Reklama

W wolnej chwili

Ludzkie historie

Mamy Boga cudów

– Byłoby cudownie, gdyby ten film uratował komuś życie – mówi Filip Gurłacz o filmie Odzyskany w reżyserii Marcina Kwaśnego.

2026-08-25 08:41

Niedziela Ogólnopolska 35/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

film

Rafael

Filip Gurłacz

Filip Gurłacz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Angelika Kawecka: Nie był Pan grzecznym chłopcem. Alkohol i narkotyki to część Pana historii. Czy to doświadczenie pomogło Panu wcielić się w rolę w tym filmie czy wręcz przeciwnie, trochę przeszkadzało?

Filip Gurłacz: Zawsze jestem szczery podczas wywiadów i uczciwie powiem: nie mam pojęcia, jak odpowiedzieć na Pani pytanie, bo nie mam innego punktu odniesienia niż ten, który mam. Nie wiem, czy gdybym miał inne doświadczenia, byłoby mi łatwiej. Czy wręcz przeciwnie. Wierzę, że holistycznie moje doświadczenia życiowe wpływają na wszystko. Jestem przekonany, że zagrałem tę rolę – mnie została ona powierzona – właśnie dlatego, że byłem w miejscu, w którym byłem. Z dużą wdzięcznością patrzę na moje doświadczenia. Także te niełatwe. One doprowadziły mnie do tego momentu mojego życia.

Film wszedł na ekrany kin w sierpniu – miesiącu, w którym Kościół apeluje o trzeźwość. Myśli Pan, że produkcja filmowa może dołożyć cegiełkę do walki z uzależnieniem od alkoholu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mam głęboką wiarę i nadzieję, że ten film może być nie tylko obrazem, który dotrze do naszych uczuć. Że nie tylko go przeżyjemy, ale że dzięki niemu możemy też więcej zrozumieć. Wierzę, że ma on taki potencjał. Byłoby cudownie, gdyby uratował komuś życie. To musimy mocno podkreślić: uzależnienie jest chorobą śmiertelną. Ten film ma takie pole rażenia i może pokazać, że błędne jest założenie alkoholika: „To tylko moja choroba”. Uzależnienie dotyka wszystkich, zwłaszcza tych, którzy są obok. Niszczy tego, kogo kochamy, ale też cierpią przy tym inni. Tu jest położony główny akcent tego filmu. Twój alkoholizm to problem dla świata, który traci. Począwszy od twoich bliskich, którzy obserwują cię w domu, gdy jesteś pod wpływem, a kończąc na tych, którzy się ciebie boją, gdy ich zaczepiasz na ulicy. Mam nadzieję, że film pomoże zmienić serce i podjąć niełatwą drogę zdrowienia.

Świat spycha wiarę i Kościół na margines. Jak Pan traktuje głoszenie przez siebie świadectwa? Jako zobowiązanie? Jako zadanie? Czy może dług wdzięczności względem Boga?

Reklama

Idąc za tym, co mówił ks. Jan Kaczkowski, próbuję rozpoznać, czy moje świadectwo jest komuś potrzebne. Może utwierdza ludzi w Kościele, a może pomaga tym, których w Kościele nie ma? Podchodzę z wielką pokorą do świadectwa, ze szczerością, z uczciwością, tak jak ja to widziałem, jak to przeżyłem. Jestem wdzięczny, że mogę dzielić się tym świadectwem podczas kościelnych wydarzeń, ale staram się w nim uchronić przed ukrytą pogardą wobec ludzi, którzy nie mają swojej spektakularnej historii nawrócenia. Kiedyś podeszła do mnie wierząca koleżanka, z którą grałem w jednym serialu. Powiedziała mi wtedy: „Ty masz swoją historię nawrócenia – ja takiej nie mam. Zawsze byłam wierna, nigdy nie byłam jakimś łobuzem. Czasem ci trochę zazdroszczę...”. A ja wiem, że nie ma tu czego zazdrościć. I zadaję sobie pytanie: jakie ja mam prawo wychodzić i mówić do ludzi: „Kochani, piłem, brałem narkotyki, mocno rozrabiałem, kłamałem, pływałem w pysze, ale nagle, po jednej spowiedzi i znalezionym różańcu, moje życie się odmieniło. Zobaczyłem więcej i już tak nie robię”. A przecież dziś jestem na równi z tymi, którzy toczą swoją codzienną walkę o wierność Bogu. Staram się podchodzić do tego tematu uczciwie. Jestem wdzięczny Bogu, że jestem tu, gdzie jestem, że On jest dla mnie wart każdej mojej uwagi i czasu w życiu. Doświadczyłem cudów i dziś głośno o tym mówię: Mamy Boga cudów. I myślę sobie, że pięknie byłoby, gdyby inni też tego doświadczyli. Jeśli moje świadectwo może sprawić, że ktoś zaufa tak bardzo Bogu w swoim życiu, to moja historia jest absolutnie tego warta.

Szerokiej publiczności jest Pan znany jako aktor filmowy i teatralny. Część widzów pokochała Pana również na parkiecie w telewizyjnym programie tanecznym. Mimo tej ogromnej popularności podkreśla Pan, że najpierw jest katolikiem, mężem i ojcem. Niełatwo jest zachować taką hierarchię. Jak udaje się Panu dbać o małżeństwo, relacje z dziećmi i przekazywanie im wiary na co dzień?

Reklama

Nie wiem, kto wymyślił popularność, ale czasem zastanawiam się, czy nie Zły. Kiedy odbyła się premiera filmu, dostałem pod swoim adresem mnóstwo ciepłych słów. Gdy to wydarzenie się skończyło i pochlebstwa w moim kierunku się wyczerpały, od razu pobiegłem do żony i powiedziałem: „Jedźmy stąd, musimy się modlić”. Jezus też uciekł po rozmnożeniu chleba i ja bardzo mocno to poczułem; że to za dużo, że za głośno, że za bardzo człowiek jest w centrum. Ja na co dzień staram się iść za tym, czego uczy mnie moja wiara, bo wiem, że ten kierunek zaprowadzi mnie do nieba. Wszyscy na tym kierunku wiary korzystamy jako rodzina. W małżeństwie nie uciekam od trudnych rozmów, od budowania chropowatej relacji. Mam świadomość, że dzieci nie robią tego, co mówimy, więc staram się po prostu dawać im dobry, prosty przykład. Wierzę, że one będą ze mnie czerpać. Kiedy wchodzę z nimi do kościoła, pokazuję, jak klękam, a one klęczą obok mnie. Starszy patrzy w stronę Najświętszego Sakramentu, młodszy patrzy na mnie. Czynimy znak krzyża. Modlimy się wspólnie codziennie. Jak ważne jest wspólne śniadanie, tak samo ważne jest codzienne uklęknięcie i podziękowanie Bogu za cały dzień. Myślę, że to sprawi, iż takie będzie ich dzieciństwo, a potem młodość – w przyjaźni z Bogiem. Głęboko wierzę, że to dobra droga.

Film Odzyskany

Reżyserski debiut Marcina Kwaśnego. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno (rafael.pl). W rolę jednego z bohaterów – Janka wciela się Filip Gurłacz. Ma nadzieję, iż Odzyskany będzie czymś więcej niż tylko filmem, który wzrusza.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstaje serial o bł. Janie Pawle II z udziałem Arturo Mari

[ TEMATY ]

film

papież

Jan Paweł II

telewizja

telewizja

Adam Bujak/Biały Kruk

Powstaje serial o bł. Janie Pawle II pt. „Metr od świętości”, którego codzienną emisję TVP 1 planuje rozpocząć 30 dni przed kanonizacją papieża Polaka. W każdym z kilkuminutowych odcinków papieski fotograf Arturo Mari podzieli się nieznanymi opowieściami o Ojcu Świętym. Zdjęcia do serialu kręcono także w Poznaniu, m.in. na torze wyścigowym oraz stadionie piłkarskim.
CZYTAJ DALEJ

Będą zanosić Chleb życia tym, którzy nie mogą przyjść do kościoła

2026-09-12 20:49

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

ks. Piotr Sipiorski

nadzwyczajni szafarze Komunii św.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Nowo ustanowieni nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej po otrzymaniu krzyży – znaków powierzonej im posługi.

Nowo ustanowieni nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej po otrzymaniu krzyży – znaków powierzonej im posługi.

Bądźcie blisko Jezusa. Udzielając Komunii Świętej, okazujcie braterską miłość – powiedział bp Marek Mendyk do 18 mężczyzn, którym 12 września w katedrze świdnickiej udzielił posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej. Będą pomagać kapłanom podczas liturgii, a przede wszystkim zanosić Eucharystię chorym i starszym.

Uroczysta Msza św. rozpoczęła się w samo południe. Mężczyźni przez blisko rok przygotowywali się do przyjęcia posługi pod kierunkiem ks. dr. Piotra Sipiorskiego ze Strzegomia, diecezjalnego opiekuna nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Przyjechali z parafii w Ząbkowicach Śląskich, Strzelcach Świdnickich, Wałbrzychu, Dzierżoniowie, Dziećmorowicach, Mokrzeszowie, Jaroszowie, Żarowie, Świebodzicach, Szczawnie-Zdroju i Brzeźnicy. – To wielka łaska i wielkie wyróżnienie. Modlimy się za was, ale modlimy się także za rodziny, które tworzycie, oraz za wspólnoty, w których posługujecie i będziecie posługiwać – zaznaczył bp Marek Mendyk na początku liturgii. Zachęcił również zgromadzonych do modlitwy o nowe powołania do różnych posług w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Gerhard Ludwig Müller specjalnie dla Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej

2026-09-13 09:43

[ TEMATY ]

kard. Gerhard Müller

Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn

Karolina Krasowska

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie

W Międzyrzeczu 12 września odbyła się 14. Pielgrzymka Mężczyzn z Rodzinami do Kolebki Chrześcijaństwa i Polskości. Gościem specjalnym wydarzenia był kard. Gerhard Ludwig Müller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie. Jakie wyzwania, zdaniem Księdza Kardynała, czekają współczesnego mężczyznę i skąd czerpać siły, by je pokonywać?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję