Reklama

Wiadomości

Tu Polacy ocalili Europę

Uroczystości na Kahlenbergu, upamiętniające odsiecz wiedeńską, stały się okazją do przypomnienia chwały polskiego oręża. Były także wielkim świętem dla Polaków z Austrii.

2026-09-15 13:02

Niedziela Ogólnopolska 38/2026, str. 30-31

[ TEMATY ]

życie Kościoła

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wzgórze Kahlenberg jest wyjątkowe z kilku powodów. Jest atrakcją dla tysięcy turystów, bo z tego miejsca, usytuowanego ok. 500 m n.p.m., rozciąga się najpiękniejsza panorama Wiednia. W tym miejscu we wrześniu 1683 r. modlił się król Jan III Sobieski, któremu austriacki cesarz powierzył dowództwo nad wszystkimi wojskami antytureckiej koalicji. Wiedeń został ocalony, tureckie wojska – rozgromione, a tym samym groźba tureckiej inwazji na Rzeczpospolitą została oddalona.

Na szczycie góry dumnie stoi niewielki pokamedulski Kościół św. Józefa należący do polskich księży zmartwychwstańców. To on przypomina pielgrzymom i turystom chwalebną historię polskiego oręża, które powstrzymało pochód islamu na zachód Europy. „Na husarskich pancerzach załamała się fala, która miała zatopić wspaniały gmach chrześcijańskiego Zachodu – kulturę ufundowaną na Ewangelii i Dekalogu, na greckim umiłowaniu prawdy i mądrości oraz na idei sprawiedliwości zawartej w rzymskim prawodawstwie” – napisał w liście do uczestników uroczystości na Kahlenbergu prezydent Karol Nawrocki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 38/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świąt w tym roku nie będzie?

Chrześcijanie w Ziemi Świętej znaleźli się w wojennym potrzasku. Boją się o życie swoje i rodzin, tracą niemal wszystko, w tym pracę związaną z obsługą pielgrzymek, bo te niemal ustały. Zabiera im się także miejsca modlitwy, nawet w Wielkanoc.

Wiele lokalnych chrześcijańskich wspólnot w Izraelu pozostało bez podstawowych źródeł utrzymania. Nie wiedzą, czy zostać na prastarej chrześcijańskiej ziemi, czy wybrać bezpieczeństwo gdziekolwiek na świecie. A my co na to? Syci i bezpieczni oglądamy doniesienia z rejonu Izraela, nie zdając sobie nawet sprawy, jak ciężko jest tam naszym braciom w wierze, albo jeszcze gorzej – ich los niewiele nas obchodzi.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Sól ziemi i światło świata

2026-09-28 07:39

Ewa Kamińska

Akcja Katolicka Archidiecezji Lubelskiej świętowała 30-lecie działalności.

Akcja Katolicka w Polsce działała niezwykle prężnie od 1930 r. W momencie wybuchu wojny liczyła 750 tys. członków. Okupacja, a później walka władz komunistycznych z Kościołem, przerwały na długie lata działalność stowarzyszenia. Dopiero prośba św. Jana Pawła II z 1993 r. o reaktywację Akcji Katolickiej spowodowała podjęcie działań, które uwieńczone zostały powołaniem jej do istnienia w 1995 r. Abp Bolesław Pylak 19 października 1996 r. erygował Instytut Akcji Katolickiej Archidiecezji Lubelskiej. Pierwszym jej prezesem został Marian Bartnik (zm. 2018), a asystentem kościelnym ks. Ryszard Podpora.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję