Rozmowy o dzieciach wydają się zarówno interesujące, jak i towarzysko twórcze.... Tak się wydawało do niedawna, dopóki nie rozpętano w Polsce dyskusji na temat przemocy w rodzinie. Żywy stał się problem: bić czy nie bić dzieci. Sam nie chciałem się deklarować po którejkolwiek ze stron, zdając sobie sprawę ze złożoności problemu. Mój rozmówca nie miał jednak oporów, jego stanowisko było aż nadto jasne. Na moją luźno rzuconą uwagę, że nie zdarzyło mi się uderzyć dzieci pasem, skomentował to zgryźliwą uwagą o głupocie bezstresowego wychowania. A przecież nie powiedziałem, że w żaden sposób nie karzę dzieci lub za wszelką cenę pragnę je chronić przed stresowymi sytuacjami.
Inni - przeciwnie, sprowadzając rzecz do absurdu, pragną, by postrzegano dzieci jako partnerów w równoprawnym dialogu z rodzicami. Nawet zwykłe klapsy są już w tym wypadku faux pas. Wiele mówiąca była końcowa refleksja prowadzącej jedną z telewizyjnych debat. Pani redaktor wezwała telewidzów, aby wzięli pod uwagę zasłyszane głosy, „zanim wezmą do ręki pas albo pogrzebacz”.
Dla jednych pas jest tym samym, co pogrzebacz, dla innych pas to jedyna forma kary, poza którą rozciąga się wyłącznie sfera bezstresowego wychowania. A pewnie i jedni, i drudzy są po prostu zakładnikami swoich ideologii i to właśnie tacy rodzice są najbardziej niebezpieczni dla dzieci.
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.
Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
Policja zatrzymała 12 chrześcijan uczestniczących w nabożeństwie w L’Ayaida, 36 km na wschód od Oranu. Władze powołały się na przepisy regulujące działalność wyznań niemuzułmańskich. Prawo przewiduje sankcje m.in. za działania mające na celu nawrócenie muzułmanina oraz rozpowszechnianie materiałów mających „podważyć wiarę muzułmanina”.
Do zatrzymania doszło 14 września w ośrodku „House of Refuge”, związanym z pastorem Youcefem Ourahmane, wiceprzewodniczącym Kościoła Protestanckiego w Algierii (EPA). Ośrodek udziela pomocy m.in. kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji i ich rodzinom.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.