Reklama

Niedziela w Warszawie

Uśmiech wiary codziennej

Radość może być drogą do Boga – przekonywała św. Urszula Ledóchowska. Jej duchowość, oparta na ufności i wdzięczności, wciąż żyje w warszawskim domu urszulanek, gdzie codzienność staje się przestrzenią cichej ewangelizacji.

Niedziela warszawska 13/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

S. Katarzyna Purska

Siostra Beata Zawiślak z grupą młodzieży na dachu domu zgromadzenia

Siostra Beata Zawiślak z grupą młodzieży na dachu domu zgromadzenia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uśmiech jako świadectwo wiary – tak najkrócej można opisać duchowość, którą pozostawiła po sobie św. Urszula Ledóchowska. Dla niej pogoda ducha nie była jedynie cechą charakteru, lecz świadomym wyborem i drogą głoszenia Ewangelii. Wierzyła, że człowiek radosny najpełniej pokazuje światu dobroć Boga.

Radość wiary

Źródłem tej radości była prosta, lecz głęboka pewność: życie jest w rękach Jezusa. Święta nie była osobą powierzchownie beztroską – przeciwnie, cechowała ją wielka wrażliwość i zdolność do głębokiego przeżywania rzeczywistości. Jednak z każdym doświadczeniem jej zaufanie do Boga dojrzewało. To właśnie ono pozwalało jej przechodzić przez trudności z pokojem serca i pogodnym uśmiechem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowość świętej można streścić w trzech słowach zaczerpniętych z tradycji maryjnej: „fiat”, „Magnificat” i „służba”. „Fiat” oznacza zgodę na Boży plan, także wtedy, gdy jest on niezrozumiały. „Magnificat” to wdzięczność obejmująca całe życie – również jego trudne momenty. „Służba” zaś wyraża gotowość, by stać się narzędziem dobra w rękach Boga.

Cicha obecność

Ten styl życia trwa do dziś w warszawskim domu urszulanek przy ul. Wiślanej. Siostry, choć często działają poza pierwszym planem, docierają do ludzi poprzez zwyczajne spotkania, rozmowy i modlitwę. Jedną z nich jest s. Katarzyna Purska, która od lat towarzyszy osobom poszukującym wiary.

Reklama

Jak sama podkreśla, wielu ludzi wracających po latach do Kościoła nie zawsze ma odwagę zwrócić się do kapłana, natomiast łatwiej otwierają się w rozmowie z siostrą zakonną. Często pytają o podstawowe kwestie wiary, ale też o sens życia czy cierpienia. – Niejednokrotnie proszą po prostu o obecność i modlitwę – mówi „Niedzieli” s. Katarzyna.

Wspólnota przy Wiślanej liczy dziś ponad sześćdziesiąt sióstr. Ich działalność jest różnorodna – od pracy wychowawczej w przedszkolach po współtworzenie inicjatyw formacyjnych dla rodzin. Choć nie wszystkie uczą religii w szkołach, każda z nich realizuje powołanie przez codzienną służbę.

Miejsce pamięci

Dom przy Wiślanej to nie tylko przestrzeń życia zakonnego, ale również miejsce naznaczone historią. To tutaj mieszkała św. Urszula. W murach tego domu zatrzymał się także Karol Wojtyła przed wyjazdem na konklawe. Podczas Powstania Warszawskiego siostry prowadziły tu szpitalik i pomagały potrzebującym, dzieląc się tym, co miały.

Dziś ta historia zobowiązuje. Siostry starają się kontynuować dziedzictwo swojej założycielki, odpowiadając na potrzeby współczesnego świata. Ich misja nie polega na spektakularnych działaniach, lecz na wiernym trwaniu przy człowieku – szczególnie tym, który szuka sensu i nadziei.

Jak mówi s. Katarzyna, życie zakonne pomaga wyjść poza własne sprawy i otworzyć się na innych. – To droga wymagająca, ale jednocześnie pełna łaski. Bo tam, gdzie człowiek daje siebie, Bóg obdarza radością – cichą, głęboką i trwałą – podkreśla urszulanka.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Dziedziniec Dialogu” w stolicy

Spotkania i wystawy. Pokazy filmowe oraz happeningi i koncerty. Ale przede wszystkim dyskusje wierzących z agnostykami o relacjach wiary z kulturą, nauką i społeczeństwem - będą najważniejszymi wydarzeniami pierwszego w historii Warszawy „Dziedzińca dialogu”

Idea dziedzińca została ogłoszona przez Benedykta XVI kilka lat temu - przypomniał kard. Kazimierz Nycz na konferencji zapowiadającej jedno z najważniejszych tegorocznych wydarzeń w stolicy.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Wizyta Leona XIV we Francji. „Katolicy nie mają powodu, by przepraszać za to, że istnieją”

2026-08-25 11:36

Monika Książek

Od 25 do 28 września Francja będzie miejscem papieskiej wizyty, która - zdaniem Philippe’a Marie piszącego na łamach portalu Tribunne Chrétienne - może stać się dla tamtejszych katolików okazją do odnowienia wiary, przezwyciężenia podziałów i odważniejszego świadectwa. Setki tysięcy wiernych mają zgromadzić się w Paryżu, Saint-Denis i Lourdes.

Autor przypomina, że wizycie papieża Leona XIV będą towarzyszyć kamery, oficjalne wystąpienia i komentarze polityczne. Jednak - jak podkreśla- w centrum wydarzeń znajdą się przede wszystkim katolicy: rodziny, młodzież, księża, osoby konsekrowane, chorzy i starsi, a także ci, którzy być może właśnie dzięki papieskiej wizycie ponownie zbliżą się do Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję