Raz do roku w niedzielne sierpniowe południe wzgórze w Brzezinku wypełnia się wiernymi, nie tylko mieszkańcami, ale również pielgrzymami z sąsiednich parafii, którzy przybywają, by uczestniczyć we wspólnej Eucharystii. Skąd jednak wzięła się ogromna chęć pielgrzymowania właśnie do tej małej podtoruńskiej miejscowości? Wszystko za sprawą świętego patrona tego miejsca, który mimo, że nie pozostawił po sobie żadnego pisanego dzieła literackiego, żadnej sentencji, którą moglibyśmy zacytować, to jego życie było jednym wielkim dziełem miłosierdzia. Święty Roch, bo o nim mowa, całe życie poświęcił pomocy ludziom chorym na dżumę, a przykład jego życia jest największą spuścizną, jaką mógł zostawić nam wiernym, żyjącym ponad 600 lat po nim.
Duchowe przygotowania
Reklama
O tym, jak ważnym wydarzeniem dla Parafii św. Mikołaja w Gronowie jest odpust ku czci św. Rocha w Brzezinku, świadczyć może fakt, że duchowe przygotowania rozpoczęły się 2 dni wcześniej. Najpierw, 14 sierpnia, w piątkowy wieczór, wokół Rochowego Wzgórza odbyła się Droga Krzyżowa, w której idąc z zapalonymi świecami, parafianie rozważali tajemnice męki i śmierci Zbawiciela. Kolejny dzień przyniósł wieczorne czuwanie z możliwością skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania, zakończone wspólnym Apelem Jasnogórskim. To piękne i potrzebne świadectwo, że odpust to nie tylko Eucharystia w uroczystej oprawie raz w roku, ale że jest to ważne duchowe przeżycie dla całej wspólnoty, do którego należy się odpowiednio duchowo przygotować.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wszystkie nabożeństwa przygotowały wiernych do głębszego przeżycia odpustu, który wokół Kaplicy św. Rocha odbył się w niedzielę 16 sierpnia. Na tę uroczystość, tradycyjnie już, pieszą pielgrzymką przybyli parafianie od Matki Bożej Wniebowziętej z Gostkowa, którzy swoje święto przeżywali poprzedniego dnia. Dlaczego pielgrzymują pieszo? Dlaczego w niedzielny poranek wstają i udają się w drogę? Idą, bo wierzą, że ich prośby zostaną wysłuchane. Idą, bo swój wysiłek ofiarują za tych, którzy pójść nie mogą lub nie chcą, bo chwilowo zbłądzili i na nowo muszą odnaleźć właściwą ścieżkę.
Przykład życia
W homilii ks. Piotr Dykowski, proboszcz z parafii w Lubiczu Górnym, wskazywał na św. Rocha jako lekarza, nie tylko tego, którego wstawiennictwa możemy wypraszać przy chorobach ciała, nie tylko tego, który kilka wieków temu sprzedał swój znaczący majątek, by pomagać chorym i cierpiącym, samemu narażając się na niebezpieczeństwo. Święty Roch może wypraszać łaskę uzdrowienia duszy w świecie, który, jak podkreślał ks. Piotr, pędzi do przodu, skupia się na posiadaniu, na tym, co piękne, ulotne. Świecie, który jak niczym innym, przejmuje się opinią innych, ale za nic ma uczucia innych ludzi. Świecie, który igra z Bogiem, z życiem i nie znosi ciszy. Właśnie ten świat potrzebuje takich świętych, potrzebuje przykładów życia. Celebrans wspomniał również o cudownym źródełku, które płynie u stóp Rochowego Wzgórza i o tym, jakie to szczęście, że mieszkańcy mogą z wiarą korzystać z łask z niego wypływających.
Niech św. Roch wstawia się za wszystkimi modlącymi się do niego i niech obdarza potrzebnymi łaskami tych, którzy przyczynili się do organizacji tej pięknej niedzielnej uroczystości odpustowej.
