Na temat filmu Wiedźmin napisano już wiele recenzji i omówień,
z reguły bardzo krytycznych. Przeniesienie na ekran prozy Andrzeja
Sapkowskiego z gatunku fantazy wymagało od realizatorów jakiegoś
pomysłu na kształt formalny filmu. Sapkowski odniósł od swego debiutu
w 1985 r. wielki sukces czytelniczy, jego książki wyszły u nas łącznie
w nakładzie ponad miliona egzemplarzy.
Fanatyczni wielbiciele twórczości pisarza podczas produkcji
zasypywali twórców filmu i powstającego jednocześnie serialu propozycjami
i żądaniami dotyczącymi kształtu utworu i obsady aktorskiej. Wydaje
się, że realizatorzy nie byli w stanie podołać wymaganiom widzów.
Sapkowski łączy w swych utworach piękną polszczyznę (rodem z najlepszych
wzorów naszych klasyków) z poetyką fantastycznej baśni. Akcja filmu
rozgrywa się w umownej scenerii średniowiecznej, tytułowy Wiedźmin
jest ludzkim mutantem, stworzonym po to, aby zabijał wrogów człowieka,
głównie rozmaite potwory. Jest kimś w rodzaju błędnego rycerza, samuraja,
połączonego z mechanicznym robotem. Jednak cechy ludzkie cały czas
dają znać w jego postępowaniu, a w pewnym sensie Wiedźmin staje się
rycerzem sprawiedliwości ratując życie małej królewnie Ciri. Niestety,
film może wydać się niezrozumiały dla widzów, którzy nie czytali
książek Sapkowskiego z cyklu o Wiedźminie, bowiem poszczególne epizody
nie bardzo składają się w logiczną całość, zaś niektóre postacie (
pojawiające się i szybko znikające) zostały zarysowane powierzchownie.
Jest to główna wada filmu, która wynika z tego, że reżyser zrealizował
mnóstwo materiału na 13-odcinkowy serial i nie bardzo wiedział jak
z tego zmontować pojedynczy film. Dlatego film przypomina pośpiesznie
zrobiony bryk książek popularnego pisarza. Trzeba powiedzieć jednak,
że Michał Żebrowski w roli Wiedźmina odniósł sukces, jest bowiem
sprawny fizycznie i charyzmatyczny wizualnie.
Jednakże publiczność nie bardzo przejęła się złymi recenzjami
i w pierwszym tygodniu wyświetlania tłumnie odwiedzała kina. Wielka
premiera w Sali Kongresowej z udziałem ekipy realizacyjnej również
cieszyła się powodzeniem. Wynika z tego, że na film chodzą na razie
miłośnicy książki Sapkowskiego, którzy bezwzględnie musieli ten utwór
poznać. Zobaczymy co będzie później.
5 lutego w liturgii wspomina się św. Agatę, a w kościołach święci się chleb, wodę oraz sól. Skąd ten zwyczaj? Zapytaliśmy liturgistę i ceremoniarza Archidiecezji Krakowskiej, ks. dr. Ryszarda Kilanowicza.
Św. Agata jest postacią, którą Kościół wspomina 5 lutego. Według świętego biskupa z Sycylii, Metodego, urodziła się ok. 235 r. w Katanii. Po przyjęciu chrztu złożyła także ślub życia w czystości. Podobno była niezwykle piękna, czym przyciągnęła uwagę namiestnika Sycylii. Kiedy odrzuciła jego zaloty, ściągnęła na siebie gniew senatora. Był to czas, gdy prześladowano chrześcijan. Odrzucony zarządca Sycylii próbował więc wykorzystać to, aby zniesławić Agatę.
Ben Sira (Jezus, syn Eleazara, syn Syracha) pisze w Jerozolimie w początkach II w. przed Chr., w świecie, w którym kultura grecka mocno naciska na tożsamość Izraela. W części zwanej „pochwałą ojców” (Syr 44-50) ukazuje dzieje jako szkołę wierności. Dawid staje tu w centrum nie jako strateg, lecz jako człowiek kultu. Porównanie do tłuszczu ofiary podkreśla, że to, co najcenniejsze, należy do Pana. W Prawie tłuszcz (cheleb) bywa częścią zastrzeżoną dla Boga. Dawid zostaje oddzielony dla świętości. Autor przypomina zwycięstwa, ale zatrzymuje się na pieśni. Dawid śpiewał „z całego serca” i umiłował Stwórcę. To język czegoś więcej niż tylko talentu. Wspomnienie śpiewaków przy ołtarzu i uporządkowania świąt dotyka realnej historii liturgii Dawidowej, znanej także z Ksiąg Kronik. Wiara wchodzi w ciało wspólnoty przez modlitwę, muzykę i czas święta. Najbardziej uderza zdanie o odpuszczeniu grzechów. Syrach nie pomija upadku króla, lecz widzi w nim miejsce działania miłosierdzia. Tron otrzymuje oparcie w obietnicy Boga, a nie w bezgrzeszności władcy. Obraz rogu (qeren) oznacza moc i wyniesienie. Św. Atanazy w „Liście do Marcellina” mówi o Psalmach jako o zwierciadle serca i uczy, że człowiek bierze ich słowa na usta jak własne. Ta intuicja wyrasta z Dawida, którego Syrach pokazuje jako mistrza modlitwy. Św. Augustyn, komentując przysięgę Boga „dla Dawida”, rozpoznaje w „nasieniu Dawida” Chrystusa oraz tych, którzy do Niego należą. Przymierze króla otwiera się na lud odkupiony. Słowa o „przymierzu królów” i „tronie chwały” nawiązują do obietnicy z 2 Sm 7, w której Bóg podtrzymuje dom Dawida.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.