Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Święty student

21-letni student z Manchesteru, członek Opus Dei, może zostać pierwszym świętym Kościoła Katolickiego z pokolenia Z.

Niedziela Ogólnopolska 26/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

ludzkie historie

Opus Dei

Pedro Ballester Arenas

Pedro Ballester Arenas

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pedrito” – jak nazywali najbliżsi Pedra Ballestera – urodził się 22 maja 1996 r. w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. Miał dwóch braci – Carlosa i Javiera. Jego rodzice byli zaangażowani w Opus Dei. Pedro od najmłodszych lat wykazywał się odpowiedzialnością i wrażliwością na potrzeby innych, potrafił jednoczyć ludzi i słynął z dotrzymywania słowa.

„Był jednym z tych ludzi, którzy nie mieli podwójnych standardów” – wspomina jego matka Esperanza Arenas Arquelles.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ballesterowie wychowywali dzieci w wierze oraz dbali o przekazywanie im chrześcijańskich wartości. Pedro, gdy miał zaledwie 16 lat, oświadczył rodzicom, że chciałby zostać numerariuszem Opus Dei. Po maturze wyjechał na studia do Londynu. Rozpoczął naukę na kierunku inżynierii chemicznej na Imperial College London – jednym z najbardziej prestiżowych ośrodków akademickich w Wielkiej Brytanii. Na czas nauki zamieszkał w Netherhall House, prowadzonym przez Opus Dei.

„Był bardzo szczęśliwy” – wspominają jego rodzice.

Diagnoza – rak miednicy

Reklama

Wkrótce po rozpoczęciu edukacji Pedro zaczął odczuwać silne bóle pleców. Zdiagnozowano u niego raka miednicy. Lekarze uznali, że ze względu na jego młody wiek leczenie musi być przeprowadzone kompleksowo – zaproponowali maksymalne dawki chemioterapii, wykonanie operacji oraz radioterapię. Po nowatorskiej i zaawansowanej terapii wydawało się, że choroba ustępuje. Pedro postanowił wówczas spełnić jedno ze swoich największych marzeń – chciał się spotkać z papieżem Franciszkiem. Niestety, pomimo niewielkiej poprawy choroba powróciła ze zdwojoną siłą. Konieczne były ponowna hospitalizacja i kolejne sesje chemioterapii.

„Cały czas bardzo cierpiał, ale wiele razy odmawiał przyjęcia morfiny, bo ona go usypiała, a on chciał być z ludźmi, rozmawiać z nimi” – opowiada Carlos, brat Pedra. „Wielu ludzi przychodziło do szpitala, myśląc, że zajmą się nim, ale było na odwrót, bo to Pedro się nimi zajmował” – dodaje. Pielęgniarki oraz krewni innych pacjentów często go odwiedzali, mówili mu o swoich problemach. Pedro zaś zawsze ich wysłuchał, uśmiechał się, błogosławił i zapewniał o modlitwie w ich intencjach. Pomimo ogromnego bólu i cierpienia nigdy się nie poddał. Ostatnie miesiące spędzał między szpitalem a Greygarth Hall, chrześcijańskim ośrodkiem formacyjnym dla młodzieży prowadzonym przez Opus Dei w Manchesterze, gdzie zamieszkała jego rodzina.

Kandydat na ołtarze

Choroba szybko postępowała. Pedro stopniowo zaczął przygotowywać bliskich na śmierć. W ostatnim tygodniu przed odejściem zapadł w śpiączkę. Zmarł wczesnym rankiem 13 stycznia 2018 r.

W jego pogrzebie, który odbył się w kościele Holy Name przy Oxford Road, uczestniczyło ponad 500 osób. Homilię wygłosił o. Joseph Evans, kapelan Greygarth Hall, który towarzyszył 21-latkowi podczas ostatnich dni choroby.

Reklama

„Cierpienie było jego programem nauczania, sylabusem, który Pedro otrzymał do studiowania, nie w sposób abstrakcyjny i intelektualny, ale najbardziej osobisty, cielesny sposób, jaki można sobie wyobrazić. I zdał ten egzamin z wyróżnieniem” – zaznaczył duchowny.

Grób młodego studenta jest celem wielu pielgrzymek wiernych z całego świata. Ojciec 21-latka wspomina, że syn pokazał jemu i innym ludziom, że krzyż jest drogą nie tyle cierpienia, ile miłości. „Pedro był dobrym przyjacielem, żył miłością dla innych, a nie dla siebie” – podkreśla w rozmowie z portalem pillarcatholic.com dr Pedro Ballester Nebot, chirurg. „Czasem ludzie widzą umierającego młodego mężczyznę i mówią: jakże to tragiczne, co za strata. Jeśli jest jakieś słowo, którego bym nie użył, to własnie «tragiczne». To były piękne lata, pełne miłości. Wszyscy z radością je wspominamy, bo Pedro zbliżył nas wszystkich do Boga” – dodaje.

W połowie maja tego roku diecezja rzymskokatolicka w Salford ogłosiła rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Pedra Ballestera.

Jego historia i przykład życia są ponadczasowe, a przesłanie o miłości bliźniego i bezinteresowności w czynieniu dobra przyciągają, zwłaszcza młodych ludzi, którzy widzą w nim swojego orędownika przed Bogiem.?

Źródła: pillarcatholic.com, ncregister.com, opusdei.org; KAI.

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzielą się Dobrą Nowiną

Boże Narodzenie to czas, kiedy ludzkie serca są bardziej otwarte na przyjęcie Dobrej Nowiny. Tym radośniej o narodzeniu Boga w swoim życiu opowiadają członkowie gorzowskiego zespołu Nowonarodzeni.

Mają różne zawody, różne doświadczenia, różne historie życia, są nawet z różnych części Polski. Mimo tych różnic jest coś, co połączyło ich mocniej niż wspólne granie – to pragnienie, by przez muzykę uwielbiać Boga. Tak w listopadzie 2018 r. powstał zespół Nowonarodzeni. Nazwa była inspirowana doświadczeniami, które połączyły członków zespołu. – Nie ma co udawać, że można żyć z Bogiem „na pół gwizdka”. Albo się w to wchodzi na 100%, albo to nie działa. My chcemy iść na głębię, bo właśnie tam zaczyna się prawdziwe życie, prawdziwa wolność i prawdziwa muzyka – mówią Nowonarodzeni. – Na brzegu jest bezpiecznie, ale dopiero na głębi dzieją się cuda. Nie chcemy grać ani żyć na pół mocy. Z Bogiem to nie jest kompromis – to pełna petarda. Każdy koncert, każda próba to dla nas modlitwa i świadectwo. Nie kalkulujemy – idziemy za tym, co prawdziwe. Bo nie da się żyć z Bogiem „trochę”. Albo się oddajesz, albo stoisz w miejscu. My wybraliśmy to pierwsze, bo chcemy być z Nim naprawdę! – podkreślają muzycy.
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup Paryża: papież zachęcił nas, byśmy nieustraszenie ujawniali naszą tożsamość chrześcijańską

2026-09-29 10:36

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.

W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję