gdy zdecydowana większość telewizorów w gospodarstwach domowych miała tylko dwa kolory, a na półkach sklepowych królował ocet, był w telewizji popularny program zatytułowany „Zrób to sam”. Program, jak wiele rzeczy z tamtego czasu, zniknął bezpowrotnie, ale idea została. Przekonują o tym audycje hobbystyczne. Zyskują zainteresowanie, bo pozwalają zabić czas, „uprofesjonalnić” hobby albo dają szansę na wykonanie czegoś, na co ludzi nie stać.
W ramówkach poszczególnych stacji brakuje jednak instruktażu o tym, jak zrobić swoją religię. Być może dlatego, że większość czuje się fachowcami i żadne podpowiedzi ani wzory nie są im potrzebne. Bo cóż to za sztuka zrobić sobie religię? Wziąć trochę Ewangelii, dodać do tego kawałek jogi, zabarwić scjentyzmem i odrobiną New Age, a do smaku dodać szczyptę magii i okultyzmu. Proporcje mogą być i są różne. Tak zrobi się wiarę. Brak tylko oryginalności w nazwie. Większość swoje dzieła nazywa chrześcijaństwem.
Ale koniec z sarkazmem. To poważna sprawa. Problem jest taki, że przebieramy w prawdach wiary, wybierając te, która akurat teraz nam odpowiadają. Co najchętniej bierzemy z Ewangelii?
Z radością przyjmujemy prawdę, że Pan Bóg jest dobry.
Roztkliwiamy się, gdy słyszymy Przypowieść o Synu Marnotrawnym. Wzdychamy głęboko, słysząc wezwanie: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Trudniej jest nam natomiast przełknąć słowa: Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Zamykamy uszy, gdy dociera do nas kolejne „biada”. Milczymy, słysząc przerażające słowa: Jeśli się nie nawrócicie, tak samo zginiecie.
Ks. kan. Stanisław Kasztelan podczas Mszy św. transmitowanej w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
Największym głodem człowieka jest brak Boga w sercu – powiedział ks. kan. Stanisław Kasztelan podczas Mszy św. transmitowanej przez Telewizję Polską 2 sierpnia z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
Niedzielna Eucharystia została odprawiona w kaplicy klasztornej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. To właśnie tutaj znajduje się łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego oraz relikwie św. siostry Faustyny Kowalskiej. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Stanisław Kasztelan, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku.
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz
Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?
Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
Polscy siatkarze po efektownym zwycięstwie nad Słowenią 3:0 zagrali w niedzielę w chińskim Ningbo o swój trzeci złoty medal Ligi Narodów. Rywalami byli Amerykanie, którzy jeszcze nigdy nie triumfowali w tych rozgrywkach, choć trzykrotnie wystąpili w finale. Polacy pokonali USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10).
Polacy mają na koncie dwa zwycięstwa w Lidze Narodów. Triumfowali w ubiegłym roku, a trzy lata temu w Gdańsku w spotkaniu o złoty medal pokonali właśnie ekipę Stanów Zjednoczonych 3:1. Tegoroczne zwycięstwo to trzecie w kolekcji. Amerykanie z kolei przegrali wszystkie trzy finały, w których wystąpili.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.