Reklama

Turystyka

Kamienne miasto

Gjirokastra jest jednym z tych albańskich miast, których nie można ominąć. Nie tylko z powodu unikatowej starówki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stare miasto rzeczywiście jest niezwykłe, a tworzą je m.in. kamienne domy pokryte szarymi łupkami. Gjirokastra starówce zawdzięcza to, że jest jednym z dwóch albańskich miast-muzeów wpisanych na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obok niej są tu też do zobaczenia m.in. jedna z największych twierdz w tej części Bałkanów, unikatowy meczet oraz muzea stworzone w domach jej znamienitych obywateli.

Niektórych przyciągają do miasta nazwiska dwóch powszechnie znanych w Albanii ludzi, którzy tu się urodzili: sławny pisarz Ismail Kadare i osławiony komunistyczny dyktator Enver Hodża (Hoxha), rządzący Albanią przez ponad 40 lat. Obaj się tu wychowali, chodzili do szkoły, a ich domy rodzinne były oddalone o rzut beretem. Obaj często wspominali rodzinne miasto.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Srebrne dachy

Miasto leży na zboczach masywu Gór Szerokich, opadających ku dolinie rzeki Drin, najdłuższej w Albanii. Momentami wydaje się aż niemożliwe, że mogło się ulokować w tak niesprzyjających warunkach. Okolica była częścią Cesarstwa Bizantyjskiego, a nazwę miasta, wywodzącą się z języka greckiego – Argyropolis („Srebrne Miasto”) lub Argyrokastron („Srebrna Twierdza”), trzeba wiązać ze starożytnym iliryjskim plemieniem Argyrów, które miało zamieszkiwać te tereny.

Reklama

Na początku XV wieku miasto zajęli – przepędziwszy stąd Bizantyjczyków – Turcy, co miało zasadniczy wpływ na to, jak wygląda i dziś. W czasach osmańskich stało się ważnym ośrodkiem gospodarczym i kulturowym.

Topografia terenu miała istotny wpływ na wygląd miasta. Domy są masywne, o obronnym charakterze. Zamieszkiwało je sporo ludzi bogatych, których było stać na budowanie okazałych domostw. Z reguły niższe piętra zamieszkiwano zimą, a wyższe, drewniane – latem. Dachy pokrywano szarym łupkiem, dzięki czemu z daleka zlewały się w jedną, szarosrebrną powierzchnię.

Dzięki nim Gjirokastra zyskała miano miasta srebrnych dachów, ale nazywano ją też miastem kamiennym i miastem tysiąca schodów, a wszystkie te nazwy związane były z wykorzystaniem kamieni do budowy.

Kroniki z kamienia

Dla urodzonego w 1936 r. Ismaila Kadarego, wielokrotnie wymienianego wśród kandydatów do Literackiej Nagrody Nobla, rodzinne miasto było jednym z najważniejszych motywów twórczości, a pisząc o nim, mieszał wspomnienia z dzieciństwa z mitami i historią. W powieści Kronika w kamieniu, zawierającej wątki autobiograficzne, przedstawiał miasto jako miejsce surowe i odizolowane przez góry. Zdarzenia rozgrywające się podczas II wojny światowej opisał z perspektywy małego chłopca.

Należał do partii komunistycznej, ale jego twórczość wykraczała poza narzucone ramy ideologiczne; bywał w pisaniu o Albanii odważny, a międzynarodowa sława chroniła go przed represjami; był nietykalny dla reżimu Hodży. Dom w zabytkowej części miasta, pochodzący z końca XVIII wieku, w którym się urodził, został odrestaurowany i dziś jest muzeum pisarza.

Z młotkiem na Hodżę

Reklama

Urodzony w Gjirokastrze w 1908 r. Enver Hodża często odwoływał się do rodzinnego miasta, kreując je jako bastion rewolucji i albańskiej tradycji; wskazywał jego surową, kamienną architekturę, która miała kształtować charakter mieszkańców – twardych, dumnych i kochających wolność. Nic dziwnego, że Gjirokastra była traktowana przez komunistów jako miasto o szczególnym znaczeniu.

W domu rodzinnym Hodży, zrekonstruowanym po pożarze w 1916 r. i bardziej okazałym od pierwowzoru, mieściło się w czasach komunistycznych Narodowe Muzeum Wojny Wyzwoleńczej (poświęcone głównie „Wielkiemu Przywódcy”); dziś jest tu Muzeum Etnograficzne, prezentujące m.in. rzemiosło i stroje ludowe. Trzymetrowy kamienny pomnik siedzącego Hodży w Gjirokastrze po upadku komunizmu na początku 1991 r. mieszkańcy rozłupali na kawałki młotami i łomami.

Szkolenie akrobatów

Zwiedzanie miasta, które wiąże się z chodzeniem to w dół, to w górę, warto zacząć od tętniącego życiem osmańskiego Starego Bazaru – można tam kupić wyroby miejscowych rzemieślników – położonego u zbiegu kilku przyjemnych dla oka ulic. W zabytkowych domach mieszczą się sklepy głównie z pamiątkami, restauracje i bary.

Obok bazaru znajduje się wejście do tunelu wchodzącego we wzgórze, prowadzącego do schronu atomowego. Miał on chronić ludzi nawet przed wybuchem jądrowym, a dziś jest atrakcją turystyczną, świadczącą m.in. o obsesyjnym lęku Hodży przed inwazją z zewnątrz: komuniści ufortyfikowali Albanię – z rozkazu dyktatora wybudowano ponad... 170 tys. bunkrów; można je spotkać w całej Albanii.

Reklama

Blisko stąd także do meczetu bazarowego z inskrypcją z 1754 r. Jest to jeden z najciekawszych architektonicznie osmańskich meczetów na ziemiach albańskich. Wyróżnia się m.in. nadbudowaną na piętrze galerią i stożkowatym dachem z kamiennym pokryciem opartym na ośmiobocznej podstawie. W czasach komunistycznych został zamieniony na ośrodek szkolenia... akrobatów.

Więzienie nr 17

Wspomniany schron i tunel wchodzą we wzgórze, na którym w XII wieku wybudowano zamek-twierdzę. W drugiej połowie XV wieku przebudowali go Turcy. Na początku XIX wieku odrestaurowany i powiększony z polecenia Alego Paszy z Tepeleny, możnowładcy osmańskiego rządzącego Albanią, stał się jedną z największych twierdz na Bałkanach.

Dziś górujący nad miastem, z przyległą do jego murów wieżą zegarową – symbolem miasta, jest jedną z największych atrakcji regionu. Co kilka lat odbywa się tu Narodowy Festiwal Folkloru; po raz pierwszy zorganizowany został na 60. urodziny Hodży... Zamek, z którego murów rozciąga się wspaniała panorama okolicy, przez lata cieszył się jednak złą sławą, bo służył za więzienie.

Więzienie polityczne nr 17, zimne zimą, gorące latem, permanentnie przepełnione, opisywane było jako jedno z najstraszniejszych miejsc kaźni. „To był horror, piekło – zaświadczał były więzień Tomor Aliko. – [Przepełnione] cele miały wymiary 2 na 3 m, w suficie była mała dziura, przez którą wpadało słabe światło, a cementowa podłoga była wiecznie wilgotna”.

Armaty, strzelby, pistolety

Reklama

Dziś mieści się tam muzeum, w którym można obejrzeć m.in.: działa, czołgi, armaty, strzelby, pistolety używane w burzliwych wydarzeniach, które – osobliwie w XX wieku – nie omijały okolicy. Albanię okupowali Włosi i Niemcy, przewinęły się przez nią wojska austro-węgierskie i francuskie, o jej istotne części rywalizowali z Albańczykami Serbowie i Grecy.

Grecy, stanowiący znaczącą mniejszość etniczną, założyli tu nawet państwo – Północny Epir, ogłosili przyłączenie do Grecji i toczyli walki z Albańczykami. Po II wojnie światowej znów próbowali opanować, głęboko związane z kulturą grecką, okolice Gjirokastry. Znów bezskutecznie.

Podczas spaceru uliczkami Starego Miasta można się natknąć na wiele interesujących budynków; niektóre zostały odrestaurowane, część jest udostępniana do zwiedzania. Jednym z nich jest Dom Skenduli – rezydencja pochodząca z 1700 r., jeden z najlepiej zachowanych domów osmańskich w okolicy. Można go zwiedzać z przewodnikiem, który chętnie opowie, jak wyglądało życie lokalnych elit w tamtych czasach.

Uwagę zwraca też warowny wieżowy Dom Zekate z dwiema bliźniaczymi wieżami oraz podwójną łukowatą fasadą. Wzniosła go na początku XIX wieku jedna z bogatszych tutejszych rodzin. W środku można zobaczyć dawne osmańskie wnętrza. I poczuć się jak dawniej. Jak drzewiej w imperium osmańskim bywało.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tropienie tajemnic

Księga znajomości Ziemi nie została jeszcze zamknięta. Wielu uczonych uważa, że mamy więcej informacji o Księżycu niż o planecie, na której żyjemy.

Po co organizować kosztowne wyprawy i wyruszać na bezdroża świata, by trudzić się ustalaniem faktów geograficznych, skoro dzisiejsze satelity są w stanie kontrolować każdy metr kwadratowy powierzchni Ziemi i pracować na użytek wielu dziedzin nauki? Z wysokości kilkuset kilometrów można odczytać oznaczenie tablicy rejestracyjnej. Takie o zdumiewającej rozdzielczości zdjęcia – często bogatsze w informacje niż szczegółowe mapy topograficzne – mogą stanowić wartościowy materiał porównawczy i uzupełniający, mogą też inspirować do dalszych badań, ale same w sobie rzadko stanowią podstawę do odkrycia czegoś. Jak przed setkami lat, tak i dziś w eksploracji Ziemi liczy się wciąż człowiek – jego talent badawczy, pasja i cierpliwość, przedsiębiorczość i wytrwałość.
CZYTAJ DALEJ

Objawienia Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii

2026-06-13 21:06

[ TEMATY ]

Najświętsze Serce Jezusa

Adobe Stock

Francuzka Małgorzata Maria Alacoque, piękna, pełna życia córka królewskiego sędziego i notariusza, jako niespełna 24-letnia dziewczyna w 1671 roku wstąpiła do klasztoru sióstr Wizytek w Parayle-Monial. Wkrótce cały świat miał poznać niezwykłe objawienia, jakich doznawała w klasztornej kaplicy podczas adoracji Najświętszego Sakramentu lub po przyjęciu Komunii Świętej. Wizytka i wizjonerka z Paray-le-Monial jest dziś znana jako najważniejsza spośród wszystkich krzewicieli kultu Serca Jezusowego. To właśnie przed nią Pan Jezus odsłonił najskrytsze tajemnice swego Serca.

Podczas pierwszego z serii czterech wielkich objawień, które miało miejsce 27 grudnia 1673 roku, kiedy Kościół wspomina św. Jana Ewangelistę, s. Alacoque poznała miłość Najświętszego Serca Jezusowego do ludzi.
CZYTAJ DALEJ

W Łodzi modlili się za osoby zranione w Kościele

2026-06-20 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

W Kaplica dominikanów przy Zielonej w Łodzi odbyło się spotkanie modlitewne w solidarności z osobami zranionymi w Kościele.

W Kaplica dominikanów przy Zielonej w Łodzi odbyło się spotkanie modlitewne w solidarności z osobami zranionymi w Kościele.

W kaplicy ojców dominikanów przy ul. Zielonej w Łodzi odbyło się czuwanie modlitewne w solidarności z osobami zranionymi w Kościele. Modlitwie przewodniczyli o. Maciej Biskup OP oraz kard. Konrad Krajewski. W spotkaniu uczestniczyli wierni, a także członkinie wspólnoty kobiet OlaBoga wraz z jej założycielką Aleksandrą Zimoląg.

Czuwanie rozpoczęło się od wystawienia Najświętszego Sakramentu i słowa wprowadzenia kard. Konrada Krajewskiego. — Odpowiadając na zaproszenie Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”, przychodzimy dziś do Niego. Nieraz jesteśmy bardzo utrudzeni naszym życiem, a nieraz inni pomagają nam, żeby ono było trudne. Obciążeni jesteśmy wieloma rzeczami, a Jezus zaprasza, by przyjść do Niego. Nie ma lepszego zaproszenia niż bycie przed Nim w Najświętszym Sakramencie, bo to jest największy dar, który mamy — mówił kardynał. Hierarcha przyznał również, że nie wyobrażał sobie swojej nieobecności na tym wydarzeniu. — Mnie nie mogło tutaj nie być. To jest pierwsze takie spotkanie od czasu, jak jestem w diecezji — podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję