Reklama

Królowa Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła. / Nigdym od ciebie nie odjęła lica. / Jam po dawnemu, moc twoja i siła, Bogurodzica!” - tak pisała w okresie niewoli Maria Konopnicka do Polaków, aby ich podtrzymać na duchu.
Kościół w Polsce obchodzi 3 maja uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej Patronki Kościoła i Ojczyzny. Matka Boża ma prawo do tytułu królowej, ponieważ pochodziła z rodu królewskiego, dawidowego; była Matką Króla i pod krzyżem uczestniczyła w dziele Odkupienia. Tam, z woli Jezusa, została Matką - Królową Chrystusowego Królestwa.
Najświętsza Maryja Panna ma też prawo do tytułu Królowej Polski. Po obronie Jasnej Góry przed Szwedami Król Jan Kazimierz nadał Jej oficjalny tytuł Królowej Polski, dziękując za odzyskaną wolność i wielowiekową obecność w życiu naszego narodu. Tytułu Królowa Polski użył po raz pierwszy papież Pius X w 1904 r., przemawiając do polskich pielgrzymów w czasie, gdy Polski nie było na mapie świata. W roku 1924 papież Pius XI ustanowił święto Matki Bożej Królowej Polski na 3 maja i zatwierdził specjalny formularz mszalny.
Stara, piękna polska legenda opowiada, że Maryja, uciekając z Dzieciątkiem do Egiptu przed gniewem Heroda, wyczerpana trudami podróży i upałem zapragnęła odpocząć w lesie. Święta Rodzina ukryła się przed pościgiem żołnierzy Heroda, zatrzymując się pod osiką. Ale niedobre drzewo nie chciało dać Uciekinierom schronienia. „Boję się! Boję się zemsty Heroda, idźcie dalej” - mówiła osika. A mówiąc to, trzepotała liśćmi i gałązkami. Matka Boża odeszła od niedobrego drzewa i poszła dalej. Ale osikę spotkała kara: pozostała na zawsze zalękniona. Przy najmniejszym powiewie wiatru jej liście drżą, trzęsą się. Matka Boża, idąc z Dzieciątkiem, napotkała niewielki jak na inne drzewa, ale ubogi i skromny krzak leszczyny. Święta Rodzina pod nim usiadła. A leszczyna wdzięczna za to, że Pan świata przyszedł do niej szukać pomocy i schronienia, z radością przyjęła Gości. Zakryła ich swymi gałązkami i szerokimi liśćmi tak, że nie znaleźli ich ścigający żołnierze. To tylko legenda. Ale możemy dopatrzyć się w niej podobieństwa z naszymi dziejami. Wiele narodów w Europie: kraje anglosaskie, skandynawskie, na drodze swego rozwoju i życia spotkały się z Maryją, ale wyparły się Jej i odsunęły od siebie - jak owa osika. Dziś Jej nie czczą, wyznając chrześcijaństwo bez kultu maryjnego.
A nasz polski naród, gdy ponad tysiąc lat temu poznał Chrystusa i Jego Matkę, jak owa uboga leszczyna przygarnął Ich do siebie, obronił i umiłował. Pierwsza polska metropolia utworzona w roku 1000 ze stolicą w Gnieźnie obrała za patronkę Matkę Bożą. Inne metropolie kościelne w sąsiednich krajach, mające różnych patronów - dziś już nie istnieją. Istnieje nasza, gnieźnieńska.
Zmienne koleje losu przechodził nasz naród, gdy spotkał i poznał Maryję. Różne burze przechodziły nad polską ziemią. Świeciły nad nią łunami pożarów, nieszczęść i wojen. Ale naród nasz nigdy nie wyparł się Matki Bożej, swej Matki, która zawsze przychodziła mu z pomocą. Podczas ostatniej wojny Polacy przeżywali Herodowe dni i noce zgotowane im przez najeźdźców z Zachodu i Wschodu. Ale i wówczas żyli nadzieją zwycięstwa, bo przyświecało im światło z Jasnej Góry, które - jak pisał Hans Frank - dla Polaków nie zagasło. Po wojnie Kościół w Polsce, który tak bardzo ucierpiał w czasie okupacji, odrodził się na nowo, pomimo przeciwnego mu ustroju politycznego. Powstał jak legendarny Feniks z popiołów. Na ruinach i zgliszczach powstało nowe życie Kościoła, który stał się silniejszy, bogatszy w Boże moce, niż było to przed wojną. Podczas wizyty w Watykanie Prymasa Stefana Wyszyńskiego, papież bł. Jan XXIII pytał o sytuację Kościoła w Polsce. Podziwiał niezwykły fenomen trwania jedynego w państwach komunistycznych niezależnego Kościoła. Mówił, że zawdzięcza on swoją pozycję i niezależność dwom przyczynom: ofierze męczenników i opiece Matki Bożej: „W czasie ostatniej wojny swe życie złożyło w ofierze wielu kapłanów, biskupów, ludzi świeckich, a nawet dzieci. Oni teraz orędują za wami, za waszym Kościołem. Druga rzecz nie mniej ważna: Matka Boża opiekuje się wami, bo Ją zawsze czciliście i teraz szczególnie czcicie przez peregrynację Jej Obrazu”.
Te słowa Namiestnika Chrystusowego, wyniesionego na ołtarze, wiele nam mówią... Nasz maryjny, polski katolicyzm dał Kościołowi i światu wielkiego Papieża Jana Pawła II, który w swoim herbie umieścił słowa „Totus Tuus” - cały jestem Twój, Maryjo. Ona, Matka Boża Fatimska, uratowała mu życie w pamiętnym zamachu na Placu św. Piotra. Pontyfikat Jana Pawła II odnawia Chrystusowe Oblicze ludu Bożego, a on sam jest sumieniem i uznawanym najwyższym autorytetem ludzkości.
W naszej diecezji przeżywamy nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Hasłem nawiedzenia są słowa Z Matką Odkupiciela - mocni nadzieją. Ważne i potrzebne nam słowa! Wiele udręk, trosk i obaw towarzyszy teraz naszemu życiu. Zniszczone zakłady pracy, bezrobocie, wzrastająca bieda, najprzeróżniejsze afery, rozkradanie majątku narodowego - to wszystko może zniechęcać i budzić pesymizm. Wejście do Unii Europejskiej, w której konstytucji nie ma miejsca dla Boga i wartości chrześcijańskich, co więcej, wejście na nierównych prawach - to także nie może nas cieszyć. Dlatego potrzebna jest nam teraz tak bardzo opieka i pomoc Matki Bożej, potrzebne nam jest wezwanie Z Matką Odkupiciela - mocni nadzieją. Bo Ona, Królowa Polski, „nigdy swego ludu nie rzuciła”...
Chrześcijanin to człowiek żyjący nadzieją i mocami Odkupienia, zwyciężający zło dobrem. Do tego wzywa nas Chrystus przez swą Matkę wędrującą po naszych ziemiach. Doznamy Jej opieki i pomocy, jeśli będziemy pamiętali o Jej słowach wypowiedzianych w Kanie o Jezusie: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5).
Królowo Polski, módl się za nami i spiesz nam z pomocą!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza wyjątkowy cykl na październik na niedziela.pl!

2026-09-30 19:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.

Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
CZYTAJ DALEJ

Jeszcze bez biletu? To OSTATNIA SZANSA! Nie przegap najbardziej wyczekiwanego wydarzenia jesieni!

2026-10-02 09:19

[ TEMATY ]

Strefa Młodych Festiwal

diecezja.sosnowiec.pl/ Magdalena Kadziak

Strefa Młodych Festiwal - 17 października 2026, Arena Sosnowiec

17 października 2026 Arena Sosnowiec zamieni się w epicentrum energii, muzyki i inspiracji. Strefa Młodych Festiwal to wydarzenie pełne koncertów, spotkań, warsztatów i sesji Q&A, zaprojektowane, by łączyć, inspirować i dawać przestrzeń do bycia razem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję