Na premierę Misterium Męki Pańskiej „Ja Jestem” do Kampusu Wielickiego jechałam z pytaniem; co też tym razem pokaże młodzież z Parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie, pod kierunkiem ks. Marcina Napory. Zastanawiałam się, czy ten temat można pokazać jeszcze inaczej…
Atmosfera
Dwugodzinny spektakl uświadomił mi, że wikariusz z bodzanowskiej parafii – twórca kolejnego scenariusza i reżyser widowiska, potrafi ze swym zespołem stworzyć misteria, jakich jeszcze nie było. – Dzisiejszy wieczór to nie tylko tradycyjna opowieść o męce Chrystusa, ale próba spojrzenia na Golgotę oczami człowieka, który musiał wyjść z cienia – zapowiedział Krzysztof Piotrowski, witając zebranych na premierze.
Z całą grupą przyjechaliśmy, aby opowiedzieć o tym, co działo się w Lourdes ponad 160 lat temu – powiedziała Sylwia Śpiewak, dyr. fundacji.
W wieku 14 lat św. Bernadetta ujrzała Matkę Bożą Niepokalanie Poczętą. Ta nakazała jej odgarnąć nieco ziemi pod skałą, z której wypłynęło źródło. Do dziś miliony wiernych pielgrzymują do źródełka w Lourdes. Wielu z nich, po obmyciu się świętą wodą, daje świadectwo fizycznego i duchowego uzdrowienia. Święta, która również zmagała się z wieloma chorobami, jest inspiracją dla młodych chorych, którzy chcą naśladować jej postawę, wiarę i ufność Bogu. 11 marca w kinie Wielicka Mediateka odbył się spektakl przedstawiający życie tej wielkiej francuskiej świętej.
Trwa remont kaplicy Klasztoru Karmelitanek Bosych. Ta inwestycja znacząco przekracza możliwości finansowe sióstr, które zawsze modlą się za świat i każdego człowieka. Wszystkim, którzy włączą się w akcję pomocy, obiecują wdzięczną modlitwę.
Kaplica jest sercem Klasztoru Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Gnieźnie i przestrzenią spotkania z Bogiem dla sióstr i wszystkich, którzy odwiedzają to miejsce.
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.