Jubileusz był okazją do modlitwy oraz przypomnienia bogatej historii jednej z najstarszych parafii ziemi miechowskiej oraz diecezji kieleckiej.
– Jeśli dziś cieszycie się 700. rocznicą powstania waszej parafii, to świadczy o wielu wiekach wiary. Mimo dziejowych burz i zmieniających się świątyń jest to dowód, że na tej ziemi żyli ludzie, którzy troszczyli się o przekazywanie wiary kolejnym pokoleniom – mówił bp Jan Piotrowski podczas Eucharystii sprawowanej z okazji 700-lecia parafii w Słaboszowie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Parafia starsza niż kroniki
Najstarszy zachowany zapis o parafii w Słaboszowie pochodzi z 1326 r. Jak pisał ks. Jan Wiśniewski: „Już w 1326 r. Słaboszów był parafią. Plebanem miejscowym był ksiądz Henryk”. To właśnie ta wzmianka stała się podstawą obchodów jubileuszu 700-lecia. Jednak historia chrześcijaństwa na tej ziemi może być jeszcze starsza. Ks. Wiśniewski wspomina bowiem, że w XVIII-wiecznym kościele znajdowała się kamienna mensa ołtarzowa z wyrytą gotyckimi literami datą 1172, co do dziś pozostaje jedną z największych zagadek historii parafii.
Od kamiennej świątyni do neogotyckiej perły
Reklama
Za czasów Jana Długosza w Słaboszowie istniał kamienny kościół, który z biegiem lat popadł w ruinę. Jak odnotował ks. Wiśniewski: „Za Długosza stał w Słaboszowie kościół stary, murowany z kamienia, a gdy ten doszedł do ruiny, wzniesiono większy drewniany”. Z dawną świątynią związane są także tragiczne wydarzenia. „W tym kościele został niewinnie zabity pleban Mikołaj z Małego Książa przez nasłanych od Piotra Potockiego zbójów i złoczyńców” – wspomina ks. Jan Wiśniewski. Po tragicznej śmierci proboszcza parafią kierował Mateusz Gosławski herbu Wieniawa. Cennym źródłem informacji o wyglądzie dawnego kościoła jest inwentarz sporządzony w 1791 r. przez proboszcza ks. Wierinka. Autor pisał: „Kościół w tym roku stał drewniany i bardzo lichy skutkiem starości”. Jednocześnie wspomina o niezwykłej pamiątce znajdującej się na mensie ołtarzowej: „Na mensie ołtarza wycięty był rok 1172 gotyckim charakterem”. Jak opisuje ks. Wiśniewski, „w ołtarzu głównym umieszczony był obraz św. Mikołaja z posrebrzaną sukienką, któremu towarzyszyły figury św. Jana Kantego i św. Kazimierza. Po stronie Ewangelii znajdował się ołtarz Matki Bożej, natomiast po stronie Epistoły ołtarz św. Anny. Szczególną uwagę zwracał obraz Chrystusa Miłosiernego”, który, jak zanotował ks. Wiśniewski „pięknie malowany nabyty przez ks. Wierinka w 1785 r. z Żłobka od Ojców Bernardynów krakowskich”. Kapłan, opisując obraz dodał cenną uwagę, że „przy tym ołtarzu działało Bractwo Miłosierdzia, a obraz ozdobiony był srebrnymi wotami”.
Z fundacji Józefa Bzowskiego
Ks. Wiśniewski wizytował już nową świątynię, która mimo dwóch wojen światowych przetrwała do naszych czasów. Obecny kościół powstał dzięki fundacji Józefa Bzowskiego i jego żony Katarzyny z Wielogłowskich. Budowę rozpoczęto w 1854 r. według projektu wybitnego architekta Henryka Marconiego. Prace przerwało powstanie styczniowe, a świątynię ukończono dopiero w 1876 r. Konsekracji dokonał bp Kuliński 11 lipca 1882 r. Ks. Wiśniewski odnotował także działalność religijną parafii. Wspomina, że już w XVIII w. funkcjonowało tu Bractwo Różańcowe, a jego promotorem był Jan Cielecki, który dochodził wykonania zapisu testamentowego przeznaczonego na rozwój kultu różańcowego.
Dziękczynienie za siedem wieków
Do jubileuszu parafianie przygotowywali się, m.in. uczestnicząc w misjach prowadzonych przez ojców redemptorystów. Podczas uroczystości jubileuszowych administrator parafii ks. Dariusz Tarka mówił o dziękczynieniu Bogu za siedem wieków istnienia słaboszowskiej parafii. – Dziękujemy Bogu za wszystkich kapłanów, fundatorów, dobrodziejów i pokolenia wiernych, którzy przez wieki tworzyli tę wspólnotę wiary, modlitwy i miłości do Boga oraz Ojczyzny – mówił, powierzając wszystkich Jezusowi: – Niech Najświętsze Serce Pana Jezusa obdarza nas wszystkimi potrzebnymi łaskami, a św. Mikołaj wyprasza opiekę i błogosławieństwo na dalsze lata naszej wspólnoty.
Miejsce spotkania z Bogiem
Reklama
W homilii bp Piotrowski podkreślił, że jubileusz jest przede wszystkim świętem żywej wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Piękny kościół zaprojektowany przez Marconiego jest nie tylko zabytkiem architektury, ale przede wszystkim miejscem spotkania człowieka z Bogiem. Przypomniał, że nawet najpiękniejsza świątynia będzie żyła tylko wtedy, gdy będą w niej modlić się kolejne pokolenia wiernych. – To miejsce będzie miało sens istnienia, jeśli tu będziecie się modlić wy, wasze dzieci i te pokolenia, które przyjdą – mówił.
Serce Jezusa źródłem nadziei
Ponieważ jubileusz odbywał się w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa głównym motywem homilii była miłość Boga objawiona w przebitym Sercu Chrystusa. – Boskie Serce Jezusa odsłania nam przeobfitą miłość Boga do człowieka – miłość cierpliwą, wielkoduszną, miłosierną i wymagającą. Jego miłosierdzie jest nieskończone. Biskup przypomniał, że chrześcijańskie życie czerpie siłę z sakramentów. – Warto żyć, ale aby żyć, trzeba być u źródła, a niewyczerpalnym źródłem tej miłości są sakramenty – podkreślił.
Przypomniał słowa św. Maksymiliana Kolbego: „Nie będziemy uczciwymi ludźmi, a tym mniej dobrymi chrześcijanami, bez życia w prawdzie”. Mówił o prawdzie i miłości, które „są jak dwie ręce złożone do modlitwy”. Wierni zostali zachęceni do czerpania z niewyczerpanego źródła Bożej miłości, którym są słowo Boże oraz sakramenty. Padło wezwanie do zawierzenia swojego życia Najświętszemu Sercu Jezusa przez modlitwę: „Serce Jezusa, źródło życia i świętości, Tobie się powierzam”.
Wierność historii i przyszłości
Po Eucharystii odbyła się uroczysta procesja eucharystyczna wokół kościoła. Biskup Piotrowski poświęcił nową kaplicę przedpogrzebową. Był to symboliczny znak, że siedemsetletnia historia parafii zapisuje nową kartę, trwa nadal i wpisuje się w życie kolejnych pokoleń mieszkańców Słaboszowa. Parafia św. Mikołaja pozostaje miejscem żywej wiary, zakorzenionej w historii i otwartej na przyszłość.
