Reklama

Książki

Człowiek pod hełmem

Gladiator miał miecz, blizny i hełm, ale miał również żonę, przyjaciół, strach przed śmiercią i nadzieję, że po walce wróci żywy.

2026-09-15 13:02

Niedziela Ogólnopolska 38/2026, str. 59

[ TEMATY ]

Polecamy

Mat.prasowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Diodorus wygrał. Jego przeciwnik Demetrius leżał na piasku bez miecza i tarczy, z ręką uniesioną w geście poddania. Zwycięzca mógł go zabić, ale tego nie zrobił. Sędzia nakazał jednak wznowić walkę. Tym razem zwyciężył Demetrius. Diodorus zginął. Takie historie Harry Sidebottom, historyk starożytności z Oksfordu, pokazuje w Idących na śmierć, by wydobyć spod hełmu gladiatora konkretnego człowieka zamiast po raz kolejny opowiadać o krwi wsiąkającej w piasek Koloseum. Autor zastosował znakomity zabieg. Siedemset lat historii gladiatorów zamknął w jednej umownej dobie. Wieczorem siadamy z nimi do ostatniej uczty, nocą poznajemy ich sny i lęki, rano oglądamy procesję i polowania na zwierzęta, w południe – egzekucje. Dopiero po południu przychodzi czas na walkę. Sidebottom nie udaje przy tym, że rekonstruuje konkretny dzień. Jego doba jest składanką źródeł z różnych stuleci i zakątków imperium.

Największą zaletą książki jest rozprawienie się z mitem gladiatora wykreowanym przez Hollywood. Rzymski zawodnik nie był maszyną do zabijania. Ryzyko śmierci w pojedynku wynosiło mniej więcej jeden do ośmiu, a kunszt mógł liczyć się bardziej niż zabicie rywala. Jeden z gladiatorów kazał nawet wyryć na swoim nagrobku, że walczył pięć razy i nikogo nie skrzywdził.

Rozmach książki Sidebottoma ma swoją cenę. Autor chętnie schodzi z areny i prowadzi czytelnika ku rzymskiej religii, seksualności, snom, samobójstwom, niewolnictwu czy polityce. Książka Idący na śmierć jest przez to dygresyjna i dzięki temu przestaje być kolejną publikacją o gladiatorach, a staje się pasjonującą opowieścią o starożytnym Rzymie, jakiego wielu z nas nie zna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odcienie duchowości

Niedziela Ogólnopolska 43/2025, str. 41

[ TEMATY ]

Polecamy

Materiał prasowy

Okładka książki "Ziemia malowana niebem"

Okładka książki Ziemia malowana niebem

Dla św. Franciszka i św. Ojca Pio natura była „odciskiem linii papilarnych” Boga. Brat Błażej Strzechmiński zastanawia się na ile miłość ta wpłynęła na duchowość o. Pio.

Sposób mówienia o naturze i to, w jaki sposób uwielbiamy Stwórcę w Jego dziele stworzenia, na nowo zdefiniowała Pieśń słoneczna św. Franciszka. W tym roku mija 800. rocznica napisania tego dzieła. Zainspirowany tym faktem znany autorytet w dziedzinie duchowości Ojca Pio stara się więc zestawić wrażliwość obu słynnych stygmatyków, czego owocem jest książka Ziemia malowana niebem. Uniwersum w duchowości Ojca Pio. Publikacja br. Strzechmińskiego jest unikatową i autorską próbą komentarza do Pieśni słonecznej, w której treść została wyrażona życiem i twórczością św. Ojca Pio. Jak zauważa autor: „Pisane przez niego listy i świadectwo życia są wyrazem przekonania, że ziemia, choć naznaczona różnego rodzaju cierpieniami, «malowana jest niebem» – bo przenika przez nią łaska, która przygotowuje człowieka do wieczności”.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Czy nieobecność na Mszy św. w święto zniesione to grzech?

2026-10-02 21:01

[ TEMATY ]

święto

UPJPII

Joanna Popławska/Niedziela

Czy opuszczenie Mszy św. w dzień święta zniesionego wiąże się z grzechem? Zmiany w kalendarzu liturgicznym i tempo współczesnego życia często budzą wątpliwości wiernych. Wyjaśniamy, jak z punktu widzenia nauki Kościoła i prawa kanonicznego kształtuje się nasz obowiązek, czym jest pewność sumienia i dlaczego nie należy osądzać tych, którzy tego dnia nie pojawiają się w świątyni.

Podziel się cytatem Możemy natomiast mieć do czynienia z przywiązaniem do tradycji religijnej u pewnych ludzi, którzy przyzwyczaili się lub mają sentyment do niektórych świąt kościelnych. Jeśli chcą, mogą oni w te dni uczestniczyć we Mszy św., jednak powinni się strzec przed osądzaniem innych, także swoich rówieśników, których nie ma tego dnia w kościele. Te zmiany obowiązywania świąt są w dużej mierze wynikiem zmian w funkcjonowaniu ludzi w nowoczesnym społeczeństwie, gdzie reżim pracy jest szczególnie wymagający.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję