Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała aż 11 kandydatów. O głosy wyborców będą walczyć w najbliższych wyborach prezydenckich m.in.: kulturysta, rockman, brydżysta, reżyser dokumentalista, biznesmen gorzelnik, przedsiębiorca komputerowiec, historycy i prawnicy.
CZYTAJ DALEJ

Kto wystąpi na koncercie „Jednego Serca, Jednego Ducha”, największym takim wydarzeniu w Europie?

2026-06-03 15:54

[ TEMATY ]

koncert

Jednego Serca Jednego Ducha

kto wystąpi

Piotr Drzewiecki

Ponad 120 chórzystów, orkiestra oraz soliści wystąpią w Boże Ciało podczas koncertu „Jednego Serca, Jednego Ducha” w Rzeszowie. Uznawany za największy w Europie koncert muzyki chrześcijańskiej, od ponad dwóch dekad gromadzi tysiące uczestników.

Koncert „Jednego Serca, Jednego Ducha” po raz pierwszy odbył się w Rzeszowie w 2003 r. z inicjatywy Jana Budziaszka, perkusisty zespołu Skaldowie. Pierwsza edycja zgromadziła kilka tysięcy osób. W kolejnych latach frekwencja rosła, a rekordowe koncerty przyciągały nawet 50 tysięcy uczestników. W ubiegłym roku to było 25 tysięcy osób. Z powodu frekwencji koncert od kilkunastu lat organizowany jest Parku Sybiraków na osiedlu Baranówka.
CZYTAJ DALEJ

Masz mniej niż 25 lat? Możesz aplikować na bezpłatny kurs rzemiosła w Watykanie

2026-06-03 19:19

[ TEMATY ]

Watykan

25 lat

bezpłatny

kurs rzemiosła

Vatican Media

Do wyboru jest pięć profili rzemieślniczych

Do wyboru jest pięć profili rzemieślniczych

Szkoła Sztuk i Rzemiosł, działająca przy Bazylice św. Piotra w Watykanie, prowadzi nabór na darmowe kursy, w których mogą uczestniczyć młodzi ludzie z całego świata, w wieku od 18 do 25 lat. Sześciomiesięczny cykl nauk jest bezpłatny, a termin zgłoszeń upływa 14 sierpnia.

Watykańska Szkoła Sztuk i Rzemiosł (Scuola delle Arti e dei Mestieri) jest zarządzana przez Fabrykę św. Piotra (Fabbrica di San Pietro), instytucję, która zajmuje się administracją Bazyliki św. Piotra w Watykanie. Już po raz piąty organizuje ona nabór na sześciomiesięczne bezpłatne kursy, z których mogą skorzystać młodzi ludzie z całego świata, którzy są pełnoletni i nie ukończyli 25 roku życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję