W Sanktuarium Świętej Rodziny w Lublinie abp Stanisław Budzik przewodniczył Mszy świętej z udziałem dzieci i młodzieży oraz grona pedagogicznego z dyrektor Beatą Kwiatkowską z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Lublinie. Placówka oświatowa z ul. Radości była gospodarzem wojewódzkiej i miejskiej inauguracji roku szkolnego 2026/27. – Przychodzimy oddać w ręce kochającego Boga 10 miesięcy nauki, zgłębiania tajników wiedzy, wzrastania w mądrości, zdobywania kolejnych doświadczeń. Chcemy ten czas przeżywać razem z Jezusem w szkole Jego miłości, prawdy i dobra. Niech ziarno wiedzy wrzucane w serca przez nauczycieli i wychowawców przynosi konkretne owoce w codzienności, a rozpoczynający się rok szkolny pomoże zrealizować najpiękniejsze marzenia – powiedział ks. kan. Dariusz Bondyra, proboszcz Parafii Świętej Rodziny.
Reklama
W homilii abp Stanisław Budzik odniósł się do przypowieści o siewcy. – Szkoła jest miejscem wielkiego zasiewu. Każdego dnia ktoś sieje w niej wiedzę, cierpliwość, nadzieję. Sieją nauczyciele, wychowawcy, katecheci, rodzice. Sieją także sami uczniowie przez przyjaźń i wzajemną pomoc. A każdy siewca wie, że pomiędzy zasiewem a żniwem potrzebne są czas i cierpliwość. Nauczyciel nie zawsze widzi owoce swojej pracy. Czasem dopiero po latach okazuje się, że rzucone przez niego ziarno wydało plon – powiedział. Jak podkreślił hierarcha, w przypowieści Chrystusa ziarno zawsze jest dobre, ale wpada na różną glebę. – Tą glebą jest ludzkie serce, dlatego zadaniem szkoły nie może być tylko przekazywanie informacji i wiedzy. Można mieć wielką wiedzę, ale nie umieć żyć. Można świetnie znać języki obce, a nie potrafić zrozumieć człowieka, który stoi obok. Można znakomicie posługiwać się najnowszą technologią, a zapomnieć o słowach „przepraszam”, „dziękuję”, „pomogę ci” – przestrzegał. – Dobra szkoła nie tylko pyta, ile uczeń wie, ile się nauczył; ale również kim się staje: czy staje się bardziej odpowiedzialny, czy potrafi odróżnić dobro od zła, czy szanuje drugiego człowieka, czy umie zauważyć słabszego, czy potrafi wykorzystać swoje zdolności nie tylko dla siebie, ale także dla innych – wyliczał pasterz. Uczniom przypomniał, że nie wszystko przychodzi łatwo, ale nie należy bać się wysiłku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Istotną częścią pasterskiego słowa było odniesienie do sytuacji nauczania religii w szkołach. – Chcę szczególnie podziękować katechetom: księżom, siostrom zakonnym i katechetom świeckim. Rozpoczynamy kolejny rok szkolny w sytuacji, w której nauczanie religii w polskiej szkole przeżywa poważne trudności. Zmiany organizacji lekcji religii zostały wprowadzone bez porozumienia ze stroną kościelną, co wywołało niepokój zarówno Kościoła, jak i wielu nauczycieli religii oraz rodziców – powiedział abp Budzik. Jak podkreślił, w wychowaniu nie można pomijać najważniejszych pytań człowieka o to, kim jest i jaki sens ma życie. – Właśnie religia podejmuje te bardzo ważne pytania, dlatego dziękuję katechetom, którzy mimo trudności pozostają wierni swojej misji. Nie zniechęcajcie się! Siewca ma siać, chociaż nie każde ziarno przynosi zaraz owoc – powiedział abp Budzik.
W miejscu naznaczonym obecnością św. Jana Pawła II metropolita modlił się o ducha mądrości i światłe oczy serca. – Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię; niech odnowi także polską szkołę. Niech będzie ona miejscem, gdzie wiedza łączy się z mądrością, wymagania z życzliwością, nowoczesność z wartościami, a sukces z odpowiedzialnością za słabszych – zaapelował.
