Reklama

Wiara

Cuda i łaski

Cudowne uzdrowienie

15-letni Ignacio Gonzálvez pokonał złośliwy nowotwór – chłoniaka dróg oddechowych. O modlitwę w intencji chłopca prosił Leon XIV.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Święty odwiedzał go także w szpitalu. Nastolatek uznał swoje uzdrowienie za cud i osobiście podziękował papieżowi. „Lekarze powiedzieli mi, że wszystko jest w porządku” – podkreślił.

Niespodziewana diagnoza

Rok temu Ignacio Gonzálvez wybrał się wraz z Drogą Neokatechumenalną z Murcji do Rzymu. Brał udział w Jubileuszu Młodzieży. Nagle poczuł silny ból w klatce piersiowej i stracił przytomność. Niespodziewanie trafił do Szpitala Bambino Gesu w Watykanie. Okazało się, że to chłoniak dróg oddechowych, który wcześniej nie dawał żadnych objawów. Jak poinformował serwis Vatican News, chłopiec został przyjęty na oddział intensywnej terapii, a lekarze określili jego stan jako bardzo ciężki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Obawialiśmy się najgorszego” – powiedziała w rozmowie z angelsnews.com Carmen Gloria Gonzálvez, mama Ignacia. Stan jej syna był krytyczny. Przy łóżku 15-latka nieustannie czuwali rodzice oraz dwójka rodzeństwa. Informacja o złym stanie zdrowia chłopca dotarła również do papieża Leona XIV. Ojciec Święty poprosił młodych ludzi, z którymi rozmawiał na kampusie w Tor Vergata w Rzymie, o czuwanie modlitewne w intencji Ignacia i jego powrotu do zdrowia.

„Jesteśmy stworzeni dla nieba”

Leon XIV przybył także do szpitala, spotkał się z chorym chłopcem i jego rodzicami.

Reklama

„Papież powiedział nam, że najważniejsze jest pełnienie woli Bożej, że naszym prawdziwym miejscem jest życie wieczne w niebie. To nas pocieszyło, bo jesteśmy ludźmi, którzy starają się żyć wiarą i wiedzą, że to prawda. A w momentach tak głębokiego cierpienia usłyszeć takie słowa od papieża to najlepsze, co mogło nas spotkać” – relacjonował w rozmowie z mediami Pedro Pablo Gonzálvez, tata Ignacia. Jak dodał mężczyzna, rozmowa z Ojcem Świętym, jego empatia, wrażliwość i dobre słowo przyniosły im umocnienie w ciężkich chwilach. „To był znak, że Bóg nas nie opuścił” – zaznaczyli rodzice chłopca. Podkreślili również, że papież pozostawał w stałym kontakcie z rodziną chorego, interesował się również przebiegiem leczenia.

Po wielu miesiącach terapii Ignacio opuścił szpital. „Wierzymy, że Bóg wykorzystał tę sytuację. Bambino Gesu to jeden z najlepszych szpitali na świecie dla tego typu nowotworów. Dziękujemy Bogu, że go tam zabrali, dosłownie uratowali mu życie” – powiedziała mama nastolatka portalowi OSV News.

„Chciałem powiedzieć papieżowi, że wyzdrowiałem”

Przed powrotem do domu, do Hiszpanii, Ignacio Gonzálvez wraz z rodziną udał się do Castel Gandolfo, aby spotkać się z Ojcem Świętym. Jak donosiły media, następca św. Piotra znajdował się wówczas przed papieską rezydencją w Villa Barberini i odpowiadał na pytania dziennikarzy.

„Chciałem osobiście powiedzieć papieżowi, że wyzdrowiałem. Lekarze powiedzieli mi, że wszystko jest w porządku. Nie mam już chłoniaka. Chciałem podziękować mu za modlitwy. Bardzo się o mnie martwił i wypytywał” – opowiadał Ignacio Gonzálvez.

Chłopiec wspomniał również, że będzie oczekiwał na kolejne spotkanie. „Będę czekał na Ojca Świętego w Madrycie” – przekazał 15-latek. A to może się wydarzyć już za chwilę, wszak najbliższa podróż apostolska papieża do Hiszpanii odbędzie się w dniach 6-12 czerwca. Leon XIV odwiedzi Madryt, Barcelonę i Wyspy Kanaryjskie.

Źródła: vaticannews.va; wydarzenia.interia.pl; osvnews.com; es.gaudiumpress.org .

2026-06-02 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Floribeth Mora Diaz: to wielki zaszczyt być w kraju, w którym urodził się Jan Paweł II

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

świadectwo

uzdrowienie

ARCHIWUM PRYWATNE

Floribeth Mora Diaz wraz z mężem Edwinem i dwoma synami przyleciała do Polski. - To wielki zaszczyt być tutaj, w kraju, w którym urodził się Jan Paweł II – mówiła dziennikarzom chwilę po wylądowaniu na warszawskim lotnisku Chopina. Rodzina Diaz będzie w Polsce do 17 czerwca. W rozmowie z KAI Floribeth mówi o swojej misji w kościele, kobietach w Kostaryce i o najskuteczniejszym jej zdaniem sposobie na ewangelizację.

- Jestem przede wszystkim wdzięczna Bogu, który zmienił moje życie swoją wielkością i chcę przede wszystkim mówić światu o Nim – wyznała Floribeth Mora Dias. Edwin, mąż Floribeth dodał, że odkąd jego żona została uzdrowiona, życie ich rodziny bardzo się zmieniło. - Musimy dawać świadectwo nie tylko w Kostaryce ale też na całym świecie. Dzięki Bogu żona żyje i możemy teraz mówić o Bogu i o tym wszystkim co się wydarzyło - po to, żeby świat wiedział, że istnieje Bóg i że istnieją również cuda – mówił mąż uzdrowionej Kostarykanki.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Motocykle zaparkowali przed katedrą

2026-09-16 22:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

ks. Marcin Mazur

księża motocykliści

God's Guards Sacerdos Group

Archiwum prywatne

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Od lewej: ks. Marcin Mazur, ks. Krzysztof Pełech i ks. Daniel Kapłon przed świdnicką katedrą podczas rekolekcji Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group.

Przyjechali z różnych stron Polski, ubrani w charakterystyczne klubowe kamizelki. 72 księży należących do Kapłańskiego Klubu Motocyklowego God’s Guards Sacerdos Group przeżywa w diecezji świdnickiej rekolekcje połączone z poznawaniem jej sanktuariów i najpiękniejszych zakątków.

Ogólnopolskie spotkanie rozpoczęło się w poniedziałek 14 września i potrwa do czwartku. Za jego przygotowanie odpowiada Chapter Świdnica. Rekolekcje głosi ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii Św. Barbary w Wałbrzychu, diecezjalny egzorcysta, a jednocześnie pasjonat jazdy na motocyklu.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję