Reklama

Światowy dzień modlitw o powołania

Siostra

Niedziela przemyska 18/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miarą miłości jest miłość bez miary
(św. Franciszek z Asyżu)

Siostra zakonna niech pozostanie bezimienną służką Jezusa Chrystusa. Jest ich tak wiele obok nas. I chwała Panu za to, że są!
Przez swoje powołanie siostra została zaproszona, powołana przez Boga do wyłącznej miłości do Boga poprzez złożone śluby: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa oraz do okazywania miłości człowiekowi.
To zaproszenie Boga realizuje siostra służąc chorym, cierpiącym i wszystkim potrzebującym.
To zaproszenie Boga do miłości realizuje siostra swoją piękną pracą z dziećmi. Pracując w Domu Dziecka czy w ochronce chroni dzieci przed złem i wpaja im chrześcijańskie zasady wychowania. A posługa w Domu Samotnej Matki, w dzisiejszych czasach tak bardzo potrzebna? Czy szczególna opieka nad dziećmi opóźnionymi w rozwoju?
To zaproszenie Boga siostra realizuje w pracy i służbie dla zakonu i Kościoła, a nade wszystko w modlitwie.
Siostra służy Bogu, któremu ślubowała, i człowiekowi. I to jest wielkie! I to jest Jej powołanie! Siostra zawierzyła i zaufała Bogu, Jezusowi Chrystusowi i w Nim trwa.
W swoim powołaniu spotyka się z cierpieniem i bólem drugiego człowieka, tak często niezrozumiałym, niezauważanym przez innych. Cierpienie i ból są często dla Niej codziennością. Są jej spotkaniem z Bogiem! Ona wielbi Boga! Ona wielbi Boga w otaczającym ją cierpieniu.
Ona trwa... Zawsze gotowa, uśmiechnięta, pełna miłości i dobroci, chętna do pomocy, rozmodlona, gotowa na wszystko! Dla Ciebie i dla Boga! Nawet oddać życie - jak ostatnio w Afryce.
Jest uboga, wszakże ślubowała ubóstwo. Wystarcza Jej tylko habit, zawsze w jednym kroju i w jednej barwie! Zawsze modny! Siostra zakonna - kobieta, przez prawie całe dorosłe życie w jednym stroju! Aby to zrozumieć... trzeba być siostrą! Wybranką Boga!
Siostra odpowiedziała na wezwanie Chrystusa: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój na każdy dzień i niech Mnie naśladuje” i swoim powołaniem to wezwanie realizuje. Siostra oddała się całkowicie dyspozycji Boga.
W naśladowaniu Chrystusa zapewne codziennie pokonuje słabości związane z życiem człowieka. Wypełniając regułę życia zakonnego w swej nieustającej modlitwie, w swoim nieustającym adorowaniu Chrystusa jest żywym elementem Kościoła Chrystusowego. Siostra żyje Ewangelią i ubogaca nasz Kościół. Jakże byłby ubogi bez siostry!
W dniu Światowego Dnia Modlitw o Powołania prośmy Wszechmogącego Boga o nowe powołania. Są niezastąpione i potrzebne człowiekowi i Kościołowi, polecajmy je w naszych modlitwach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejne podpalenie świątyni katolickiej

2026-05-03 09:01

[ TEMATY ]

Mozambik

Karol Porwich/Niedziela

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Podpalono kościół, doszło również do ataku na dom zakonny i przedszkole. To kolejny akt przemocy ze strony dżihadystów w Cabo Delgado w Mozambiku, gdzie od ponad ośmiu lat trwa wojna, która dotychczas pochłonęła ponad 6 200 ofiar i spowodowała wysiedlenie ponad 1,3 miliona osób, a której media nie poświęcają wiele miejsca. O kolejnym ataku opowiedziała „Avvenire” s. Laura Malnati, przełożona prowincjalna Sióstr Misjonarek Kombonianek w tym kraju.

Według relacji siostry zakonnej, po południu w czwartek 30 kwietnia bojownicy z lokalnej grupy powiązanej z fundamentalistycznym ugrupowaniem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) i działającej od 2017 roku - zaatakowali wioskę Meza w dystrykcie Ancuabe, w północnej prowincji Cabo Delgado. „Podpalili budynki we wsi” - zrelacjonowała wstrząśnięta siostra. „Na szczęście księża zostali ostrzeżeni na czas i zdołali opuścić Mezę, zanim przybyli terroryści” - dodała. Terroryści zniszczyli również kilka domów, a także podpalili niektóre budynki parafii. Parafia ta, poświęcona św. Ludwikowi Marii Grignon de Montfort i zbudowana w 1946 r., jest uważana za symbol obecności katolickiej w regionie.
CZYTAJ DALEJ

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Bogurodzica łączy pokolenia

2026-05-03 17:29

pl.wikipedia.org

Fragment rękopisu "Bogurodzicy" z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Fragment rękopisu Bogurodzicy z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Od wieków rozbrzmiewa w polskich świątyniach, niemalże każdego dnia na początku Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu niosąc w sobie modlitwę i narodową dumę. „Bogurodzica” to najstarsza polska pieśń, która jednoczyła pokolenia w chwilach próby, wciąż porusza serca i inspiruje do refleksji nad korzeniami wiary. O jej niezwykłej historii, duchowym przesłaniu i znaczeniu dla współczesnych Polaków opowiada ks. Igor Urban, dyrektor Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu.

Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję