Choć wzmocnione oddziały policji musiały obsłużyć niedzielny mecz piłkarski Zagłębia Sosnowiec, to i tak do kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych na
dzień skupienia i formacji, przypadający 24 października, przybyła spora grupa stróżów prawa. Po raz pierwszy ks. Stanisław Litwa, proboszcz parafii w Ostrowach, a jednocześnie kapelan sosnowieckiej policji,
gościł gen. Kazimierza Szwajcowskiego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ponadto przybyli komendanci i ich zastępcy z sosnowieckich komisariatów na czele z Andrzejem Jachimczakiem, komendantem
miejskim policji. Nie zabrakło również naczelników sekcji ruchu drogowego, kadr i szkolenia, sekcji kryminalnej czy zwykłych policjantów ze swoimi rodzinami. W czasie Eucharystii modlono się o opiekę
Bożą w trudnej i niebezpiecznej pracy policjantów oraz za zmarłych stróżów prawa: Adama Markowskiego, Ryszarda Bańkę, Adama Nowaka, Sławomira Pałaca, Zbigniewa Nowaka, Ryszarda Wójcika, Krzysztofa Wieczorka.
„Takie spotkania jak to w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu-Ostrowach Górniczych odbywają się dwa razy do roku - na wiosnę i jesienią. Ich celem jest integracja środowiska
i zawierzenie go Matce Bożej. „Choć duszpasterstwo policji nie ma tak długoletnich i chlubnych tradycji jak duszpasterstwo wojskowe, to staramy się nadrabiać utracony czas” - powiedział
Niedzieli ks. Stanisław Litwa. W homilii Ksiądz Kapelan zwrócił uwagę na eschatologiczny wymiar ludzkiego życia. Przypomniał, że los człowieka nie powinien ograniczać się jedynie do robienia kariery,
zdobywania godności i zaszczytów. „Ważna jest umiejętność odnalezienia źródła życia, jakim niewątpliwie jest Bóg. W pogoni i zamęcie życia często zapominamy o najprostszych sprawach, o rodzinie,
o przyjaźni, o autorytetach. Chciejmy zatrzymać się na chwilę, zrewidujmy naszą perspektywę życia, by starczyło nam czasu” - podkreślił Ksiądz Kapelan.
Duszpasterstwo policji w naszej diecezji działa już od kilku lat. Diecezjalnym duszpasterzem jest ks. kan. Eugeniusz Stępień. Jednak, mając na względzie bliższą pracę z policjantami, 3 lata temu bp
sosnowiecki Adam Śmigielski SDB powołał rejonowe duszpasterstwa w Sosnowcu, Olkuszu i Jaworznie.
Trener Jacek Magiera był praktykującym katolikiem i w tak ważnym miejscu, na Jasnej Górze, chcieliśmy o nim pamiętać – mówił trener drugiej drużyny RKS Raków Częstochowa, Michał Mizgała zaraz po Eucharystii, która wczoraj w intencji trenera śp. Jacka Magiery sprawowana była w Kaplicy Matki Bożej.
- Jest to chyba największy dom Boży w całej Polsce i myślę, że ta modlitwa musiała się tutaj odbyć. Wiemy, że trener Jacek był też katolikiem, który na co dzień uczęszczał na Msze święte, więc chcieliśmy wyrazić pamięć jak najbardziej należycie. Przede wszystkim trener Jacek był wzorem do naśladowania dla wszystkich trenerów, ale też i piłkarzy. Grał w Rakowie Częstochowa i myślę, że bardzo ważne, aby wpajać naszej młodzieży, że takie prawidła, które nam przekazywał są bardzo wartościowe i ważne, żeby się nimi kierować w życiu – podkreślał Michał Mizgała i przypomniał, że Jacek Magiera był wybitnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem.
Papież Franciszek podczas całego pontyfikatu nieustannie sprzeciwiał się wojnie i wzywał do pokoju. Słowa zmarłego przed rokiem, 21 kwietnia 2025, papieża nadal poruszają miliony i pokazują, jak potężne jest jego dziedzictwo, przypomniała korespondentka agencji niemieckojęzycznych w Rzymie, Severina Bartonitschek.
„Non rassegniamoci alla guerra!” - “Nie poddawajmy się wojnie!” - rozbrzmiał pod koniec lutego 2026 roku w znanym teatrze Ariston w San Remo głos papieża Franciszka, usilnie ostrzegający miliony uczestników najsłynniejszego włoskiego festiwalu muzycznego. Głos człowieka, który od 2014 roku ostrzegał przed III wojną światową, nie zamilkł nawet po jego śmierci 21 kwietnia 2025 r., w Poniedziałek Wielkanocny. Jego słowa przestrogi i jasne apele o pokój są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.
Spotkanie rozpoczęło się od pełnego emocji „Hymnu do bł. Rodziny Ulmów” z uroczystości beatyfikacyjnej, który wykonała autorka i kompozytorka utworu Marta Stącel (w aranżacji Tomasza Piątka). Jej utwory zabrzmiały także na zakończenie spotkania, m. in. „Wszystko ma swój czas” z debiutanckiej płyty artystki pod tym samym tytułem.
Jacy byli Ulmowie? W książce pada stwierdzenie, że ponad przeciętni, ale słyszy się także określenie – prości. Więc jacy? - pytała podczas spotkania prowadząca Izabela Fac – redaktor Radia VIA. Prości, bo żyjący bez szumu wokół siebie i swojego świata, mający poukładane w życiu wartości i hierarchie – mówił ks. Tołpa – a ponadprzeciętni swoją postawą i działalnością. Tu zwłaszcza patrząc na pasje i działania Józefa nie da się go określić inaczej jako właśnie ponadprzeciętny. W świetle listów, kart pocztowych (np. kartka napisana przez Marcina Ulmę do 11-letniego syna Józefa), notatek, korespondencji z instytucjami, zdjęć wyłania się postać Józefa Ulmy jako prawdziwego lidera swojego środowiska i to już od młodych lat uznawanego przez otoczenie za kogoś nietuzinkowego. Tak samo Wiktoria – z ambicją dalszej nauki, także była aktywna w swoim środowisku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.