Reklama

Niedziela Lubelska

Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej

Wąwolnicka Madonna czeka

Katarzyna Artymiak

W pierwszą niedzielę września do Maryi przychodzą tysiące pielgrzymów

W pierwszą niedzielę września do Maryi przychodzą tysiące pielgrzymów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W każdą czwartą sobotę miesiąca do Wąwolnicy przyjeżdża blisko półtora tysiąca ludzi, biorą udział w nabożeństwie o uzdrowienie dusz i ciał. Prowadzi je ks. inf. Jan Pęzioł, dawny kustosz sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej. Od maja do września codziennie w samo południe kaplica Matki Bożej wypełnia się pielgrzymami biorącymi udział we Mszy św., zwykle przewodniczy jej ks. Jan. Najwięcej pątników przybywa do sanktuarium w pierwszą niedzielę września, na główny odpust.

Oddany Maryi

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Całe kapłańskie życie ks. Jana Pęzioła związane jest z obrazami Matki Bożej. Najpierw modlił się przed Jej ikonami w Polichnie, Kumowie i Potoku, potem w kaplicy maryjnej w Kalinówce. Najbardziej zapamiętał obraz Matki Bożej Królowej Polski z Zagłoby, namalowany w 1904 r. na klęczkach przez słynnego polskiego malarza Józefa Chełmońskiego. Obrazy Matki Bożej przywołują sen z dzieciństwa, jako 12-letni wówczas chłopak ks. Jan szedł błotnistą drogą, ciągle zapadając się. Z jednej strony była przy nim Matka Boża, z drugiej św. Michał Archanioł, z tyłu gromada diabłów, spychających chłopaka w bagno. Co chwilę jednak we śnie pojawiała się kapliczka dająca schronienie. - Od tamtej pory staram się codziennie choć chwilę spędzić przed tabernakulum i obrazem Maryi. Wtedy czuję się całkowicie zabezpieczony - mówi Ksiądz Infułat. Od ponad 40 lat tym schronieniem jest kaplica Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy, gdzie ks. Jan był proboszczem i kustoszem, a obecnie pełni posługę egzorcysty.

Ma w swoim życiorysie osobisty cud, zawdzięcza ocalenie życia Maryi. W jego małego fiata uderzyła rozpędzona ciężarówka, kierowca był pewien, że zmiażdżył auto z kierowcą, ale ks. Jan samodzielnie wydostał się z malucha i skomentował: - Matka Boża zawsze mnie chroni! Okazało się, że ciężarówka tylko zahaczyła o malucha i wlokła go za sobą przez 50 metrów.

Zdrowie dla ciała i duszy

Reklama

Duży brulion, czyli „Księgę Łask”, ks. Pęzioł założył zaraz po przybyciu do Wąwolnicy, w 1978 r. Wszystkie cuda zapisuje odręcznie, z datami, okolicznościami, są nawet nazwy chorób i szpitale, w których potwierdzano autentyczność uzdrowień. Jeden z pierwszych cudów, który mocno zapadł w pamięć ks. Jana, dotyczył historii trzyletniej Magdy, chorej na raka mózgu. W Lublinie orzeczono, że nie ma szans na przeżycie, odesłano ją do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam ponowna diagnoza potwierdziła ciężki stan dziewczynki. Ordynator zaproponował przewiezienie jej szpitalną karetką z powrotem do Lublina, w towarzystwie pielęgniarki. Doradzał, że tak będzie lepiej, bo transport zwłok odbywałby się na koszt rodziny. Ojciec dziecka, za namową babci, pojechał do Wąwolnicy. - Dlaczego nie do Krasnobrodu, gdzie mieli najbliżej? - zastanawia się Ksiądz Infułat. - Bo babcia pamiętała z opowieści rodzinnych, że tam Matka Boża dokonuje cudów. Ojciec razem z dwójką krewnych modlili się przez godzinę przed figurką Matki Bożej, potem wyruszyli do Lublina, żeby czekać na karetkę z dzieckiem. Matka Magdy jechała z nią w ambulansie i dokładnie pamięta, że dziewczynka ocknęła się tuż przed Rykami, co wprawiło w zdumienie pielęgniarkę. Kiedy ojciec dotarł do Lublina, Magda była świadoma i poruszała się samodzielnie. Wkrótce zaczęła wracać do zdrowia; dziś ma już ponad 40 lat.

Cuda dotyczą także przemian duchowych. Ks. Jan nie zapomni wizyty mężczyzny, który wparował na nabożeństwo w samych slipkach i podkoszulku. Kapłan odprawiał wtedy Mszę św., ledwo powstrzymał się, aby nie wyprosić intruza z kaplicy. Ze zdziwieniem zobaczył, że mężczyzna przystępuje do Komunii świętej. Okazało się, że w trakcie Mszy św. spojrzał na figurkę Maryi, a potem przystąpił do spowiedzi, po 50 latach od ostatniej. Do Wąwolnicy trafił jako turysta, chciał obejrzeć dawne wzgórze zamkowe.

Księga łask rośnie

Od millenium chrztu Polski da się zauważyć ożywienie kultu maryjnego w Wąwolnicy. Po kasacie zakonów w XIX w. dawna tradycja nawiedzania sanktuarium znacznie osłabła, nie sprzyjały jej także czasy okupacji i komunizmu. Koronacja figurki Matki Bożej Kębelskiej w 1978 r. stanowiła mocny impuls do odnowy czci oddawanej Maryi. Obecnie co roku przybywa tutaj kilkaset pielgrzymek z całego kraju. Indywidualni pątnicy przyjeżdżają także z zagranicy, coraz więcej spotkać można Ukraińców. Rośnie także liczba wpisów w „Księdze Łask”, jest już ich ponad 300, a ks. Pęzioł twierdzi, że zapisał najwyżej 60 procent cudów.

W Wąwolnicy Maryja ciągle czeka na swoje dzieci i chętnie uprasza im wszelkie łaski. W tym roku uroczystości maryjne odbędą się w sobotę 31 sierpnia i niedzielę 1 września.

2019-08-26 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie można być apostołem, nie znając Jezusa

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 17, 1-9. <- KLIKNIJ

Czwartek, 6 sierpnia. Święto Przemienienia Pańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Święto Przemienienia Pańskiego

[ TEMATY ]

Przemienienie Pańskie

Graziako

„Przemienienie Pańskie” (XVII wiek)/Fot. Graziako

„Przemienienie Pańskie” (XVII wiek)/Fot. Graziako

6 sierpnia Kościół obchodzi Święto Przemienienia Pańskiego zwane także epifanią lub teofanią. Liturgia tego dnia wspomina opisane w ewangeliach wydarzenie, przez które Chrystus objawił swoje bóstwo.

Czytany w liturgii ewangeliczny opis Przemienienia Pańskiego pełen jest znaczeń symbolicznych: góra, światło i obłok są w Biblii charakterystyczne dla objawień Boga. "Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich" (Mt 17,1). Twarz Jezusa zajaśniała jak słońce, szata była biała jak światło, ukazali się też Mojżesz i Eliasz a z obłoku dobiegł głos Boga.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w Asyżu: rewolucja Ewangelii burzy mury dzielące ludzi

2026-08-06 11:23

Vatican Media

Papież Leon XIV w Asyżu

Papież Leon XIV w Asyżu

Leon XIV wezwał młodych do odważnego świadectwa wiary, służby i budowania „cywilizacji miłości”. Podczas Mszy św. w Asyżu Papież zachęcał uczestników międzynarodowego spotkania „GO! Franciscan Youth Meeting 2026”, by nie bali się „iść na peryferie” i odpowiadać na współczesne wyzwania życiem według Ewangelii - relacjonuje Vatican News.

W homilii wygłoszonej w święto Przemienienia Pańskiego Ojciec Święty przypomniał, że Asyż od wieków jest miejscem, w którym życie może zostać przemienione. To tutaj – mówił – rozpoczęła się duchowa droga św. Franciszka, św. Klary i tysięcy innych młodych, którzy przyjęli Ewangelię bez „taryfy ulgowej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję